lekarze i telefony komorkowe

14.02.11, 21:45
jestem wlasnie po prywatnej wizycie u lekarza z moim niemowlakiem i kolejny raz trafilam na takiego ktory odbiera telefony komorkowe przy pacjentach jak gdyby nigdy nic. ja po prostu tego nienawidzę!!! nawet
najgorsze jest to, ze zdarza mi sie to przy kazdej wizycie w gabinetach prywatnych i nawet kilka razy w przychodni.
wszedzie chodzi oczywiscie o kase bo kazdy telefon to potencjalny klient za kolejne kilkadziesiat zlotych!!!!
wrrr!!!!
czy wy tez tak macie czy tylko ja trafiam na takich lekarzy?

    • zalasso Re: lekarze i telefony komorkowe 14.02.11, 21:59
      Z prywatnych lekarzy korzystam tylko z ginekologa i nie zdarzyło mi się, żeby odebrał. Powiem więcej- zawsze miał wyciszony, tylko lekkie bzzzz było słychać. I zawsze oddzwania między pacjentkami. Chodzę do niego już 4 lata.
      Ale pediatra moich dzieci odbiera...zawsze od mamusi, hehe, z tym że się streszcza i przeprasza.
    • solaris31 Re: lekarze i telefony komorkowe 15.02.11, 10:29
      pediatra odbiera zawsze i nie mam mu tego za złe - rozumiem, że jak ktoś ma chore dziecko, to chce mieć z lekarzem kontakt. zatem pediatra odbiera, streszcza się i przeprasza. podobnie w przychodni.

      laryngolog tez odbiera i przeprasza. jak jest coś ważnego, to rozmawia, jak nie - to mówi, że oddzwoni później.

      u gina dawno nie byłam, ale on nie odbiera telefonów prywatnych. telefon stacjonarny obsługuje połozna. gabinet jest prywatny.
    • lucy_cu Re: lekarze i telefony komorkowe 15.02.11, 13:25
      O, według mnie to jest nie do przyjęcia. Wizyta to ma być czas dla tego konkretnego pacjenta, lekarz nie moze być rozproszony na 50 spraw.
      Nasz pediatra, uwaga, w ogóle nie posiada komórki, taki z niego ciekawy człowiek. Ale podejrzewam, że nawet, gdyby miał, nie gadałby podczas przyjęć. To jest gość z klasą.
      • tri-mamma Re: lekarze i telefony komorkowe 15.02.11, 13:30
        No więc ja też uważam, że odbieranie telefonów w czasie wizyty to jakaś porażka.

        Nasz pediatra, podobnie jak u Lucy, również ma dużą klasę. Ma wyznaczone godziny, w których odbiera telefony na zapisy i konsultacje leczonych dzieci. Natomiast czas na wizytę to TYLKO czas na wizytę. Wtedy skupia się tylko na pacjencie.

        Za to moja pani gin zwykle ma włączony tel i nie omieszka go odebrać. No może nie w trakcie badania, ale jak siedzi przy biurku to owszem. Cóż, tez mnie to lekko denerwuje, w końcu płacę za ten czas, no tak?
        • sierpniowa27 Re: lekarze i telefony komorkowe 15.02.11, 13:59
          Dziewcyzny, wyobrazcie sobie, ze moja gin odebrala telefon jak bylam juz na slynnym"samolocie";-)..myslalm, ze padne..
    • f3f Re: lekarze i telefony komorkowe 15.02.11, 14:26
      Uważam to za niewłaściwe. Nasz pediatra jak to trimama napisała ma klasę :) i czas podczas wizyty jest czasem pacjenta. Zreszta to ten sam lekarz, o którym pisze Aga :)
      Jest wyznaczony czas na dzwonienie w celu umówienia wizyty i czas na dzwonienie dla aktualnie leczonych (konsultacje).
    • solaris31 Re: lekarze i telefony komorkowe 15.02.11, 14:27
      a ja myślę, że z pediatrami to przesadzacie. mój, mimo, że odbiera, to tez nie między jednym a drugim osłuchem czy tez patrzeniem do paszczy.

      za to pomyślcie sobie, co byłoby, gdybyście z dzieckiem miały sytuacje podbramkową, a pediatra nie odebrał, bo to niekulturalne ;)
    • mimi_mm Re: lekarze i telefony komorkowe 15.02.11, 15:56
      dla mnie wciaz jest to nie do przyjecia.
      istnieja przeciez poczty golosowe a na kazdy numer ktory dzwoni i nie jest numerem zastrzezonym mozna przeciez oddzwonic.
      ja wciaz szukam takiego lekarza pediatre z klasa o jakim pisze lucy. jeszcze na takiego nie trafilam, ale wciaz szukam :)
      do tego u ktorego bylam wczoraj (odebral przy mnie trzy telefony, a wizyta trwala jakies 10 minut) juz nie pojde, bo ani ja ani moje dziecko nie czulismy sie tam komfortowo. dla mnie jest to brak szacunku dla klienta - pacjenta.
      • tri-mamma Re: lekarze i telefony komorkowe 15.02.11, 17:37
        Jeśli Podkowa Leśna to dla Ciebie nie za duża odległość, to zdecydowanie polecam naszego doktora. Nie dość że facet z klasą, to nie daje antybiotyków bez wyraźnej potrzeby.
Pełna wersja