Szaszanko- pytanie do fachowca

16.02.11, 08:42
Mam dług, muzyczzięczności i nie tylko (pieniężny też) wobec takiej jednej babeczki-muzyczki.
Kasy babka nie weźmie, prezentu dla niej samej też nie, znam ją.
Uczy w szkole, normalnej podstawowej, ma teraz pierwszaków. Grają i śpiewają i wesolo u nich. :-)

Zapytowywuję Ciebie, jako fachmana od umuzykalniania, czy takie brzękadła i stukadła na lekcjach z maluchami są ok?
allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=7917260&gr_id=1
Ewentualnie- co, Twoim zdaniem, mogłoby się przydać?

Mają w klasie standard- dzwonki-cymbałki, trójkąty, tamburyny.

Pomyślałam, że parę takich cudeniek by ją ucieszyło i dzieci też. A ja bym miała dług z głowy. ;-)

Co myślisz?
    • solaris31 Re: Szaszanko- pytanie do fachowca 16.02.11, 09:30
      fajne, fajne :)

      dzieci uwielbiają się tłuc na czym popadnie, a te rzeczy, które pokazałaś są jak sądzę delikatniejsze w brzmieniu niz tradycyjne bębenki czy tamburyny, od których głowa boli.

      myślę tez, że dobrym prezentem byłyby płyty - piosenki i podkłady, jest tego cała masa, ale sądzę tez, że pani może coś takiego mieć już w kolekcji.

      profesjonalne są tak zwane zestawy Orffa, ale one sa droższe, wykorzystuje się je w szkołach muzycznych - to podstawa na rytmice. ale możesz popatrzeć w necie, co jest w tych zestawach - są właśnie przeznaczone dla dzieci, głównie na rytmikę. te zestawy sa o tyle fajne, że mają janczary - a to jest super fajny dżwięk dla dziecka ;)
      • lucy_cu Re: Szaszanko- pytanie do fachowca 16.02.11, 10:49
        O, dzięki wielkie.
        O janczarach pomyślę też- moje dzieci mają janczary i marakasy, są w częstym użyciu. Janczary- podstawa świątecznych piosenek i kolęd. ;-))))
        • solaris31 Re: Szaszanko- pytanie do fachowca 16.02.11, 11:21
          a proszę bardzo ;)

          janczary są super ;) dzieciaki je uwielbiają, maja fajny dźwięk, nie tłuką się - rewelacja.
          • zabka11 Re: Aż poczytam, co to te janczary?;) 16.02.11, 12:25
            Podpisał:
            wdzięczny podczytywacz wątku nie do siebie skierowanego;)
            PS: na usprawiedliwienie dodam, że dzięki ciekawości, dowiedziałam się tego i owego o janczarach;)
            • solaris31 Re: Aż poczytam, co to te janczary?;) 16.02.11, 12:39
              odpadłam :D

              no ale mówią, że się człowiek przez całe zycie czegoś uczy :) no to juz wiesz , co to te janczary :)

              a dla innych podczytywaczy od razu info podaję - takie brzękadełka sympatyczne :D dzwoneczki ;) takie coś ;) kiedys konikom na kuligach je mocnowano i sobie brzęczały ;)
              • lilka.k Re: Aż poczytam, co to te janczary?;) 16.02.11, 12:47
                dzięki! czekałam na wyjaśnienie ;)
                • solaris31 Re: Aż poczytam, co to te janczary?;) 16.02.11, 12:52
                  hehe, chociaz raz sie mogłam na coś przydać :) muzyka to jednak dziedzina o której mało sie rozmawia -a szkoda, bo piękna jest ;)
                  • szaszanka21 Lucy :) 16.02.11, 13:54
                    Przylecialam właśnie z audycji i piszę i lecę dalej :) Solaris słusznie prawi ,ze taki zestaw róznych "przeszkadzajek" to dla nauczyciela prawdziwy skarb !!!! Zawsze tego za mało bo kazdy chce popróbowac i zostać "Janko -muzykantem" ,także pomysł trafiony w dziesiątke :)).
                    Wieczorkiem pomyśle co by tu jeszcze .
                    Uciekam do szkoły a o muzyce mogę zawsze i o kazdej porze dnia i nocy :)))))
                    • lucy_cu Re: Lucy :) 16.02.11, 15:06
                      :-)))) No proszę, watek edukacyjny się zrobił, nowe słowa poznajemy...;-PPP

                      Szaszanko, dzięki, pomyśl ewentualnie, co by tu jeszcze, a ja te śmieszne brzękadła kupię i tak. Są takie "inne", myślę, że dzieciom podejdą. :-)
                      Wpadnij kiedyś na kawkę, jak będziesz w okolicy- u mnie jest wesoło: Jaksa zżera janczary (naprawdę, i ukłony dla Lilki...;-ppp), fleciści grają aktualnie "Przybyli ułani", śpiewaczka wyje tę pieśń namiętnie
                      www.youtube.com/watch?v=GYlWs0bbbq4
                      Rozumiesz, przygotowania do obchodów 3.Maja...
                      Skończyły się kolędy, mamy sezon na patriotyzm w szkolnym zespole...

                      Tu artystka na feriach
                      www.facebook.com/photo.php?fbid=177083655669389&set=a.176736105704144.45104.103403686370720#!/photo.php?fbid=176737542370667&set=a.176736105704144.45104.103403686370720&pid=423248&id=103403686370720
                      www.facebook.com/photo.php?fbid=177083655669389&set=a.176736105704144.45104.103403686370720#!/photo.php?fbid=177084082336013&set=a.176736105704144.45104.103403686370720&pid=425252&id=103403686370720
                      Wesoło jest, mówię Ci, a jak głośno...;-DDDD
                      • lilka.k Re: Lucy :) 16.02.11, 15:11
                        :D

                        To może ja wpadnę, bo Franek , jak tylko zaczynam śpiewac, to mnie ucisza i się krzywi ;)), może Wy na mnie nie będziecie krzyczeć ;P
                        • lucy_cu Re: Lucy :) 16.02.11, 15:12
                          No co Ty- u mnie jeden wyjec mniej, jeden więcej- bez różnicy...;-DDDDD
                          Zapraszam. :-)
                          • szaszanka21 Re: Lucy :) 16.02.11, 20:50
                            No to się nareszcię doczołgałam do domu :) Niestety mam takie dni w miesiącu ,że" robie w kulturze" na 2 zmiany ;p
                            Zasięgnęłam języka u koleżanek rytmiczek i tych z kształcenia słuchu i po pierwsze:
                            -wszystkie czynele,marakasy,flety proste,dzwonki,kołatki ,kastaniety i klawesy przyjęłyby z otwartymi ramionami w każdej ilości :))))
                            A po drugiej w szkole podstawowej to może rzeczywiście taki zestaw płyt np.z muzyką klasyczną atrakcyjną dla najmłodszego słuchacza miałby wzięcie typu.C.Saint-Saens-Karnawał zwierząt,
                            P.Czajkowski-"dziadek do orzechów" czy S.Prokofiew-"Piotruś i wilk".
                            Dzieciaki świetnie ilustrują potem takie słuchane fragmenty :)
                            Ze mną jest o tyle "problem" ze ja mocno skoncentrowana jestem na konkretnie jednej "przeszkadzajce" czyli na wiolonczeli bo to moja specjalizacja jest a audycje to dodatkowo czyli tzw.przyjemne z pożytecznym. :))))
                            Na kawke wpadnę bardzo chętnie i z przyjemnoscia posłucham wszystkich zapewne porywających interpretacji!!!!!
                            Kraków i okolice nawiedzam bo kuzynka naucza w muzycznej na Basztowej a cała jej rodzinka mocno grająca jest ( a i córeczkę Emilkę ma ,moją chrześnicę:D )
                            Ja tez zapraszam na dowolny rodzaj trunku.:)))
                            Jak coś mi jeszcze wpadnie do głowy to zapisze
                            Michał 16.07.2007
                            • lucy_cu Re: Lucy :) 16.02.11, 21:35
                              Oooo, bardzo bardzo dziękuję.

                              No to tak. Fletów w szkole jest w pierniki, wszystkie dzieci sa ofletowane, a te najbardziej uzdolnione grają w szkolnym zespole. My z mężem w ramach wspierania kultury i tej naszej babki od muzyki nabyliśmy kiedyś dwa flety proste altowe, żeby zespół miał uzupełnienie do sopranowych i aktualnie prowadzimy poszukiwania sponsora na flet tenorowy (dlaczego instrumenty są tak pioruńsko drogie, nie wiem- ale to jest kosmos).

                              Kupimy trochę brzękadełek na bank.
                              I dowiem się jakoś dyskretnie, jak oni stoją z płytami- bardzo Ci dziękuję za wypisanie przykładów.
                              Tym sposobem będziemy mieli spłacone długi u babeczki (to jest naprawde niezwykła osoba- tyle ile ona dla naszej córki zrobiła i dla innych dzieci też...- kochana baba) i dzieciaki będą miały zabawę. :-)

                              Daj znać, jeśli będziesz miała czas i ochotę na pobycie w naszym jakże niesłychanie rozegranym i rozśpiewanym towarzystwie- zapraszam.
                              A Emilia pójdzie do muzycznej gdzieś tu koło nas, do Wieliczki pewnikiem- egzamin ma podobno, jak to się mówi, w kieszeni. Muzycy, w tym jakaś dyrektorka szkoły muzycznej (ale nie wiem, której) ją na wyjeździe przetrzepali na dziesiątą stronę. Zobaczymy. Ona o skrzypcach marzy i o fortepianie....Pożyjemy, ciekawe, co z tego wszystkiego wyniknie. Ale w duszy jej gra, cała orkiestra symfoniczna chyba...;-) I to jest piękne.

                              Jeszcze raz dzięki, Prześliczna Wio..wiolo...wiolonczeliiistko, lalala. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja