Lipcowe na wycieczce z przedszkola...

24.03.11, 11:15
puscilybyscie??

Na 40 dzieci 5 opiekunek.
Na 8.00 do przedszkola, śniadanie. po 9.00 wyjazd do Warszawy na spektakl Królewna Śnieżka potem kulki i powrot dopieo o 17...

Chciałam jechac z nimi ale jak na razie nie ma miejsca, wiec teraz boje sie i nie wiecz czy go puscic czy nie??
Gdyby powrot byl o 12 to bym sie nie zastanawiała,
a teraz sie boje.
Mam czas do 30 marca by podjac decyzje, no chyba ze za nim podejme decyzje miejsca dla niego zabraknie
    • maadga Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 11:32
      Puściłabym. :D Moja Lilka w przedszkolu na własne żądanie zostaje od 7 do 17 (jak przyjadę wcześniej to musze czakać żeby sie wybawiła) zresztą z jej przedszkola żadne dziecko nie chce wyjść. Na jednego nauczyciela wypada 8 dzieciaków, będzie super. Jedynie podróż by mnie martwiła, jaki autobus itp.
    • amalota Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 11:46
      U nas co chwila takie wyjazdy i wycieczki. Jaśka puszczam bez zastanowienia.
    • borowka78 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 11:47
      puściłabym.
      Koniecznie trzeba sprawdzic sprawność autobusu przed wycieczką.
    • atenette Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 11:53
      Puściłabym, ale sprawdziłabym autobus, m.in. czy są pasy!
      • leluchow1 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 11:58
        Puściłabym a potem...
        -umierałabym ze strachu
        -żarła coś z nerwów bez przerwy
        - non stop oglądała TVN24
        a jakby już wrócił położyłabym go spać, rozczuliła się że mój mały synek rośnie, potem strzeliłabym sobie drinka z poczuciem spełnionego obowiązku odpępniania synka od mamusi.

        Ale tak na marginesie... powiem wam..... że super że mój syn nie chodzi do przedszkola :-))))))))))
      • zurawina100 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 12:24
        atenette napisała:

        > Puściłabym, ale sprawdziłabym autobus, m.in. czy są pasy!

        Żeby 3-latka zapiąć w pasy muszą być foteliki. To jest informacja z policji:)
        • kogosia Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 12:43
          pasow pewnie nie bedzie, ale sie dopytam dzis

          I musze przyznac ze mnie zszokowałyście... to tylko ja bym go nie puściła??

          Zastanawiam się jeszcze, mąż mówi by Filipa się spytac czy chce jechac.
          I dopytam się jeszcze o kilka szczegółów
    • smolineczka Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 13:05
      mnie też to czeka: na ostatnim zebraniu w przedszkolu zapowiadali wycieczkę. staram się przygotować siebie, swoją psychikę do tego, że córka staje się coraz starsza... napisz co postanowiłaś
    • olcia.kaktus Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 13:15
      Pomyśl ile radości zabrałabyś dziecku nie puszczając. coraz więcej będzie aktywności dzieci bez rodziców. Upewnij się tylko co do autobusu - dziś od rana trąbią w radio, że zatrzymali przeładowany autokar z przedszkolakami, gdzie dzieci siedziało po 4 na 2-osobowym miejscu, część osób stało - takie warunki są nieakceptowalne.
      Ale jeśli coś takiego jest pod kontrolą, w życiu nie przyszłoby mi do głowy zabierać dziecku taką zabawę. Nawet nie zauważy, że to trwa trochę dłużej, niż standardowe wyjście do przedszkola.
    • guciowamama Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 13:40
      Puscilabym...
      U nas taka wycieczka do teatru szykuje sie pod koniec kwietnia. Z ta roznica, ze dzieci beda jechaly komunikacja miejska (metro + autobus). Chetni rodzice moga jechac - a ja choc moglabym- celowo daje Gutkowi troche swobody i oddechu :-)
      Jezeli sie czyms martwie to jedynie tym, czy gdzie nie zasnie po drodze, bo Gucio jeszcze lubi pospac w dzien :-)
      • emma_me Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 13:46
        jak dobrze, że u nas jak na razie nie ma żadnych wycieczek.
        Bardzo trudno dociera do mnie wiadomość, że mój syn dorasta.
    • bubunia1 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 13:50
      tak - wysłałabym
      ale - sprawdziłabym autokar czy wsiada tyle osób ile jest miejsc siedzących /ostatnio przedszkolanki zabrały 40 dzieci do 20osobowego busu!!!!! na wycieczke - czytałam wczoraj w necie/
    • fassollka Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 13:54
      ja bym nie puściła. I jakoś nie czuję, że Bruno by miał świadomość, jak dużo stracił.
      Temat wróci w czerwcu - organizowana jest wycieczka z okazji Dnia Dziecka (wtedy będzie już ciut starszy, dzień będzie dłuższy - będzie jaśniej, mniej odzieży do ubrania).

      Tak, jak napisałaś - gdyby powrót był o 12 martwiłabym się jedynie o stan techniczny autobusu. Ale całodniowa wycieczka... chyba jeszcze nie teraz.
      • pabia_a Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 14:08
        ja bym raczej nie puściła, ja matka kwoka jednak jestem:P
        • aga_junior Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 14:51
          puściłabym a później zachowywała się tak jak pisze leluchow :D

          nie wiem jak w przedszkolu ale u nas w szkole jest taki zwyczaj, że ZAWSZE autokar przed odjazdem jest kontrolowany przez policje i kierowca dmucha w balonik.
          • akrobat Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 15:45
            Krzys jedzie do Lublina (60 km) do teatru i tez pewnie bede panikowac choc ja juz zaprawiona.Aga miała 3,5 roku jak pierwszy raz pojechała z przedszkolem na wycieczke:))
            • 27agnes72 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 16:11
              Nie puściłabym !
              Moim zdaniem dziecku w tym wieku starczają wyjścia z grupą przedszkolną na spacer, autobusem do lasu, na spotkanie z Mikołajem w rancho w naszym mieście- też autobusem. Przeraża mnie słowo DORASTA. To jeszcze małe dzieci- mają problem z odczuwaniem ciepłoty ciała- ubieraniem, rozbieraniem, nie przebiorą się gdy są spocone a w autobusie to norma...Mogą mieć problem z potrzebami fizjologicznymi...
              Moje starsze dzieci jeździły chyba dopiero jako sześciolatki i nie miały problemów ani z samodzielnością ani z uspołecznieniem.
              Na wycieczkach przedszkolnych trójka dzieci na siedzeniach dwuosobowych to norma i właściwie co zmienia to że będą siedziały we dwójkę ??? Jedno i drugie niesamowicie niebezpieczne. Nawet policja nie zwraca uwagi na takie rozmieszczenie dzieci na siedzeniach tylko na stan autobusu.
    • paris4 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 16:05
      Ja bym nie puściła. Dziwaczny pomysł wg mnie zabierać na tak długo, tak intensywnie i sumie daleko całą grupę trzylatków
      Na takie wycieczki będzie jeszcze czas
      Ja jutro zabieram córę do Gdańska na cały dzień na rewię na lodzie i inne atrakcje - jedziemy sami rodzinnie a i tak mam obawy czy Hanka udźwignie taki dzień naszpikowany atrakcjami
      • ridibunda Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 17:12
        Ja bym chyba też nie puściła. To wg. mnie za długo jak na takie małe dziecko. Teatr i kulki, za dużo atrakcji. Jeszcze się najeździ.
        • zurawina100 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 17:50
          To ja jestem dziwna matka w takim razie, bo ja bym puściła. Jedyną rozterką byłoby dla mnie czy dojadą szczęśliwie i wrócą. Tego bałabym się na bank i zawsze tego się boję, jak mąż gdzieś dalej sam jedzie czy z dziecmi.
          • olus-ia80 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 17:59
            Na pewno bym pusciła , żal mi było gdyby nie mógł jechac z jakiegoos powodu.
            • kogosia Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 24.03.11, 20:41
              zapłaciłam, zostały 3 miejsca

              Jadą z nimi 2 moje koleżanki, więc tak bardzo się nie obawaim.
              Jada dopiero 19 kwietnia, wiec tez bedzie cieplej i dłuższy dzień

              Najwyżej wsiade w auto i pojade za nimi ( takie jest moje pocieszenie)
              • gdynianka_11 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 25.03.11, 20:45
                W mojej córki przedszkolu był taki wyjzd pod koniec listopada do Mikołaja, jechało całe przedszkole, także trzylatki. I była to dość długa podróż, ponad 100 km. Wyjazd był świetny, dzieci wróciły zachwycone. Okropnie to przeżywałam, ale cieszę się, że mała pojechała.
                • kogosia Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 25.03.11, 21:06
                  w przedszkolu pracuje moja koleżanka z podstawowki i ona z nimi jedzie.
                  Obiecała że zajmie się Filipem i napisze mi smsa jak beda wracali:)) I miedzy czasie:)
                  • alcea3 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 09.04.11, 17:29
                    Nie jestes sama:)
                    W złobku na sam koniec miala prawie 3 lata nie pusiłam jej na wycieczkę.
                    Uznałam,ze to za wczesnie i ze zezre wszystko po kolei z nerwów zanim zdazy dojechac ....
                    Na poczatku przeszkola rowniez była i juz mialam nie puscic, moj nm pukał sie i mnie ;) w czoło i w sumie pojechałą tylko dlatego,ze w ten dzien nie miał kto z nia zostac :)
    • lee_a Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 27.03.11, 10:20
      Anka jeździ na przedszkolne wycieczki odkąd skończyła 2,5roku. Jeżdżą nie tylko autobusem ale też komunikacją miejską. Co prawda nie 40 dzieci ale maks ok. 18-20 na raz i do tego 2 panie i 2-3 mamy do opieki. No ale jednak tramwaj nie poczeka aż trzylatek zdecyduje się wsiąść - wysiąść więc każda dodatkowa para rąk się liczy.
      • paris4 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 27.03.11, 11:46
        a piątek byłam z dziećmi na rewii na lodzie w hali Olivii
        było mnóstwo grup szkolnych i przedszkolnych
        i tylko się utwierdziłam, że trzylatki a nawet grupy młodszych dzieci na takich imprezach to pomyłka
        tłum, ścisk, zamieszanie przy wejściu, krzyczące, nie do końca panujące nad sytuacją panie,
        dzieci biegające po parkingu między manewrującymi autokarami, dzieci ryczące bo nie nadążają albo odłączyły się od grupy
        całe szczęście w naszym przedszkolu nie wpadają na takie genialne pomysły, są wycieczki i wyjścia ale dostosowane do wieku i możliwości dzieci
      • zalasso Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 27.03.11, 16:24
        Opiszę najpierw nasze przedszkole: od września jest "monitoring", tzn. panie bacznie obserwują i opisują każde nowe dziecko, od października krótkie wyjścia na podwórko przedszkolne, od listopada pierwsze spacery po okolicy (ale mają tylną bramę, prosto na polną drogę), dopiero teraz "normalne spacery". Ja mam dokładne "raporty" na temat postępów w uspołecznianiu i słuchaniu pań, informacje przekazywane są na bieżąco.
        I teraz do rzeczy: wiosną planowana jest wycieczka do jakiegoś magicznego ogrodu czy jakoś tak. I bez wahania puszczę, bo wiem, że słucha, że panie sobie radzą, że wycieczka jest świetnie zorganizowana i dopracowana, dostosowana do trzy- -czterolatków i małemu nic nie grozi od strony organizacyjno- technicznej.
        Gdyby inaczej całość jego życia przedszkolnego przebiegała, raczej bym nie puściła.
        Szczerze powiedziawszy nie lada masz dylemat, no i nie wiem, czy treściowo aż tak interesująca jest ta wycieczka dla naszych maluchów ( a propos zachowania dzieci w poście Paris)
    • monikaj21 Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 10.04.11, 13:59
      No pewnie.
      Tłumaczenie, że dziecka to czy tamto nie zainteresuje jest dla mnie dziwne - może zainteresuje, może nie - jak nie będzie jeździć w różne miejsca to na pewno nic go nie zainteresuje. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mój lipcowy dużo mniej skorzysta z takiej wycieczki niż starszaczka w jego wieku (bo są poi prostu inni - jemu często zdarza się 'olewać rzeczywistość' a ona była od początku na maksa zaangażowana we wszystko). Jedyna sytuacja, a które by nie pojechał to jeśli z jakichś powodów by nie chciał (bał się albo nie wiem co, bo moje raczej nie mają takich problemów :).
      Starszaczka (2 lata starsza) ostatnio nocowała w przedszkolu, a za 2 tygodnie wyjeżdża na 5 dni na Zielone Przedzkole (300 km w jedną stronę).
      • lee_a Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 10.04.11, 18:00
        Ania była na wycieczce w zeszłą środę, w gospodarstwie agroturystycznym u babci Tereni :) Jechali ok. 70 km w jedną stronę. Jakoś zbyt dużo nie opowiadała ale o kiełbaskach z keczupem i karmieniu kózek powiedziała. Wielkim przeżyciem było dla niej, że dziewczynka z którą siedziała w autobusie usnęła (Hania mi usnęła a Krystianowi usnął Kuba :)) Panie były wymęczone, ale dzieciaki zadowolone.
        Nikt się nie posikał, nikt nie zwymiotował tylko Szymon się oblał sokiem ;) - z relacji Ani.
        • fassollka Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 10.04.11, 18:07
          a jak to jest (pytam z ciekawości, bo nie wiem) z bezpieczeństwem dzieci w autokarze? Są zapinane pasami?
          Bo tak tu dbamy o nasze bezpieczeństwo w autach a ja zupełnie nie wiem, jak to jest w autokarach.
          • alcea3 fasollka 10.04.11, 18:25
            w autokarze nie ma pasów..
            • fassollka Re: fasollka 10.04.11, 19:13
              serio? powinny być! Przecież w razie jakiegokolwiek zderzenia to te dzieciaczki tam fruwają wszystkie. Czy ja jakaś przewrażliwiona jestem?
              No nie wiem...
              Pamiętam, że jak miałam problemy z uszami i jeździłam do UK autokarem, to jadąc przez Niemcy musieliśmy mieć wszyscy zapięte pasy - taki tam są przepisy.
              • alcea3 Re: fasollka 10.04.11, 19:18
                No niestety...
                • fassollka Re: fasollka 10.04.11, 19:21
                  Doczytałam (ponieżej)

                  Krótkie podsumowanie: PRAWO stanowi, że jeśli pojazd wyposażony jest w pasy, to należy z nich korzystać. Autokary rejestrowane po raz pierwszy po roku 2007 mają obowiązek te pasy posiadać. W odpowiednim czasie będę wnioskowała i wynajmowanie takich autokarów w przedszkolu do którego uczęszcza Bruno.

                  Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa przez kierowcę i pasażera dotyczy wszystkich pojazdów samochodowych, które są wyposażone w takie pasy. Obowiązek ten był sukcesywnie wprowadzany od 1992 r. W obecnym kształcie obowiązuje od 1 stycznia 1998r. Ustawa określa również grupę osób wyłączonych z tego obowiązku. Odnośnie dzieci przepisy precyzują, że w pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nie przekraczające 150 cm wzrostu przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym. Obowiązuje również zakaz przewożenia poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego. W przypadku pojazdu wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera dziecko w wieku do 12 lat można przewozić na przednim siedzeniu wyłącznie przodem do kierunku jazdy. Od dnia 21 kwietnia 2006 r. Polska stosuje wymagania unijne, które rozszerzają obowiązek wyposażania w pasy bezpieczeństwa siedzeń w autobusach turystycznych i samochodach ciężarowych. Aktualnie są to wymagania obowiązujące w procedurze homologacji typu i dlatego dotyczą wyłącznie producentów/importerów. Dopiero od dnia 20 października 2007 r. nie będzie można zarejestrować po raz pierwszy nowych pojazdów nie spełniających wymagań unijnych tzn. z siedzeniami bez pasów bezpieczeństwa. Autobusy turystyczne i samochody ciężarowe zarejestrowane przed tą datą dalej będą mogły być eksploatowane bez pasów bezpieczeństwa.

                  www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=7157
                  • fassollka i film jeszcze króciutki 10.04.11, 19:39
                    jedne dzieci w pasach (piersiowych, w autokarach są tylko biodrowe, no ale zawsze) inne dzieci bez:
                    www.youtube.com/watch?v=pXivaUEsEqU
                    i jeszcze jeden:
                    www.youtube.com/watch?v=SBNCF9XhOyk&NR=1
                    i jeszcze jeden:
                    www.youtube.com/watch?v=SBNCF9XhOyk&feature=related
                    Postanowiłam właśnie zrobić WSZYSTKO, by Brunek jeździł na wycieczki autokarem wyposażonym w pasy. W razie potrzeby nazbieram tych filmów i pokażę Pani Dyrektor, zorganizuję pogadankę z policjantem, no nie wiem...
                    Doktorat prawie zrobiłam z fotelików samochodowych w trosce o bezpieczeństwo i komfort Brunka, nie widzę powodów dlaczego w tej kwestii miałabym odpuścić.
                    • ankas4 Re: i film jeszcze króciutki 10.04.11, 20:15
                      Zgadzam sie z Tobą, warto zawalczyc o prawidlowy autokar, sama sie zainteresuje u nas w przedszkolu, u nas tez wycieczka planowana na 1 czerwca, a to zleci szybko jak nie wiem.
                      • ankas4 Re: i film jeszcze króciutki 10.04.11, 20:18
                        Tylko wiesz co Ula zastanawiam sie jak odeprzec argument ,ze przedszkolaki nie dadzą rady usiedziec przypięte pasami w autobusie np 1 godzine... ale ale wiadomo,ze w aucie musza i koniec,...tylko,ze w aucie jest 1 -2 dzieci, a w autokarze... wiadomo... tzn,ja to rozumiem, ale czy Pani to zrozumie...
                        • fassollka Re: i film jeszcze króciutki 10.04.11, 20:32
                          ale jaki argument - przecież wstawać nie wolno, klękać na siedzeniu też nie. Dzieciaki i tak cały czas siedzą.
                          Zresztą dla mnie nie ma żadnego argumentu przeciw bezpieczeństwu!
    • kogosia Re: Lipcowe na wycieczce z przedszkola... 15.04.11, 17:54
      wycieczka odowołana, bedzie pod koniec maja...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja