Kawa, mniamuśna;)

15.02.11, 07:59
Dzień dobry:) już z pracy:) wcześniej dojezdżam jakoś, bo ferie u nas, to i korki mniejsze:)
Jasiek w przedszkolu, starszaki u babci wojują, ale dziś po południu dam babci odetchnąć i zabieram ich do kina 5D extreme:)...niech się trochę strachu najedzą:)
I Jaśkowi kurtkę muszę kupić, bo zamek się zepsuł, naprawa 30zł, a kurtkęOlusia mi kupiła, za...uwaga...2zł;)!!!!!
W pracy dzis luz, to i posiedzę częściej z Wami. Z zaległościami wyszłam na prostą....nareszcie, no i waga w końcu pokazała moje 53kg;)....bo jak po świętach przytyłam, tak nie mogłam zgubić, a teraz jest git:)
Miłego kochane Wam życzę, słonecznie we Wrocku, ale mroźno. Jednak to słońce dodaje optymizmu, więc i mróz nie straszny.
    • lucy_cu Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 08:06
      Helou, słoneczna Żabko! Napiję się u Ciebie z przyjemnością.
      U nas też mróz, -13. Może komary i inne robale wymrozi, hehehe, bo śniegu nie ma.

      Kawkę piję z gadem, znaczy się z Jaszczurkiem, Teresia poszła się ubrać, pozostali w szkole tudzież w robocie.
      Plan? Się wymyśli za chwilę.

      Jaksy dawno nie było w kawowym wątku, więc poniżej załączam zdjęcie.
      img263.imageshack.us/i/1004163j.jpg/
      Miłego wtorku i słoneczka w sercach i za oknem!
      • leluchow1 Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 08:10
        Ja już po kawce. Waga mnie demotywuje więc o niej nie wspominam :-) Jakoś nie mogę z tym odchudzaniem zebrać się do kupy. 2 dni się odchudzam 2 dni nie i w zasadzie jakoś ciągle jestem w tym samym miejscu. A frustracja swoim wyglądem i wagą rośnie. Muszę wreszcie wyciągnąć kije z szafy. Dziś basenowe zakupy dla chłopców bo w sobotę babcia zabiera ich na solankowy basen w Ciechocinku. Dobrego dnia.
        • aga_junior Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 08:30
          Brrrrrrr ale zimno
          -13,5 słońce i śnieg

          Witam się z pysznymi kanapeczkami i zaraz będzie herbatka :-)
          Junior w przedszkolu, M w pracy, będziemy zaraz buszować z Andżela po mieście ;-)
          a na popołudnie zaplanowany obiad i prace społeczne.

          miłego dnia dziewczynki ;-)

          PS: Lucy jak się robi takie niebieskie oczy?
      • klarysa007 Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 09:19
        Kawa na szybko.
        Lucy, CUDNY ten Twój syn :) A ja wujkiem opiekuję się na szczęście tylko z doskoku, pomagam cięższych czynnościach typu kąpanie, zakupy itp. Mieszkają niedaleko ode mnie, a dzieci im daaaaaaleko powyjeżdżały i nie sa w stanie pomagać na bieżąco.
        Za chwilę znów biegnę do ZUSu, ciąg dalszy udowadniania, że nie jestem wielbłądem. Marta marudzi, bo znów bierze ją gorączka. To nie jest najlepszy tydzień...
    • cui Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 08:31
      Kawa na rozruch i zmykam do pracy :)
      Lucy - dawaj Jaksę! Normalnie gość jest do schrupania :D Boski :)
      Miłego dnia!
      • dziunia27 Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 08:36
        niebo błekitne, słoneczko, miód malina;)
        gdyby nie te -12;( brrr

        Miłego dnia;)
        • zalasso Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 08:43
          Jaksa przecudny!
          Kawka pyszna, choć humor mógłby być nieco lepszy- auto nam się rozkraczyło o poranku, M zabrał moje no i ja znów jestem w kaczej pipipipi
          Miłego dnia!
          • maryjka60 Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 08:59
            Witam serdecznie, ale piękny ten Jaksa, słodziak do kwadratu.
            Mój słodziak czyli Mać niestety od wczoraj na antybiotyku, Basia poszła do przedszkola ale jakaś taka lekko niewyraźna więc ciekawe co będzie po południu. Mąż dzisiaj do domu wrócił i do piątku jest z nami. Idę przygotować śniadanie, miłego dnia foremki.
            • kogosia Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 09:24
              a ja chora:((
              Jaksa ma przecudne oczki:))
              U nas ferie Karola w domu, więc będzie zajmowała się Olą. Filipon w przedszkolu, na szczęście...
              Jadę z Olą do lekarza i ze sobą. Ola mi pokasłuje i się bardzo boję bo nie dawno miała zapalenie oskrzeli...

              Żabka ja tez poproszę taką kurtkę za 2zł:))
              • anmroz Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 10:27
                Lucy, cudowny błękit oczu :)
                Noc prawnie bez snu. Michał miał w nocy ponad 39, obudził się o 2 i nie mógł zasnąć, po czym obudził brata i tak do 5.Rano miałam zajęcia w przedszkolu i myślałam,że odfrunę. Takie odloty z niedospania :) W południe z najmłodszym do laryngologa, a potem znowu harówka w pracy.
                Dobrze,że słonko za oknem.Oby do wieczora!!!

                Maciuś, maj 2010
                Michał, lipiec 2007
                Martyna, grudzień 1999
                • burdziaa herbatka 15.02.11, 10:49
                  Dosiadam sie ze spoznioną herbatka,w koncu od 4.30 udało mi się cos zjesc! Julek juz o 5tej na pełnych obrotach,kurcze mam nadzieje ze mu sie nie przestawi na dłużej to wczesne wstawanie, srednio mam na to siłe-on w p-kolu odsypia a potem do wieczora hulanki,a my padamy. Bylam dzisiaj wyniki krwi robic i u ortopedy,nawet nie chce mi sie pisac....
    • tri-mamma Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 10:19
      Witam się z kawką :)

      A już myślałam, że u nas minął wreszcie wirus jelitowy, a tu znowu Franek się posrał po pachy w nocy. Dziś od rana marudny jak nie wiem co. Chyba go wreszcie do lekarza zapiszę. Masakra.

      Poza tym słonecznie i pięknie. Zimno, ale to nic. Idziemy zaraz opatuleni na wyprawę do lasu. Las mam za płotem, więc daleko się nie nachodzimy, ale to i lepiej, bo dzieci jeszcze nie w pełnej formie.
      A u nas w p-kolu tygodniowe ferie. Muszę jakoś rozplanować dobrze ten czas.

      Udanego wtorku!
      • ankas4 Re: Kawa, mniamuśna;) 15.02.11, 12:43
        Dopisze sie, i kawy napije z Wami, bo dopiero usiadłam, dzis dzien szalony, choc nie zapowiadało sie;), wiec szykujemy sie z Tymkiem do przedszkola, juz z poślizgiem jest 9;50, w chacie armagedon...a tutaj domofon dzwoni...odbieram, i juz mam złe przeczucia, to nasza zarządczyni mowi aby jej otworzyc, wiec wychodze na schody ,aby ja przywitac i mowie do niej pol zartem, pol serio, ze mam nadzieje,ze nie idzie na zebranie wspolnoty.a ona ,ze owsze przeciez dzis 15....jezu....myslalam,ze padnę trupem, bo zebranie miało odbyć sie u nas, czyi,ze miało przyjsc jeszcze prócz zarządczyni z 7 dodatkowych osób, ja szczesliwie juz ubrana, Tymek w piżamie, lata oszalały ze szczęscia, ze jakaś akcja:), wiec z zarządczynią ,którą ulokowała wkuchni w ciągu 10 minut ogarnęłam salon, poupychałam ciuchy w Tymka pokoju...i jak zaczęli sie sąsiedzi schodzić to było jako tako,tylko dziecko latało w piżamie:), i tak sie Tymonowi upiekło przedszkole dzis,ma wagary dzis:), choc uwielbia chodzic do przedszkola, to jest wniebowzięty:)

        Zaraz sie zbieramy na jakies zakupy, bo nawet na obiad nic nie mamy kupione;0

        Pozdrawiam
        • narttu kawaaa 15.02.11, 13:02
          Jak najbardziej- mam 5min wolnego w pracy.
          Wczoraj wrocilismy do Finlandii , dzis dziewczyny byly w przedszkolu godzine i niestety Ida do odebrania bo rzyga- obstawiamy ze struly sie jogurtem w pociagu. Szkoda bo Ida wrocila do przedszkola po 4tyg przerwy i cieszyla sie z towarzystwa kolezanek.. a tu klops
          No nic.. w pracy masakra- musze sie jakos wygrzebac bo jutro ja zostaje z dziewczynami..

          Jaszczur jest przepiekny :)))
          • lucy_cu Re: kawaaa 15.02.11, 13:19
            Dzięki, Kobity- on się chyba dziś pławi w tych Waszych zachwytach, bo taki jest przytulaśny i łaskawie pozwala się obcałowywać (normalnie kręci łbem na "nie" ;-P).

            Narttu, ja bym obstawiała polski wirus rzygawkowy, na który padła chyba już połowa nieletniej populacji tej zimy. Ja tylko czekam, kiedy nasza kolej. ;-)

            Tak myślę o tym odchudzaniu- już dawno doszłam do wniosku, ze na to trzeba mieć czas po prostu. Żeby pamiętac o regularnym jedzeniu itd. Ja bym chciała marne 5 kg w dół- ale nie mam zwyczajnie czasu o siebie zadbać. Łapnę, chapnę coś w locie i lecę dalej. Leluchow, jest coś w tym, no nie? Nie łam się, powoli dasz radę.

            Burdziu Kochana, ale co z tą nogą Twoją, co? Tak nieciekawie? Napisz może, bo się martwimy o Ciebie!
            • tri-mamma Re: kawaaa 15.02.11, 13:35
              No to dodam od siebie tych uwielbień Jaksowych :) Te oczy!!!! Super!!

              Lucy, z tym odchudzaniem i czasem, wiesz to chyba działa w obydwie strony. Jak wiadomo mi brakuje parę kilo. Tak bym chciała mieć ok 5kg więcej. I co? Nie mogę! Tak samo jem w przelocie, często i staram się sporo, ale nie mam za bardzo czasu usiąść i jeść. No i efekt podobny. Waga stoi.

              Nartu, ja bym tez obstawiła ten cholerny wirus. Nie chcę być złym prorokiem, ale pewnie zaraz druga panna padnie. Trzymaj się!
              • szaszanka21 Re: herbatka z sokiem agrestowym 15.02.11, 14:05
                Szybka herbatka i lece nauczać. Od rana zasuwam jak "małe wrotki" bo wyrabiam normę czyli sprzątanie.pranie, zmywanie i obiadowanie :).
                Dobrze ,że M.miał wolne dopołudnia to zabral Miska na spacer bo słonko piękne.
                Jaksa boski :czy te oczy mogą kłamać-chyba nie ........ :))))
                Miłego popoludnia dziewczynki i zdrówka dla chorowitków życzę!!
                • joasia83m Re: herbatka z sokiem agrestowym 15.02.11, 15:01
                  ja dopiero z kawą spokojnie usiadlam. Dawid mnie dzis wystraszyl nie na zarty, o 7 rano temp. 39,2... po zbiciu ok, ale o 12 znow to samo. dzieki Bogu 2 dni wczesniej kochana kolezanka dala mi nr do pulmonologa co na prywatne wizyty do domu przyjezdza. wiecie co, pierwszy raz w zyciu czulam dajac 100 zl lekarzowi, ze na nie zasluzyl! 40 min. badal i nie zaczal od stetoskopu jak to zwykle bywa, tylko od uszu, gardla, migdalkow itd. i skubaniec mi mowi ze w lewym uchu bylo kiedys zapalenie, ja ze tak-1,5-2 lata temu, a on ze widac to. no znachor i tyle. no i mam diagnoze: angina ropna i poczatek zap. oskrzeli :(((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja