dmgr
19.02.11, 19:26
To, że moje dzieci ciągle chorują to już wiadomo. Ostatnio jednak ja dosyć często choruję, w sumie od września cały czas mam bóle gardła i kaszel. Co jakiś czas trafiam do lekarza, dostaje antybiotyk itp. Ostatnio miałam anginę. Po tej anginie jednak kaszel nie przeszedł a lekarz stwierdził, że gardło cały czas nieciekawe no i dał mi skierowanie na różne badania. W badaniu krwi wyszło mi, że mam wysokie CMV IGG 215 co oznacza, że ma cytomegalię (norma jest od 0 do 6) bądź jak wyczytałam w necie przechodziłam ją kiedyś. CRP mam w normie 4,93. Do tego miałam wykonany wymaz z gardła i na drugi dzień było wiadomo, że mam jakąś bakterię bo musieli mi ją hodować przez 3 kolejne doby. Myślałam, że potem dowiem się co i jak ale w wyniku tylko napisali: W warunkach tlenowych wyhodowano fizjologiczną florę gardła, wzrost obfity +++. Wiem, że muszę z tym iść do lekarza teraz ale wiadomo jak jest z czasem, nie wiem kiedy mi się uda. Znacie się na tym? Pewnie teraz będę musiała przebadać dzieci bo pewnie od nich złapałam jakieś bakterie. O tej cytomegalii w sumie nic konkretnego nie mogłam znaleźć. Niby nie jest niebezpieczna, tylko dla kobiet w ciąży i niemowląt i, że 70% ludzi ją ma, najczęściej przenoszona przez dzieci w wieku przedszkolnym. Ale coś z tym trzeba robić czy nie?