Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowieje :)

21.01.11, 20:33
Roch potrafi codziennie zjeść pół kilo marchwi!!! normalnie nie nadążam z kupowaniem, wcina je jak królik, a mandarynki to muszę chować przed nim bo ostatnio prawie kilogram mi zjedli aż się bałam że zaszkodzi :)
A jakie są ulubione produkty waszych dzieci?
    • enya81 Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 21.01.11, 20:38
      Mój Szymek tez od małego wcina marchewkę, praktycznie codziennie, o każdej porze dnia może zjeść ale tylko surową, gotowanej nie cierpi.
      • moni_30 Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 21.01.11, 20:56
        Czytałam kiedyś o tzw. żółtaczce karotenowej.
        Podobno nic groźnego, ale może powodować powiększenie wątroby i inne objawy.
        Więc nadmiar nawet zdrowej marchwi nie jest wskazany.
        • ankas4 Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 21.01.11, 21:08
          Nasz uwielbia ...nalesniki z syropem klonowym, na raz potrafi zjesc trzy wielkie, jak byscie go obudziły w srodku nocy i zapytałby co chce zjesc...to odpowie ,ze nalesniki;)

          Innych ulubionych brak...a jeszcze ser zółty mógłby jesc kilogramami:)
          • takatoszymura Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 21.01.11, 21:25
            Moje zdecydowanie najbardziej lubią czekoladę. I jakby się brązowiły od tej czekolady- miałabym dwa małe murzyniątka!:-)
            Oprócz tego o każdej porze chipsy, frytki, kotlety, naleśniki z serem i nutellą....... Czasami "za karę" zjedliby kawałek jabłka:-)
    • blanka0 dalabym wiele 21.01.11, 21:26
      zeby Lenka zjadla jedna marchewke w miesiacu
      pomarancza jeszcze w ustach nie miala

      jeju Ona nic nie lubi
      • andzia84 Re: dalabym wiele 21.01.11, 21:34
        mi zawsze wszyscy powtarzają żebym się cieszyła że moje dzieci nie są niejadkami a ja nie wiem o co chodzi bo nie mam takich doświadczeń, moje dzieci jedzą w zasadzie wszystko a na pewno wszystkiego spróbują. Słodycze Roch nawet lubi jak się mu da, ale żeby sam się dopominał to niespecjalnie :) za to o marchewkę się wykłóca jak nie ma w domu. Krewetek niestety nie lubi i sushi nie bardzo chciał próbować, ale liczę że się przekona jeszcze.
    • domatorka.amatorka Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 21.01.11, 22:09
      u nas kiwi rządzi:), no i jabłka muszą być
    • zalasso Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 22.01.11, 12:15
      Moi jedzą wszystko, ale nie mają czegoś, za co "dali by się pokroić". Nawet słodycze, jak jeden dostanie, to drugi też już ma wyciągniętą rękę, ale zjedzą po kawałku i koniec (np. po jednym kasztanku, lub kostce czekolady, nie wydzielam im- po prostu drugiego nie chcą).
      A z dziwnych rzeczy- nigdy nie upominają się o jedzenie- jakbym nic nie dała, to chyba nic by nie jedli. A jak zrobię- to jedzą.
      • lilka.k Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 22.01.11, 12:50
        No to u nas właśnie krewetki. Muszę kupować kilogramami, bo się ciągle pytają czy zrobię.
        A do tego gruszki, jabłka - też idzie sporo.
        • burdziaa Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 22.01.11, 15:52
          Kiedys uwielbiał szpinak z kaszą gryczaną ale juz ta faza przeszła-teraz nie spojrzy na zielone,na szczescie do kaszy powrócił. Mysle,ze czekolada gorzka by tu królowała.
    • burdziaa Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 22.01.11, 15:56
      zapomniałam dopisac o orzechach i bakaliach- suszone sliwki i morele,nerkowce to tez bardzo lubi,i jabłka
    • ridibunda Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 22.01.11, 19:23
      A ja jednak zwrócę uwagę an to, co napisała Moni.
      Nadmierna ilość karotenu znacznie obciąża wątrobę.
      Jeśl idzieck ojest już pomarańczowe (zwłaszcza widac na dłoniach) to znak, że trzeba przystopować.
      Przesada w żadną stronę nie jest dobra, choć na pewno lepiej że je marchew niż lizaki.
      • alcea3 Re: Moje dziecko niedługo zupełnie spomarańczowie 22.01.11, 19:26
        U nas nie ma czegos co mUSI zjesc. Nie przepraszam jest musi byc "coś dobrego" (czytaj słodkiego) juz wymiękam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja