Moje pierwsze L4 w nowej pracy

09.02.11, 20:51
Już mi się zdarzyło chorować jesienią i po nowym roku no ale do pracy chodziłam, na dzieci tez nie brałam zwolnienia bo bałam się o pracę. W poniedziałek dostałam takiego okropnego bólu gardła i uczucia jakbym miała pryszcze w przełyku. Do tego dzieciaki chore też na zapalenie migdałków i Klara dopiero dzisiaj od piątku przestała gorączkować a miała po 39,5 C. Poszłam do lekarza wczoraj i lekarz u mnie stwierdził anginę. Dawał 10 dni zwolnienia ale poprosiłam tylko do piątku. Kurcze umowa mi się kończy w przyszłym miesiącu, sama klnę na koleżankę, która co chwile chodzi na L4 i w końcu ja też musiałam bo bym nie wysiedziała. W sumie od wczoraj to tylko leżę i śpię. Na szczęście m już też odpuścił i wziął zwolnienie na dzieci bo samej nie dałabym rady w tym naszym szpitalu (przez to mu ostatnio otrzymaną podwyżkę wstrzymali :().
    • alcea3 Re: Moje pierwsze L4 w nowej pracy 09.02.11, 21:03
      Spokojnie kilka dni L4 to nie koniec kariery:)
      Skoro nie naduzyasz to luz.
      Angina jest straszna!!!!
    • szalona_wielorybica Re: Moje pierwsze L4 w nowej pracy 09.02.11, 21:09
      to witaj w klubie ;)
      ja miałam zapalenie pluc, a teraz po jakis wirus sie jeszcze przyplatal, dobrze, ze mam zwolnienie do piatku (10 dni), tyle, ze u mnie i tak sytuacja niezbyt klarowna i chociaz bardzo mi na pracy zalezy to nie licze na wiele
    • zalasso Re: Moje pierwsze L4 w nowej pracy 09.02.11, 21:54
      Ach, praca to u mnie temat rzeka...
      Człowiek zamiast cieszyć się życiem, ciągle ma inne rzeczy na uwadze :( (a całość tak poza tematem)

      Jak pracowałam na etacie, bałam się brać L4 ze względu na ten etat (chociaż i tak sporo korzystałam, bo obie ciąże zagrożone, więc od połowy w domu siedziałam).
      Teraz mam firmę i L4 tak samo bez sensu, bo jak nie pracuję to nie zarabiam...

      Ale myślę, że spokojnie powinnaś podejść, pracujesz tam już kilka miesięcy, więc parę dni zwolnienia nie powinno mieć wpływu na dalszą pracę! Głowa do góry!
    • monikaj21 Re: Moje pierwsze L4 w nowej pracy 09.02.11, 21:56
      Mam nadzieję, że to jedno L4 nic nie zmieni w pracy...
    • dmgr Re: Moje pierwsze L4 w nowej pracy 11.02.11, 19:07
      No i mam dalsze L4 bo cały czas mam gorączkę. Byłam dzisiaj u lekarza. Nie wiem czy dzwonić do kierowniczki jutro może czy w niedzielę, żeby wiedziała, że mnie nie będzie w poniedziałek i dalej. Najgorsze jest to, że u nas są najważniejsze dwa terminy sprawozdań, które robimy 10 i 15 dnia każdego miesiąca no i jedne już musiały za mnie robić a teraz we wtorek takie sprawozdania, które są ogólnie tylko moją działką więc kierowniczka będzie musiała je zrobić bo koleżanka z referatu, która powinna mnie zastępować jakoś nigdy chętna nie była żeby się nauczyć. Normalnie mam stracha żeby zadzwonić. Paweł cały czas gorączkuje od poniedziałku więc już 5 dzień, Klara gorączkowała 6 dni więc idąc tropem, że mamy ten sam wirus to pewnie do niedzieli jeszcze mnie potrzyma. Mam nadzieję, że w pracy nie pozarażałam nikogo.
      • astra27 Re: Moje pierwsze L4 w nowej pracy 12.02.11, 17:53
        Ja wróciłam po 11 mies przerwy do pracy 3 stycznia, nie wspomnę już ze od września do grudnia dzieciaki byly po 8 razy chore Zuzia odkąd poszła do przedszkola non stop choruje i zaraża młodszego brata ktory teraz ma 9 miesięcy. Koszmar. Zuzia od 9 dni stan podgorączkowy/gorączka a młody od 4 dni gorączka i wyje non stop. Wczoraj byla lekarka z Lux Medu, nie chce o nikim źle pisać ale najpierw ochrzaniła moją teściową że do zdrowych dzieci wzywamy lekarza a potem stwierdziła że Zuzia ma zapalenie płuc i ropne zapalenie migdałków a Patryś mega ropne zapalenie jednego ucha i gardła. Biegiem polecielismy na rtg klatki piersowej z Zuzią i naszczęście płuca czyste ale gardło zawalone i do poniedziałku mamy czekać z antybiotykiem jak nie przejdzie to mamy podać bo za długo to trwa. Malec okazało się że ma ropne zapalenie obu uszu, lekarka źle nawet recepte wypisala bo miał dostawać antybiotyk 10 dni a dała dawke na 3 dni i znowu musielismy na dyżur z nim jechać. Już nawt nie chce mi się tego wspominać. Wczoraj w pracy z nerwow i niewyspania bo 3 dni wogole nie spałam prawie moze 1,5 h na raty dostałam dreszczy. Jak już wrócilismy z rtg i po 1,5 g oczekiwania na lekarza zeby wynik obejrzał okazało się że mam 39 stopni, bolą mnie plecy, nerki, głowa, brzuch, gardło i uczy. po prostu rewelacja , dopiero wróciłam do roboty i też muszę isc od razu na L4 jedyny plus to ze są ferie i polowa osób na urlopach i że pracuje w tej firmie juz prawie 10 lat co nie zmienia faktu że czuję się z tym źle. POstanowiłąm że do połowy marca Zuzia nie pojdzie do przedzkola a nawet dłużem może do konca marca. Niech mały wybierze antybiotyk, ze 2 tygodnie wypocznie albo i dluzej i wtedy znowu pójdzie. Jak do tej pory dzieciaki mega chorowały ale aż tak źle nie było. Co prawda raz po karetke dzwonilismy bo mloda miała 41 stopni ale po 5 dniach jej i bratu ustąpiło a tu końca nie widać.
        • smolineczka Re: Moje pierwsze L4 w nowej pracy 12.02.11, 19:24
          dziewczyny, współczuję Wam, i to bardzo... sama wróciłam do pracy nie całe dwa miesiące temu, i już raz miałam telefon z przedszkola, żeby pilnie przyjechać po Małą... moja kierowniczka ma synka w wieku mojej córki, ale ma też mamę, która się nim opiekuje, więc jest w pełni dyspozycyjna i ode mnie oczekuje w 100% normalnej pracy, na dwie zmiany, z sobotami, bez zwolnienia, wychodzenia i spóźniania... szczęście w nieszczęściu, że mąż ma mniej zleceń i mogę liczyć na to, że to on, a nie ja w razie czego zostaje z Marysią w domu
    • zalasso Re: Moje pierwsze L4 w nowej pracy 12.02.11, 21:11
      Dużo zdrówka Dziewczyny! trzymajcie się i nie przejmujcie!
Pełna wersja