uczulenie na kota co robić

03.02.11, 18:51
jak w temacie, młody ma uczulenie na koty, tak podejrzewamy, zasugerowała to okulistka,
dostał kropelki do oczu ale nic nie przechodzi.-tzn, zapalenie spojówek, ciągle mruga powiekami.
co można jeszcze zrobić, co ęsię daje clemastynę?
Kot nie nasz tylko sąsiadów, czy mam dywan wyrzucić?
    • f3f Re: uczulenie na kota co robić 03.02.11, 19:00
      Nie bardzo rozumiem... ten nie Wasz kot u Was często przebywa czy jak?
      • aga415 Re: uczulenie na kota co robić 03.02.11, 19:04
        tak koty bo jest ich kilka, sąsiadów czasami do nas przychodziły, młody je zagarniał do domu, i boję się że tych alergenów jest u nas w domu bardzo dużo.
        Młody ciągle mruga tymi powiekami i mówi że go bolą oczka, dostał jakieś kropelki ale to bardziej na alergię, chciałabym mu coś jeszcze zrobić aby było mu lepiej tylko nie wiem za bardzo co. mam clemastynę w domu ale czy w alergii na kota to pomaga?
        • dziunia27 Re: uczulenie na kota co robić 03.02.11, 22:14
          na alergie wiem dobry zyrtec,
          jak byłam z Julką u pediatry i miała wysypke z powodowaną alergia to miałam podawać zyrtec 5 kropli rano i 5 wieczorem, przez minimum 3 tyg
          • leluchow1 Re: uczulenie na kota co robić 03.02.11, 22:30
            A poza domem nie obserwujesz poprawy, ewentualnie pogorszenia jak koty są blisko? Alergeny kota w mieszkaniu utrzymują się baaaardzo długo. Co do leków clemastyna jest lekiem antyalergicznym I generacji. pl.wikipedia.org/wiki/Klemastyna
            Zdecydowanie lepsze są leki II generacji np zyrtec, a najlepsze te III generacji jak np XYzal.
            Tu o generacjach pl.wikipedia.org/wiki/Antagoni%C5%9Bci_receptora_H1
            Jesli podasz leki po kilku dniach powinno być lepiej. Mateusz w okresie pylenia ju z po 2 dawkach Aeriusa czuje się lepiej.
    • klaudia020707 Re: uczulenie na kota co robić 03.02.11, 22:28
      haha fajnie to napisałaś
      alergia na kota a pytasz czy dywan wyrzucić;)
      myślę że nie wpuszczać kotów sąsiadów a dywan zamiast wyrzucać porządnie wytrzepać i wyprać, tak samo całe mieszkanie wysprzątać na błysk i czekac
      • aga415 Re: uczulenie na kota co robić 03.02.11, 23:01
        dzięki dziewczyny
        spróbuję z lekiem zyrtec
        Właściwie to on cały czas mruga tymi powiekami, i w przedszkolu też, może na dworze jest lepiej, ja już podejrzewałam że on ma tik nerwowy ale nie.
        Od pójścia do przedszkola miał ciągle kaszel non stop, suchy, teraz te oczy.
        Kurzu raczej w domu nie mam bo ciąglę sprzątam, wilgotność na poziomie od 40% do 50%.
        tylko te koty .... Masakra z nimi,
        Szkoda mi synka bo cierpi bardzo, oglądać bajek nie morze, książeczek też, marudzi itp.
        • leluchow1 Re: uczulenie na kota co robić 03.02.11, 23:10
          Twoje sprzątanie a kurz a w zasadzie roztocza w nim zawarte to 2 zupełnie różne sprawy. Zdziwiłabyś się ile tego cholerstwa żyje w materacach, fotelach , pluszakach, kocach itp. Kurzu uniknąć sie nie da w 100% choćbyś sprzątała 24h/ dobę
          • aga415 Re: uczulenie na kota co robić 03.02.11, 23:23
            masz rację.
            Ja dopiero teraz uczę się co to znaczy alergia, czytam i uczę się jestem dopiero na początku tego tematu, ledwo skończyłam dokształcać się w kwestii opóźnienia mowy - jestem już prawie ekspertem w tej dziedzinie
            a tu coś nowego, nie ma jak się nudzić
            z synem ciągle coś, już się cieszyłam że ruszyło z tą mową , a tu znowu coś nowego, i znowu muszę się dokształcać, tym razem Alergie. co jeszcze mnie czeka?
    • kalipowa Re: uczulenie na kota co robić 04.02.11, 10:28
      niestety uczulenie na kota to jedno z najsilnieszych i najtrudniejszych (ze wzgledu na silny alergen).
      Ja od dziecka jestem uczulona na kota. Niestety jest bardzo ciezko sie odczulic i nawet jak bedzie troszke lepiej po odczulaniu to i tak alergia wroci...

      Ja na poczatku lzawilam i kichalam jak bylam w pomieszczeniu z kotem. Przechodzi po godzinie. Nigdy (jesli wiedzialam o kocie) nie wchodzilam do takiego mieszkania. Obecnie, jesli znajde sie w promieniu metra od kota to zatyka mnie w oskrzelikach i oskrzelach. Raz juz wyladowalam w szpitalu na lekach rozkurczowych bo zaczelam sie dusic w nocy. Alergolog ostrzegl mnie, ze mam unikac jak ognia kota bo moze to sie skonczyc astma (nie wspominajac, ze kazde spotkanie z kotem to bedzie wizyta w szpitalu na lekach dozylnych).

      Nie strasze ale opowiadam wlasna historie. Jesli moje dziecko mialoby alergie na kota, to unikalabym ich jak ogien. Jesli mialas kota u siebie to niestety ten alergen zyje bardzo dlugo (czytalam, ze nawet 5 lat po tym jak kot sie wyniesie) tak wiec wywalilabym dywan.
Pełna wersja