domatorka.amatorka
27.02.11, 20:58
ja zwariuje w tym domu:/
Starszak nie zaśnie przed 22 rano cyrk, bo trzeba wstawać. Adusia odlatuje o 20, więc o 6.30 świeża, rześka, wypoczeta; Młodszy od kiedy nie ma przedszkolnych drzemek jest rozregulowany na maksa:( jak uśnie w drodze z przedszkola to zasypia po 21 jak nie to marudny od 18...
mamy wieczorne rytuały, wspólna kolacja, czas na wieczorną zabawę bez szaleństw a i tak dzieciaki z trzech różnych bajek mi się trafiły :>