Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy...

16.09.11, 09:51
Własnie w Tv usłyszalam wypowiedz minister o jej propozycji, aby kolejne dwa lata byly jeszcze przejsciowe i aby np nasz rocznik poszedł do 1 klasy na poł czyli ,ze dzieci urodzone do konca sierpnia 2007 roku idą do 1 klasy a dzieci które urodzily sie po sierpniu zostają jeszcze w przedszkolu- IDIOTYCZNE, jak dla mnie oczywiscie, uwazam,ze jesli juz to wszyscy rodzice powinni miec wybór, a nie tylko rodzice dzieci urodzonych od wrzesnia. Bo z tego wynikałoby równiez, ze jesli jakis rodzic chce zostawic swoje dziecko urodzone po sierpniu w przedszkolu to moze, ale jesli dziecko jest urodzone do konca sierpnia to wyboru juz nie ma i tedy dziecko musi isc do 1 klasy obowiazkowo.... wkurza mnie to bardziej i bardziej, ogolnie uwazam, ze powinni wrócić do starego systemu, czyli nie ma wczesniejszego puszczania dzieci do szkół , stary system sie sprawdzał jak idac z nowym są same problemy! I jak nie byłam przeciwna tej reformie tak jest teraz zdecydowanie przeciw i z chęcią podpiszę się pod jakąś petycją aby pozostać w starym systemie.
    • ridibunda Re: Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy.. 16.09.11, 10:04
      Słyszałam... i sprawdza się to ,czego egoistycznie się bałam: że nasze dzieci z 2007 też pójdą w przepełnionym roczniku.
      Obecna pani minister jest chyba najgorsza z ministrów jakich pamiętam: nawet Handke nie narobił tyle bałaganu. Poza tym niesamowicie wkurza mnie nawiedzona akcja ratuj maluchy, bo to przez nią w miarę rozsądne założenia związane z przyspieszeniem wieku szkolnego zostały kompletnie rozwalone i doszło do tego że w przyszłym roku do szkoły idzie podwójny rocznik.
      Szag mnie trafia jak czytam te wszystkie wypociny o tej reformie i nowe pomysły co chwilę.
      Mój starszak jest teraz w 1 klasie jako siedmiolatek (jest z grudnia) ale w klasie ma 6 czy 7 sześciolatków. Gdyby cofnąć reformę - to co wtedy z tymi, którzy już do szkoły chodzą? Co z podręcznikami ,które są wg. mnie dla siedmiolatków za proste? A inne założenia programowe - miało być łatwiej, no i jest, ale w 1-3 - a dalej? Program w gimnazjum jest niesamowicie trudny, a niedługo będą się go uczyć młodsze dzieci? Czy ktoś o tym teraz myśli? To co ja mam na lekcjach w 1 klasie zrobić przy jednej godzinie tygodniowo dawniej - w szkole ośmioklasowej - było rozbite na 2 lata po 2 godziny!!! To jest dopiero szok, i o tym się nie mówi! Wszędzie tylko jęki, że nauczyciele głup ii chcą nie wiadomo czego - a my po prost unie mamy wyjścia, taka jest podstawa programowa i my musimy ją realizować! W dodatku ludzie pracujący poza oświatą nie wiedzą., ale teraz bzdurnych papierkowych raportów, wymagań i planów jest wymagane, po co to komu? Chyba żeby tworzyć makulaturę.
      Jeden wielki - za przeproszeniem - burdel na kółkach.
    • maadga Re: Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy.. 16.09.11, 10:09
      Dziewczyny ja się coraz bardziej boję, że ktoś tę reformę będzie bojkotował i nasze dzieciaki będą łączonym rocznikiem.
      Wy myślicie co teraz, a pomyślcie co będzie na zakończenie 6klasy, wybór liceum, czy studia. I tak nasze dzieci łatwo mieć nie będą, ale zdecydowanie lepiej niż rocznik, który teraz poszedł jako 5-latki do zerówki. Wy się zastanówcie co chcecie bojkotować.
      Podwójny rocznik to trudniejsze dostanie się do wybranej szkoły. O tyle łatwiej będą mieć nasze maluchy, że gimnazjum i średnią szkołę będą wybierać w pojedyńczym roczniku, bo wszystko skumulowało się na dzieciach z rocznika 2005 i 2006. Studia będą wyzwaniem gdyż ci co się nie dosytali z podwójnego rocznika przekiblują i dołączą do naszych dzieci w walce o indeksy.
      Naprawdę dzieci w szkole nie mają tak źle reforma i tak dotknie dzieci może nie nasz 2007 ale jeśli będziemy to wydłużać to dostanie się młodszemu rodzeństwu naszych lipczątek.
      Lepiej powalczyć nie o zmianę reformy (po co kasę na to wydawać, bo to przecież też kosztuje i płaci za to Pan i Pani z podatków) a skrzyknąć się jeśli już, by wymusić dodatkową kasę na dostosowanie szkół.
    • solaris31 Re: Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy.. 16.09.11, 10:12
      jako, że siedzę w edukacji od środka, to moge wam jeszcze kilka kwiatków pani minister powołać :? ta kobieta to jest masakra, nie ma pojęcia o czym mówi, psuje to, co działało całkiem dobrze, i rzeczywiście, to najgorszy minister edukacji od kiedy pamiętam :? nie sądziłam, że to kiedyś powiem - ale normalnie dziewczynki - tęsknię za Romkiem Giertychem, który tez się co prawda nie popisał, ale przynajmniej az tyle nie psuł.

      pomysł uważam za debilny, i mam nadzieję, że to tylko kiełbasa wyborcza. bo jednak sprzeciw społeczeństwa jest dość duży, w akcji ratuj maluchy projekt obywatelski podpisało kilkaset tysięcy ludzi!

      zobaczymy, co z tego wyjdzie, mam nadzieję, że w ogóle się wycofają z posyłania 6 latków, ale nie mam też złudzeń :(

      i tym sposobem nasze dzieci mogą pójśc do szkoły w 2 przepełnionym roczniku, a uczyć się będą na 5 zmian, bo dzieci się w szkołach nie zmieszczą. przeciez tyle ich zlikwidowano :?
    • joasia83m Re: Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy.. 16.09.11, 10:31
      oh, macie racje, klęłam swego czasu za minister Łybacką za bycie królikiem doświadczalnym w momencie wprowadzania nowych matur, ale ostatecznie uczyłam się jak człowiek- do starej i myślę, że na prawdę wiele się nauczyłam...
      a teraz patrzę na podstawę programową licealistów, gimnazjalistów, bo w rodzinie mam nauczycielki w tych szkołach- nie jestem w stanie uwierzyć, że nasza edukacja tak się cofa:(
      a teraz moje dziecko ma być tym królikiem doświadczalnym :((
      Uważam jak Madga, teraz już szkoda czasu i kasy na zmianę ustaw. Dlaczego nie mogą się skupić na samych szkołach- na dostosowaniu ich.
      Nie wiem jak wy pracujecie, ale ja generalnie jestem przerażona etapem szkolnym, bo już nastawiam się, że lekcje będą w różnych godzinach. co będzie z naszą pracą? Aktualnie oboje z m. pracujemy w stałych godzinach... nie mamy dziadków na miejscu, na opiekunkę odbierającą i pilnującą dziecko stać nas nie będzie, przeraża mnie to wszystko...
      • solaris31 Re: Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy.. 16.09.11, 10:37
        w podstawówce do której chodzi Ela, dzieci kończą lekcje o godzinie 16. a idą na 12 :? i jeszcze nie ma nawału 6-latków, a piewszych klas jest tylko 3.

        co będzie za rok - aż się boję myśleć :(

        mam nadzieję, że to kiełbasa wyborcza, żeby złagodzić tych niechętnych reformie.

        ale gdyby miało do tego dojść, to byłby to skandal i koniec.
        • paris4 Re: Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy.. 16.09.11, 12:11
          no nie, coraz lepiej
          ja bym chciała żeby już nic nie zmieniali - czyli od 2012 r 6 latki do pierwszej klasy i tyle
          nawiedzeni rodzice "ratujący maluchy" też mają niemały wkład w powstawanie takich pomysłów :/ mogliby odpuścić i skupić się na przygotowaniu szkół na przyjęcie małych dzieci
          mój syn poszedł w tym roku do zerówki szkolnej i szkoła jest przygotowana ok - nie mam co narzekać
          i przeraża mnie ten narastający bajzel i jazgot z każdej strony
          mam świadomość, że Hanka pójdzie o rok wcześniej do szkoły, ale mniej mnie to przeraża co syn idący w połączonym roczniku, jeśli Hania ma też tak pójść to już mi ręce opadną :/
          • zurawina100 Re: Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy.. 16.09.11, 12:24
            Ja liczyłam na to, że jak nasze Lipciaki pójdą sytuacja będzie opanowana i ustabilizowana, Stachu podszedł w wieku 6 lat, więc niech i Dobrusia pójdzie. Wkurza mnie to bardzo!
            • dmgr Re: Nowy pomysł w sprawie wczesniejszej 1 klasy.. 16.09.11, 13:32
              U nas jak u Zurawiny Klara poszła w wieku 6 lat do pierwszej klasy i jakoś to przełknęliśmy chociaż mieliśmy wybór. Ogólnie najgorzej będą miały roczniki 2005, które nie poszły teraz do pierwszej i rocznik 2006. Nasz już będzie w miarę. Dlatego był ten okres przejściowy, żeby z tego korzystać a nie zostawiać dzieci na siłę w przedszkolach i robić przepełnienia na koniec. U nas idzie to w miarę sprawnie, z tego co pamiętam w zeszłym roku 6-latków w klasach pierwszych było ponad 20% a w tym roku już 50% (u nas jest 6 klas w tym trzy 6-latków i trzy 7-latków, z Klary grupy w przedszkolu do szkoły nie poszło chyba tylko kilkoro dzieci). Mnie denerwuje teraz to całe zamieszanie. Decyzja była podjęta już kilka lat temu i było wiadomo co i jak a teraz kocioł. Ja przyjęłam to na spokojnie, dzieci wielu naszych znajomych mieszkających w innych krajach też jakoś sobie radzą i zaczynają szkołę wcześniej. Do tego ta masakra z opłatami w przedszkolach (u nas już zapowiedź na zebraniu, że od stycznia podwyżka o 0,20 zł za godzinę!!!). Moja Klara mimo, że szkoły nie ma zbytnio przystosowanej (brak placu zabaw, jeden nauczyciel w klasie) ale na razie nie narzeka i sobie radzi. Ja wolałam, żeby poszła uczyć się czegoś w szkole niż siedziała na dywanie i układała klocki w przedszkolu bo taka prawda według programu w zerówce według mnie jest zero edukacji. Ja raczej jestem z tych, co się wolą dostosować a nie mieszać dzieci w polityczne gierki itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja