aurinko
12.05.11, 13:23
Majka coraz częściej skarży się na ból nóżek i to nie jest taki ból ze zmęczenia po długim chodzeniu. Dziś prawie całą noc przepłakała, nie mogła sobie znaleźć miejsca do leżenia, cały czas powtarzała, że bolą ją nóżki. Przypuszczam, że to bóle wzrostowe, Nm takie miał w dzieciństwie i pamięta, że to strasznie bolało. Czy z tym się idzie do lekarza? Pediatry, ortopedy? Czy jakoś można pomóc dziecku jak tak bardzo cierpi czy po prostu trzeba to przeżyć? Ile dni może trwać taki "atak" bólowy? Coś wiecie z własnego doświadczenia, mają/miały tak Wasze Lipczątka?