zalasso
23.02.11, 10:22
Lubię pracować sama, bo nie jestem uzależniona od ludzi. I nie denerwuję się, a jak coś zawalę, to jest to mój problem.
Współpracuję z dziewczyną, prywatnie bardzo sympatyczną, ale docieramy się od dwóch miesięcy i jeszcze końca nie widać... Choć jest cień nadziei.
A dziś moja opiekunka nawaliła- co prawda uprzedziła, że ma okulistę o 9, ale max godzinę się spóźni, ja poprzestawiałam wszystkie zajęcia i właśnie musiałam je odwoływać (czego absolutnie nie znoszę), bo ona nawet na 11 nie zdąży, kurde no! Oczywiście zdrowie najważniejsze, ale mogła powiedzieć, że o 9 kolejka rusza, a nie wizyta jest, to bym od razu zmieniła plany, takie przesuwanie/przekładanie jest dla mnie nieprofesjonalne i mnie to wkurza.
Wiem, że nie na wszystko mamy wpływ, każdy człowiek ma lepsze i gorsze dni, ale mam tendencje perfekcjonistyczne i dlatego planuję wszystko, tak żeby dobrze funkcjonowało.
To się wyżaliłam, hehe. Oczywiście nie jest to mój problem nr jeden, ale tak mnie tchnęło :)