joasia83m
12.05.11, 13:19
czy już z tego wyrosły? :)
czytam wątek Boazerii, Metaniry i odnoszę wrażenie, ze jakiś skok-etap lipcowe teraz przechodzą, łącznie z moim Dawidem...
normalnie momentami nie daję sobie rady i nie wiem jaką strategię działania obrać.
Bunt jakiś i tyle. Mam wrazenie, ze napatrzył sie na starszaków (czesto niezbyt kulturalnych:/) w grupie, bo jest w przedszk. Montessori.
kilka razy zaskoczyl mnie niewyszukanym slownictwem wulgarnym. poza tym wszystko o co prosze po nim splywa, jak cos nie pasuje probuje wywalczyc wrzeaskiem. dzialamy z m. roznie, raz probujemy po prostu unikac, albo na wczesnym etapie eliminowac te niegrzeczne zachowania. to czasem zupelnie nie skutkuje. wiec włącza sie stanowczość, zero ulegania (np. wczoraj walka ze on chce kąpiel, a ja że za późno i robimy szybki prysznic, na co ten reaguje wrzaskiem). i taka niemiła atmosfera ciągnie się za nami czasem 3/4 dnia....
w ogole dziecko jakies zmienione, naburmuszone chodzi caly czas.
no jak nic nowy etap sie zaczal. nawet zupełnie inaczej teraz rozmawia niż chociażby miesiąc temu, nie jak takie małe dziecko, tylko naburmuszony 7-dmiolatek