Naprawdę "biała śmierć"?

08.04.11, 08:38
Z jednej strony czytamy o wapniu , kościach itp a z drugiej o tym że mleko krowie jest dla cieląt a nie ludzi.... I powiem szczerze że ja jako matka 6 latka który je dziennie 1 jogurt i mógłby codziennie rano zupę mleczną nie wiem co robić. Czy taka zupa mleczna na śniadanie to błąd w diecie małych chłopców czy nie? Ile nabiału dajecie dzieciom? Oczywiście pomijam alergików. W jakiej postaci? Czy przetwory, czy mleko, kakao? Owsianki, jaglanki gotujecie na mleku czy na wodzie?
    • guciowamama Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 08:57
      Gutek kazdego ranka zajada kaszke (owsiana, jaglana, polente, manne) na mleku. Do tego w trakacie dnia zjada 4 kubeczki (po 125g) jogurtu. Czasem pije w przedszkolu mleko. Jakos nie martwie sie tym.
    • pabia_a Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 09:08
      wychodzę z założenia że wszystko z umiarem, jest dzień, że młody zjada 2 kubeczki jogurtu po czym przez tydzień może nie jeść wcale, je płatki na mleku ale rzadko (choć był okres że prosił codziennie na śniadanie), lubi ser żółty natomiast białego już nie tknie (wyjątek stanowi serek wiejski) tak jak i mleka, za to często prosi o czekoladę na gorąco i robię młodemu na mleku a nie na wodzie
      • pabia_a Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 09:09
        ooo, zapomniałam o budyniu:)
    • leluchow1 Lilka 08.04.11, 09:23
      A w jakim sensie? Mogłabyś opisać dokładniej te różnice?
    • olcia.kaktus Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 09:32
      wychowałam się na mleku, praktycznie codziennie, jestem zdrowa, mam zdrowiutkie zęby i nie mam żadnym problemów żołądkowych czy alergicznych.
      Młoda ma w przedszkolu codziennie rano zupkę mleczną, czasem jeszcze na podwieczorek jogurt/mleko/budyń i jest super. Acha, w ramach dopasania chudzielca, codziennie rano dostaje kaszkę na mleku (czasem z kartonu, czasem zawiera w sobie mleko - bobovita)
      I jest git. Nie rozumiem tego poruszenia związanego z mlekiem krowim, skoro miliony tym się żywią i nie ma problemu?????
      • gosia399 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 09:41
        Kubulek to jogurcikowy potworek,jada ze hejjjj.lubi bardzo wiec kupujemy sobie przerózne nasze ulubione to fantasia z kuleczkami lub gwiazdeczkami i jogurty z bakomyz musem owocowym.
        pija mleko bebilon [epti 2 codziennie
        kakao,budyń,kaszki na mleku to czesty obraz na naszym sniadaniowym stole
        do kaszek jagody z sokiem własnej roboty i malinki w syropie własnej roboty i jest git.
    • fassollka Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 09:42
      Bruno jest mlekoholikiem :-) Tak jak jego tata, moja siostra, mój ojciec i całą rodzina ojca (ja mleka nie lubię). Pije ok 0,5l codziennie.

      Nie wiem nic konkretnego o oddziaływaniu mleka (poza tym, że wzmaga produkcję śluzu), chętnie Was poczytam.
    • cui Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 09:43
      Ja też nie do końca rozumiem to całe zamieszanie wokół mleka.
      Mój syn jest mocno mleczny. Jada dużo mlecznych posiłków (jogurty, serki, potrawy mączne robione na mleku, zupy mleczne). Uwielbia surowe mleko, gdybym mu pozwoliła to piłby prosto z kartonu.

      Jest zdrowy jak ryba, chodzi codziennie do przedszkola, od dwóch lat nie mieliśmy żadnej infekcji (pomijając drobne jednodniowe niedyspozycje). Nie ma też alergii pokarmowej. Gdyby miał to pewnie zrezygnowalibyśmy z mleka w celu wykluczenia wszystkich alergenów.
      Ja też jestem wychowana na mleku, piłam go dużo w dzieciństwie. I piję nadal. I żyję ;)
    • leluchow1 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 09:51
      A może to zwyczajny zbieg okoliczności? PO jakim czasie od odstawienia mleka chłopcom się polepszyło? Bo to pewnie z dnia na dzień się nie da :-)
    • leluchow1 LIlka 08.04.11, 10:03
      Źle mnie zrozumiałaś :-) Ja właśnie swojego nie wiem :-) Dlatego cię pytam. Nie przekonuję cię ze to przypadek tylko pytam :-) I o ten okres też pytam bez złej woli :-) Zastanawiam się na ile musiałabym młodemu zabrać mleko żeby coś zauważyć? Określenie z dnia na dzień miało być ogólne
    • olus-ia80 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 10:08
      Moja Gabi , od urodzenia tylko na mleku .
      W wieku 6 miesiecy zaczeła jeśc Danonki (proszę sobie darować komentarze , to 10 lat temu było)
      W wieku 11 miesięcy na mleku krowim , od krowy ze wsi mi kobitka przywoziła , wypijała 2 litry dziennie - alergii brak , chorób brak , hemoglobina 14,8 .
      Od lat 6 nie brała, żadnych leków , antybiotyków , 2 razy miała katar , mleko pije do dzis w ilosci około 1 litra , tylko że juz z kartonu.
      Mój maż i ja wychowani jestesmy na mleku od krowy , zyjemy i jestesmy zdrowi .
      • malenkie7 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 10:19
        od urodzenia mieszkalam z dziadkami, ktorzy mieli wlasne gospodarstwo. uczciwie moge napisac, ze przez 8 lat mojego zycia codziennie pilam 2 szklanki mleka, prosto od krowy:) - rano i wieczorem. oprocz tego jadalam tez jakies inne mleczne rzeczy (dostepne w tamtych odleglych czasach) - kosci. zeby, paznokcie mam tware jak diabli. czy to wplyw mleka? nie wiem, ale jako dziecko i teraz, jako osoba dorosla, bardzo sporadycznie choruje, prawie wcale. miłościa do mleka pałam caly czas.
        Piotrek pije mleko modyfikowane z kaszą zbożową rano i wieczorem, a w trakcie dnia potrafi zjesc serek wymieszany z jogurtem - uwielbia. czy to za duzo? nie wiem, ale jakos wydaje mi sie, ze mleko nie jest szkodliwe, juz bardziej mięcho od dziwnie chowanych zwierząt, albo dmuchane i napychane polepszaczami pieczywo.
        lilka, jak robisz jaglanke na wodzie? to znaczy, jak to robisz, ze Twoje dzieciaki to jedzą???
    • andzia84 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 10:29
      Roch jada jogurty, kefiry itp. Sonka ma odstawione mleko krowie bo katar miała non stop i lekarze różne cuda przepisywali, a po odstawieniu mleka katar minął. zreszta lekarka mi powiedziała że jak roch miałby mleko odstawione to może migdałków nie trzeba by było wycinać i z uszami nie byłoby problemu. wszystko co robiłam wcześniej na mleku robię teraz na wodzie: omlety, owsiankę, naleśniki itp. a jak chce kawy się napić to z kozim mlekiem
    • leluchow1 Frytki :-) 08.04.11, 10:39
      Piotr dostaje domowe i je lubi
      Mateusz za Chiny Ludowe nie tknie. A jak miał 2 lata to się trząsł na sam widok. :-) Teraz jak idzie koło Mc'Donald'sa to mówi "ale tu śmierdzi" :-) No ale lodami z tego przybytku juz nie pogardzi. Muszę wypróbować tę jaglankę
    • mcui Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 10:45
      To tzw. Czarny PR skierowany przeciw bogu-ducha winnym krówkom…
      Ludzie od wieków korzystali z dobrodziejstw poczciwej krasuli i żyli, żyją, i żyć będą. Cywilizacja zawsze znajdzie sobie winnego na którego można zrzucić odpowiedzialność za różne anomalie.
    • aga_junior Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 10:59
      Ja bym bez ewidentnych podstaw mleka nie odstawiała. Teraz mleko jest bee, kiedyś jajka były ble (a teraz karzą jeść 2 dziennie). Andżela przez pierwsze 3 lata życia nie wypiła nawet kropli mleka krowiego, chorowała tak, że szkoda gadać. Później zaczęła jeść normalne łaciate z kartonu, też chorowała. Przestała chorować 4 lata temu bez żadnych zmian w diecie.
      Maciuś nie dostaje mleka krowiego i choruje często. Mimo iż w teście z krwi alergia na mleko mu nie wyszła to zawsze po nim ma problemy z brzuszkiem więc po prostu nie dajemy.
      • dorka3078 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 11:31
        Zuzie mleko pełnotłuste zaflegmia i to tak że na drugi dzień cała zapchana i kaszle masakrycznie więc odstawiłam, ale oszukuję ją mlekiem 0,5% i na tym je płatki ,do przedszkola też nosiłam to mleko aż w końcu zrozumiała że nie tylko ona dostaje herbatke i jest ok.
        Ale najpierw była tylko zaflegmiona a we wrześniu jakoś jak poszła do przedszkola a na początku piła to co oni dawali to dostała plam na całym ciele ,po odstawieniu zeszły więc coś w tym jest, doadam jeszcze że około 2 roku życia takich jazd po mleku nie było
        • badowimo Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 16:37
          moj ulubiony temat na forach dzieciowych, byc moze zaskocze Cie Lilka, ale moje dzieci tez nie choruja praktycznie wcale a mleka pija hektoltry i w przeciwienstwie do Iwonki ( ciu) pozwalam im pic prosto z kartonu.
          Uwazam, zreszta jak we wszystkim nalezy miec umiar, jednym zaszkodzi kropla a innym nadmiar pomaga w zyciu:)
          Moje dzieci pija tylko wode i mleko, tzn w domu. W przedszkolu to co daje.
          Podsumowujac, wg mnie tekst o mleku i cieletach jest do odstrzalu:)
          pozdrawiam
          • cui Badowimo! 08.04.11, 17:01
            No brakowało mi tu Ciebie. Zniknęłaś i nic się nie odzywasz, nono!
            A co do picia mleka prosto z kartonu... Tu niestety muszę postawić Cię na równi z Sylwią, która daje swoim dzieciom frytki i colę. Skandal :P (Takatoszymura - pozdrawiam serdecznie :))
            • olcia.kaktus Re: Badowimo! 08.04.11, 18:40
              a co jest złego w piciu mleka z kartonu????? to, że z kartonu, czy rodzaj mleka?
    • lipiec_2007 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 08.04.11, 22:19
      nazwanie mleka "biala smiercia" jest wg mnie przesada. predzej cukier i sol zasluguja na to miano:)

      ale...mysle, ze cos z tym mlekiem moze byc na rzeczy. i argument o wychowywaniu poprzednich pokolen, w tym mojego, na mleku bez uszczerbku na zdrowiu jakos do mnie nie przemawia. wczesniej alergie nie byly tak powszechne.

      moje dzieci mleka nie pija. najmlodsza pije jeszcze mleko mojej produkcji, a lipcowy jest alergiczny (wciaz nie wiemy co powoduje zmiany alergiczne), wiec tez nie pije mleka. ale jadamy duzo naturalnych jogurtow z owocami, muesli, twarogu, mozzarelli, czasem zoltego sera.

      nie wiem czy istnieje zwiazek miedzy piciem mleka a zwiekszona podatnoscia na choroby gornych drog oddechowych. ale dla statystyki tego watku napisze, ze moje dzieci nie choruja.
      • malenkie7 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 09.04.11, 10:33
        jogurt, mozarella, żółty ser - to produkty z mleka. wiec jaka roznica, czy pije sie to mleko prosto z kartonu czy zjada, przetworzone w innych produktach.
        a alergie to nic innego, jak choroba cywilizacyjna, ot, taki efekt bezmyslnego i slepego rozwoju. mleko jest niewatpliwie zrodlem wielu cennych skladnikow - mam na mysli dobre mleko, nie to kartonowe uht.
        oczywiscie we wszystkim trzeba miec umiar. co za duzo, to niezdrowo.
        • lipiec_2007 Re: Naprawdę "biała śmierć"? 09.04.11, 11:35
          malenkie7 napisała:

          > jogurt, mozarella, żółty ser - to produkty z mleka. wiec jaka roznica, czy pije
          > sie to mleko prosto z kartonu czy zjada, przetworzone w innych produktach.

          roznica pomiedzy mlekiem w czystej postaci a nabialem jest ogromna. po jego przetworzeniu przyswajalnosc wzrasta i zmniejsza sie ryzyko alergii.
          • uczula Re: Naprawdę "biała śmierć"? 09.04.11, 12:29
            wszystko zalezy tak naprawde od alergika
            sa tacy ktorzy nie reaguja na maslo
            ale nie spotkalam sie z takim dzieckiem ktore reagowalo by strikte tylko na mleko.
            no i jeszcze cos, nie spotkalam tez alergika ktory bylby uczulony jedynie na mleko i przetwory.
            zawsze jest jeszcze cos.


            ech...

            po pierwszej ciazy bardzo mnie odstreczylo od mleka - nie pilam calymi latami i bylo mi z tym dobrze.
            sery - oki, mleko nie.
            przy misiu zaczelam pic w postaci kawy, kakao, czystego mleka nie lubie
            Przy okazji alergii misia przekonalam sie, ze w zasadzie mleko jest wszedzie
            Wam sie dziewczyny wydaje, ze dajecie dziecku jedynie mleko do picia a tymczasem bialko jest w masle, w wedlinie na kanapce, w przyprawach do zupy, w sosie do makaronu na drugie danie, potem wdeserze (lacznie z galaretka i kisielem!)
            Nie zdajecie sobie sprawy, ze mleko jest wszedzie.
            i to ma byc zdrowa dieta?
            to ma byc w granicach rozsadku?
            mleko na obiad, sniadanie podwieczorek i kolacje? codziennie?
            lobby to mamy silne - ale mleczarskie.
            I moim zdaniem faktycznie mleko krowie najlepsze jest ale dla cielat, zeby im rosly rogi i kopytka , a z ta marchewka dla krolikow to bym nie byla taka pewna, kroliki to trawozerce podstawa ich diety powinna byc trawa i siano a nie warzywa. :)

            wiem, ze sa dzieci ktore lubia mleko i im sluzy.
            Rzecz w tym, ze czesto nie sluzy a rodzice nawet o tym nie wiedza...
Pełna wersja