Jak radzicie sobie z ludźmi? :/

23.02.11, 10:22
Lubię pracować sama, bo nie jestem uzależniona od ludzi. I nie denerwuję się, a jak coś zawalę, to jest to mój problem.
Współpracuję z dziewczyną, prywatnie bardzo sympatyczną, ale docieramy się od dwóch miesięcy i jeszcze końca nie widać... Choć jest cień nadziei.
A dziś moja opiekunka nawaliła- co prawda uprzedziła, że ma okulistę o 9, ale max godzinę się spóźni, ja poprzestawiałam wszystkie zajęcia i właśnie musiałam je odwoływać (czego absolutnie nie znoszę), bo ona nawet na 11 nie zdąży, kurde no! Oczywiście zdrowie najważniejsze, ale mogła powiedzieć, że o 9 kolejka rusza, a nie wizyta jest, to bym od razu zmieniła plany, takie przesuwanie/przekładanie jest dla mnie nieprofesjonalne i mnie to wkurza.
Wiem, że nie na wszystko mamy wpływ, każdy człowiek ma lepsze i gorsze dni, ale mam tendencje perfekcjonistyczne i dlatego planuję wszystko, tak żeby dobrze funkcjonowało.
To się wyżaliłam, hehe. Oczywiście nie jest to mój problem nr jeden, ale tak mnie tchnęło :)
    • amalota Re: Jak radzicie sobie z ludźmi? :/ 23.02.11, 11:22
      Też uważam, że takie podejście jest nieprofesjonalne. Mnie jeszcze denerwuje, jak szef każe mi mówić jedną rzecz, a za dwa dni wymyśli coś innego i nagle mam to wytłumaczyć klientowi, że to, co wcześniej powiedziałam, to było złe.
      Albo jak ktoś z kim współpracujemy się pyta, czy została zapłacona faktura, to po śledztwie w firmie dostaje informację, że była zapłacona albo zostanie zapłacona np. do końca tygodnia i tą wiadomość przekazuję. A tydzień później się okazuje, że jednak faktura nie została zapłacona. Dlaczego ja mam "kręcić" i wymyślać usprawiedliwienia dlaczego tak się stało?
      Od maja będę na swoim i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.
      • pabia_a Re: Jak radzicie sobie z ludźmi? :/ 23.02.11, 12:39
        amolota, w mojej poprzedniej pracy miałam podobne historie, strasznie mnie to irytowało, zwłaszcza, że to ja musiałam świecić oczami przed klientami, bo szanowny pan prezes zmieniał sto razy zdanie
    • smolineczka Re: Jak radzicie sobie z ludźmi? :/ 23.02.11, 15:38
      o tym, że nie radzę sobie z ludźmi, dziewczyny na tym forum dobrze wiedzą po moich "użalaniach się" nad sobą ;-) opisywałam swoje kompleksy (bo tak to trzeba ująć) w pamiętniku, na blogu, w małej prozie i tu na forum... od dziecka bałam się kontaktów z nieznanymi mi osobami, a znane często rozczarowywały swoją niedelikatnością, głupotą, chamstwem, próbami manipulacji (tego najbardziej nie lubię)... rozumiem też świetnie, że można mieć problemy w pracy (i nie tylko w pracy) przez to, że ludzie bywają niesłowni, niepunktualni, nieżyczliwi... ale (i w tym się różnimy) nie wybrałam, a nawet nie szukałam, nie chciałam mieć, zawodu, gdzie "nie jestem uzależniona od ludzi", bo tak naprawdę potrzebuję kontaktów z ludźmi, dyskusji na interesujące mnie tematy, a także i współpracy, i w żadnym przypadku nie jestem typem samotnika... więc jakoś muszę sobie radzić w pracy, poza pracą też... :-)
      • zalasso Re: Jak radzicie sobie z ludźmi? :/ 23.02.11, 22:11
        Może źle ujęłam myśl, ja jestem mega towarzyska, uwielbiam ludzi, pracuję z ludźmi (uczę), kilka razy w tygodniu mamy gości, mieszkamy w 6 osób(familia cubana ;)) i tu nie mam problemu.
        Problem mam, kiedy jakość mojej pracy zależy od drugiej osoby (np. żebym ja pracowała, muszę miec opiekunkę- opiekunka nawala --> ja nawalam). I tylko w tym aspekcie :)
Pełna wersja