Kawa sobotnia, na start:)

21.05.11, 09:06
Czasami jak wstaję, w sobotę, to sobie myśle, kurcze, czy kiedyś przyjdzie taka sobota, podczas której ja nic "nie musze"?;)
No nic, to nie dzisiejsza sobota, więc dojadam 2 śniadanie i zmykam załatwiać sprawy które muszę;)
Miłego dnia kochane:)
    • lucy_cu Re: Kawa sobotnia, na start:) 21.05.11, 09:19
      Ależ tak, Aniu- całkiem niedługo nadejdzie taka sobota. Co tam te trzydzieści parę latek do emerytury. ;-)))
      Kalkulator BMI pokazał mi dziś wagę idealną (uczciwie napiszę, że górną granicę tego ideału ;-P)- niech żyje ogród i wiecznie uciekający Jaksa. ;-PPP
      Planów na dziś sporo, zmykam. Miłego dnia, Kochane!

      ps u sąsiadki pracuje ekipa robotników- mają zwyczaj po pracy malowniczo oblewać się wodą z węża...achhchch...:-))) Ależ mam dobry humor od kilku dni! :-)
    • smolineczka Re: Kawa sobotnia, na start:) 21.05.11, 09:24
      no ja też jak zabka "muszę" mimo weekendu i z Marysią spędzić trochę czasu, i w mieszkaniu posprzątać, i pracę do 14:30 "odbębnić" (ostatni dyżur sobotni w starym miejscu - od 1.VI przechodzę z ulicy Warszawskiej na aleje Jana Pawła II), a ściśle mówiąc, muszę skończyć zlecenie prawie już byłej kierowniczki: tłumaczę z ukraińskiego na polski referat pana profesora dyrektora zaprzyjaźnionej biblioteki naukowej z Ukrainy... właściwie, powinnam olać wszystkie sprawy dodatkowe, skoro dyrekcja się ze mną nie liczy, ale te 10 stron tekstu są dość interesujące i raczej się zmobilizuję do pracy ;-)
      Miłego Dnia, Dziewczynki!!
    • szaszanka21 Re: Kawa sobotnia, na start:) 21.05.11, 09:26
      Dosiadam się z herbatką z miodem.
      Zabka ja też czekam na taką sobotę ale jak to stwierdził Shrek "no to sobie jeszcze poczekam" ;)))))
      Sprzatam,odkurzam i myje podłogę a Misiek skutecznie mi ......przeszkadza jak na prawdziwego meżczyzne przystało :D
      Zabieram go zaraz do parku bo piękna pogoda .
      Po południu za to mam WAGARY !!!!
      ZA dobre sprawowanie i wyniki w nauce ha ha dostałam od M. przepustkę do Krakowa na kawkę i pogaduchy z kumpelą.Może skusimy sie na wystep chóru zachwalanego przez Lucy :))
      Nogami przebieram i się cieszę jak dziecko !!
      Miłej,słonecznej soboty kochane

      dostałamprzepustke na wyjazd do lumpeli do Krakowa na pogaduchy i kawkę.
      • dorka3078 Re: Kawa sobotnia, na start:) 21.05.11, 10:08
        witam i ja ,Aniu ja też zawsze muszę
        No nic emocje po wczorajszym opadły troche choć jak przez okno patrzę to mnie krew zxalewa na polską rzeczywistość
        kawka wypita do roboty trza się brać
    • domatorka.amatorka Re: Kawa sobotnia, na start:) 21.05.11, 10:33
      to i ja się z drugą kawą dosiadam, Klarysa mnie sponiewierała nocnymi pogaduchami a Młodszy zrobił pobudkę o 7, bo "jest dzień, maaaamoooo" :>
      Lucy zazdroszczę widoków;)
      Żabko może już za zakrętem czeka ta wolna sobota a że do zakrętu długa prosta to już inna sprawa
      Dorota mam nadzieję, że wkrótce opadnie mgła zapomnienia na straszne przeżycia
      Ja ogarnęłam chałupę, obiad się robi jeszcze małe zakupy a popołudnie w pracy, wrrr
      Miłej soboty dziewczyny
      • klarysa007 Re: Kawa sobotnia, na start:) 21.05.11, 11:36
        Czekaj Domatorko, ja Cię jeszcze sponiewieram za 2 tygodnie :D
        U mnie dziś wreszcie spokojny dzień. Jakieś domowe rzeczy, a wieczorem koleżanki organizują mnie i mojej siostrze podwójne urodziny w klubie z tańcami :) Więc będzie się działo :D
        • ankas4 Re: Kawa sobotnia, na start:) 21.05.11, 13:47
          O jak ja też chciałabym nic nie musieć! ale też sobie poczekam, bo mamy normalnie następne dwa miesiące napięte do granic możliwości, dzis od rana bylismy w remontowanym mieszkaniu, super, ze Tymek mogl zostać z babcią, bo wczoraj jak byl z nami to porozmawiać się nie dalo na spokojnie!

          Ja dzis w planach mam mega grilla na 40 osób u znajomych w sadzie, ale wiecie co... normalnie to byłaby przyjemnosc( masa dawno nie widzianych znajomych itd...itp... ) ale jestem taka padnięta, ze naprawde nie mam ochoty tam jechać... a muszę ,bo kolezance byloby bardzo przykro, ze nie wpadlismy chociaz na chwilkę, wiec planuje naprawde 2 godzinną chwilke , potem zmykamy do domu i mam nadzieje, ze juz odpoczywamy, nie chce mi sie nic, kompletnie!
          a i cisnienie idzie w dol u mnie ,wiec stawiam kawę czarną ,diabelsko mocną:)
Pełna wersja