atenette
01.02.11, 15:02
Powiedzmy, że macie w domu zasadę, że słodycze tylko w sobotę/weekend, ale dopada Was w tygodniu ogromna chcica na słodycze (a do tego jesteście w ciąży więc chcicy opanować się nie da ;)). Co robicie:
a) jecie po kryjomu żeby być konsekwentnym wobec dziecka
b) jecie z dzieckiem, tłumacząc, że to wyjątkowo (gorzej jak to wyjątkowo jest ostatnio codziennie ;))
Ja po prostu nie mogę się opanować tak mi się ostatnio chce słodkiego i zawsze dziele się tym z dzieckiem. Oba rozwiązania wydają mi się złe - pierwsze, bo wiadomo, nie muszę tłumaczyć jak się czuję jedząc w ukryciu czekoladę, drugie - bo jestem niekonsekwentna i pokazuje, że jak mama ma ochotę to kupuje, ale jak ona ma ochotę to musi czekać do soboty :/. No więc co jest lepsze? :)