dmgr
09.02.11, 20:51
Już mi się zdarzyło chorować jesienią i po nowym roku no ale do pracy chodziłam, na dzieci tez nie brałam zwolnienia bo bałam się o pracę. W poniedziałek dostałam takiego okropnego bólu gardła i uczucia jakbym miała pryszcze w przełyku. Do tego dzieciaki chore też na zapalenie migdałków i Klara dopiero dzisiaj od piątku przestała gorączkować a miała po 39,5 C. Poszłam do lekarza wczoraj i lekarz u mnie stwierdził anginę. Dawał 10 dni zwolnienia ale poprosiłam tylko do piątku. Kurcze umowa mi się kończy w przyszłym miesiącu, sama klnę na koleżankę, która co chwile chodzi na L4 i w końcu ja też musiałam bo bym nie wysiedziała. W sumie od wczoraj to tylko leżę i śpię. Na szczęście m już też odpuścił i wziął zwolnienie na dzieci bo samej nie dałabym rady w tym naszym szpitalu (przez to mu ostatnio otrzymaną podwyżkę wstrzymali :().