fassollka
17.03.11, 01:52
w normalnych warunkach to wino pewnie, drinki, tequilę...
Bruno od dwóch godzin wymiotuje.
Ja mam stres, żeby nie zasnąć - on się prawie wcale nie budzi, boję się, że się zadławi.
Ech... ja mogę wszystko robić - nie spać, sprzątać, zapierać... ale ten zapach jest nie do zniesienia. To ode mnie silniejsze, mam straszny odruch wymiotny. Trzymam przy nosie chusteczkę skropioną Olbasem - trochę pomaga.