Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu

19.09.11, 16:42
jak jest u Was? bo ja zdębiałam dzisiaj, odbieram Wikiego jak dam rdaę punkt 16.00 a tu dziś był tylko on i jeden chłopiec, pani mówiła że tak jest co dzień, większość dzieci odbierana jest o 13.00. Nie rozumiem tego, nagle przedszkole jest nie potrzebne? I jak na tym "wyjdzie" przedszkole, na pewno będa mieli mniej pieniędzy, mam tylko nadzieję że w związku z tym że tak mało dzieci zostaje dłużej, nie wpadną na pomysł skrócenia godzin otwarcia.
I z tych zmian wyszło?!
    • klarysa007 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 16:46
      Z naszej grupy o 13 odbierane jest czworo dzieci, reszta wychodzi zwykle między 15, a 15.30. Nie wiem jak jest w innych grupach ale nasza dyrektorka wspominała o tym, że Rada Rodziców będzie musiała podjąć jakąś uchwałę o możliwym dodatkowym naborze. Zobaczymy :/
    • m_k8 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 16:47
      u nas bez większych zmian. Odbieram Hanę ok. 16:30 i wtedy jest jeszcze mała grupa. Ale już o 16:50 zazwyczaj jest jedną z ostatnich.
      • aga415 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 16:49
        u nas są dzieci odbierane o 13, o 16.30 jest już bardzo mało najwięcej dzieci odbieranych jest do 15.00
        • a090707 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 16:58
          U nas co prawda ciagle na starych zasadach, ale polowa dzieci wychodzi po podwieczorku o 14.30.
          • badowimo Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 17:25
            tez slyszalam o dodatkowym naborze, mnie juz to przestalo emocjonowac. We wrzesniu zaplacilam 550 zl, nie mam z kim zostawic dzieci, nie ma kto nam je wczesniej odebrac. Bede placic bo nie mam wyjscia, choc jestem wsciekla... Place 2x tyle co w ubieglym roku. Szczescie, ze starsza poslalam wczesniej do szkoly...
            I juz nie licze lile jest dzieci jak przychodze o 16.30 po mloda, zadymie jak wpadna na pomysl skrocenia godzin otwarcia placowki.
            • monikaj21 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 17:37
              Po Jaśka zachodzimy przed 17, w zeszłym roku o tej porze był tłum (więcej niż 1 grupa dzieci), teraz 3 - 5 dzieci. Nie wiem, o której są dokładanie zabierane.
    • smolineczka Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 18:36
      my przychodziliśmy po Marysię przed 15-tą, a ostatnio przez to, że zmieniły mi się nieco warunki pracy, odbieram ją trochę później i widzę, że jednocześnie ze mną przychodzi dużo rodziców. wiem też, że są w naszej grupie dzieci zapisane na pięć godzin, ale wydaje mi się, że to są te same, które i w tamtym roku wychodziły z przedszkola wcześniej... przedszkole jest do 17-tej, ale mniej więcej około godziny przed zamknięciem ze wszystkich grup panie tworzą jedną grupę, a czasami to jest grupa jednoosobowa ;-)
      • cui Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 21:01
        Odbieramy Mikołaja około 16.30. Oprócz niego w grupie jest jeszcze 1-2 dzieci. Jestem zszokowana... Przedszkole jest czynne do 17.30.
        • malenkie7 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 21:13
          szczerze mowiac, to ja caly czas mysle, jaką premie dostal ten, kto wymyslil te zmiany w przedszkolach. i az strach pomyslec, co jeszcze wymysli.
    • sierpniowa27 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 21:40
      Dziewczyny,jestemjedna z tych co odbieraja dziecko po 14...Taki mam zawod,ze pracuje do poludnia i popoludniu i musze w miedzyczasie odebrac malego...Ale zgodnie z malym "naciskiem";-) Pani Dyrektor mam oplacoe przedszkole do 16.Wiec moze nie jest tak do konca, ze wszyscy maja tylko do 13 zaplacone i beda musieli skrocic godziny otwarcia przedszkola..
      • monikaj21 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 19.09.11, 22:22
        U nas w przedszkolu nacisków na wypisywanie godzin nie ma więc nie sądzę, żeby ktoś chciał płacić za więcej niż korzysta - ja w każdym razie bym nie chciała :)
        • malea1 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 08:48
          Antek jeszcze nie poszedł do przedszkola (mam nadzieję, że uda się od połowy) ale wiem od koleżanki, że o 16 są już pojedyncze dzieci. Masakra jakaś.
          Nie mogę pojąć, że do tej pory dzieci były trzymane na maksa w placówkach, a teraz wszyscy są w stanie odbierać wcześniej.
          • emma_me Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 10:15
            odbieram chłopców o 15 i w ich grupie zostaje jeszcze 3-4 dzieci.
            Pani powiedziała, że jak rodzice płacili opłatę stała to większość dzieci siedziała prawie do zamknięcia przedszkola a teraz jak trzeba płacić za każda godzinę to nagle każdy ma czas i możliwości, żeby odbierać o 13.
            A przecież prawie wszyscy się deklarowali jako pracujący rodzice byleby tylko ich dziecko dostało się do przedszkola.
            • ewlinp Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 10:49
              mój Jasiek w piątek był ostatnim dzieckiem w przedszkolu mimo że odebrałam go o 16tej a placówka jest czynna do 17.30 :/ jestem w szoku!
              Chociaz z drugiej strony gdyby jasiek dostał się do pobliskiego przedszkola to pewnie moja mama odbierała by go wcześniej żeby z nim pójść choćby na spacer.
              Niestety muszę jeżdzić po niego samochodem także przedszkole opuszcza jako jeden z ostatnich.
    • paris4 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 12:04
      Ręce mi opadły po przeczytaniu tego wątku
      termin "polskie cwaniactwo" jednak nie jest pustym banałem, bo to zjawisko istnieje i ma się dobrze jak widać :/
      • pabia_a Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 12:20
        ja odbieram młodego ok. godz.15.30 gdzie z jego grupy jest trójka dzieci łącznie z moim, w ubiegłym roku o tej godzinie było znacznie więcej dzieci
        • malenkie7 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 12:38
          Dziewczyny, te zmiany wprowadzily znacząca podwyzkę za posylanie do przedszkola, wiec czesciowo rozumiem, ze niektorzy rodzice zorganizowali sie w taki sposob, ze odbierac wczesniej.
          ja i tak odbieralabym Piotrka jak zadeklarowalam (o 13), nawet jesli mialabym placic za czas do 16, ot, po prostu nie chce zeby tkwil w przedszkolu 8 godzin. a ze mi akurat zmiana w przepisach wyszla na korzysc, to nic nie poradze. jednak potrafie zrozumiec, ze podwyzka 200 zl na jedno dziecko w skali miesiaca - to dla wielu rodzin spora kwota. nie widze tu zadnego polskiego cwaniactwa - chyba ze w przypadku osob, ktore te zmiany uchwalily i wprowadzily w zycie.
          • ankas4 życie wymusiło to wczesniejsze odbieranie 20.09.11, 13:03
            jA ROWNIEZ uwazam, ze to nie polskie cwaniactwo,ale zwyczajnie zycie wymusiło na rodzicach takie postępowanie, za malo zarabiamy i jak dla mnie logiczne jest, ze jesli byla oplata stała i dziecko mogło za ta kwotę być do 16 czy 17 w przedszkolu to było,a skoro nagle jest podwyższka , to zapewne babcie czy ciocie sie zorganizowaly i pomagają jak mogą, nie wiem czemu Paris tak łatwo oceniasz.
          • emma_me Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 13:05
            a ja bym się jednak podpisała pod Paris, bo jak nazwać inaczej takich rodziców ?
            Nie przesadzajmy, chłopcy zawsze są w przedszkolu od 8.20 do 15. Także płace za 2 godz a to oznacza, że płacę mniej o jakieś 20 zł niż w zeszłym roku opłaty stałej. Ale jak już się chce pozostawić dziecko do końca pracy przedszkola to faktycznie wychodzi drożej.
            W zeszłym roku tez leciała i odbierałam dziecko o 15, bo po prostu nie chciałam, żeby długo siedział w przedszkolu. I w zeszłym roku o 15 była cała sala dzieci. Dziś sala świeci pustkami, bo jak trzeba zapłacić to nagle czas dla dziecka się znajdzie. Przykre to strasznie.
            • gismol77 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 13:18
              w moim mieście taki system opłat jest od kilku lat, nie wiem dokładnie od kiedy ale już jak starsza córka chodziła do przedszkola to obowiązywał. ja nie wiedzę takich akcji u nas w przedszkolu. fakt zastanawia mnie na którą godzinę chodzi do pracy większość rodziców, bo jak przyprowadzam Lillę 0 7.50 to jest niewiele dzieci a ja pracuję od 8 i mam biuro blisko przedszkola. odbiera ją moja mama o 15, w innym wypadku siedziałaby do 16. popatrzyłam dziś na listę na której było wypisane w jakich godzinach dziecko przebywa w przedszkolu, to chyba tylko dwójka była do 14, sporo do 15 i 16 i około piątki dzieci do 17.
            • malenkie7 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 13:58
              >Dziś sala świeci pustkami, bo jak trzeba zapłacić to nagle czas dla dziecka
              > się znajdzie. Przykre to strasznie.
              ej, to raczej nie o to tu chodzi.
              w wielu przypadkach taka czasowa gimnastyka to konieczność.

              więszym polskim cwaniactwem jest jechanie na przywileju "samotna mamusia"
              • monikaj21 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 14:10
                No ale jak taka 'gimnastyka' wygląda? Sytuacja ilu rodzin zmieniła się od zeszłego roku na tyle, że teraz mają jak odbierać dzieci o 13 a wcześniej nie mieli jak?
                A konsekwencje będą ponosić ci, którzy nie mają pomocy / możliwości odbierania dzieci wcześniej, bo za rok pewnie będą musieli zatrudnić płatne opiekunki, które będą odbierać dzieci z wcześniej zamykanych przedszkoli...
                • paris4 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 14:23
                  Monikaj21 zgadzam się na 100%
                  to co tu opisujecie wygląda na zjawisko dość masowe i nie wierzę zwyczajnie, że wszystkim aż tak podrożało i nagle pojawiły się magiczne rozwiązania, których nie dało się zastosować wcześniej. I nagle okazuje się przedszkole na 10h dziennie jest doskonale zbędne ...Efekt może być taki o jakim pisze monikaj. Może jestem mało empatyczna i współczująca sory ale leci mi to krętactwem
                  za równie ohydny uważam zabieg "na samotną mamusię" u osób żyjących w konkubinacie, ale to akurat chory system i debilny przepis prowokuje taką patologicznych sytuację, że 80% dzieci w grupie to dzieci samotnych matek - z których większość na chłopa u boku i nie pracuje a dziecko dostaje się pierwsze na liście. Też "korzystam z bycia samotną mamusią tyle, że nią naprawdę jestem :)
                  • malenkie7 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 14:53
                    to ja tez polece bez empatii - dla mnie przedszkole moze byc zamykane o 13ej...
                    ale to nie jest rozwiazanie.
                    oplata stala byla wg mnie sensownym rozwiazaniem, szukali kasy, to mogli podniesc oplate stalą i tyle. a tak to stworzyli system sprzyjajacy kreacji.

                    natomiast samotne mamy... hmmm... dyskusja na oddzielny wątek, a poza tym nie chce tu przeklinac.
                    • paris4 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 14:57
                      i jak tak dalej pójdzie to przedszkola będą zamykane o 13 bo z tego co widać przedszkola działające dłużej nie są konieczne...
                      szkoda mi tych dzieci których rodzice pracują i odbierają je o normalnej porze bo siedzą w łączonych grupach zazwyczaj co jest chyba średnio fajne
                      • cui Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 15:13
                        Paris, Monika - ujęłyście doskonale to, co sama chciałabym napisać.
                        Oboje z M. pracujemy, mój syn nie dostał się do żadnego z 3 przedszkoli, w których złożyliśmy podanie...
                    • monikaj21 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 15:03
                      To w takim razie najlepiej by było, żeby w pierwszej kolejności przyjmowano dzieci, które potrzebują opieki najdłużej - byłoby i więcej kasy, i więcej etatów dla przedszkolanek. A rodzice dla których przedszkola mogą być zamykane o 13 widocznie aż tak przedszkola (w sensie opieki dla dziecka) nie potrzebują.
                      • smolineczka Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 17:39
                        przyjmowanie do przedszkola w pierwszej kolejności dzieci, które potrzebują opieki najdłużej kłóci się z zasadą nadrzędna, a mianowicie: funkcje dydaktyczne przedszkoli są ważniejsze niż "przechowanie" dziecka... ja akurat jestem rodzicem pracującym (inna sprawa, że pracuję "tylko" siedem godzin dziennie, ale za to co drugi tydzień do god.19-tej), a mój mąż czasami pracuje w domu, czasami (jak teraz) wyjeżdża na dłużej, a czasami (liepej powiedzieć, najczęściej), właśnie odbiera Marysię z przedszkola... dla nas od początku były trzy wyjścia: przedszkole czynne do 20-tej (są takie w Krakowie, ale nie jest ich dużo, poza tym, wszystkie raczej poza miejscem naszego zamieszkania, i, oczywiście, są prywatne i drogie); opiekunka (wówczas spora część mojej pensji przechodzi do niej) lub przedszkole samorządowe blisko domu i, niestety, ograniczenie wszelkiej naszej działalności, przeważnie w przypadku męża, bo ja i tak mam sztywne warunki pracy, a on bardziej elastyczne... jestem pewna, że większość rodzin postępuje jak nasza: wymieniają się przy dzieciach, jakoś sobie radzą, a niektórym pomagają dziadkowie, bo my nawet "awaryjnie" dziadków w Krakowie nie mamy :-(
                        • joasia83m Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 18:16
                          u nas ten system w przedszkolu od 3 lat funkcjonuje, wiec zdążyłam się przyzwyczaić, że o 16 jest 3 dzieci... Co nie znaczy, że przestało mnie to wkurzać.
                          Ja pracuję 9-17. Myślałam, że to dosyć popularne godziny pracy, jednak po przedszkolu, gdzie oddają niby pracujący rodzice swoje dzieci, okazuje się, że nie..
                          Małego zadeklarowaliśmy odbierać o 16.30- m. urywa się jednak z pracy wcześniej i jest ok 16 w przedszkolu, żeby Dawid nie siedział tam sam, a potem po moim powrocie do domu m. jedzie dalej do pracy i nie ma go nie raz do późnych godzin.... tak pracujący rodzice muszą się gimnastykować.
                          Gdy najpierw Dawid był w prywatnym przedszkolu, wtedy dzieci były odbierane po 17, albo i później i to właśnie w prywatnym przedszkolu widziałam tych pracujących rodziców, goniących wieczorem po swoje pociechy. A państwowe dla kogo jest? Pytanie retoryczne
                          • malenkie7 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 18:53
                            hmm, panstwowe przedszkole utrzymywane jest z panstwowych pieniedzy, czyli z naszych podatkow. idac tokiem rozumowania niektorych z Was (komu przedszkole nalezy sie bardziej) moge napisac, ze moze jednak tym, ktorzy placa wieksze podatki? dosyc kontrowersyjne, ale czemu nie?
                            oczywiscie ja tak nie uwazam, ale jesli juz mamy segregowac dzieci na te mniej/bardziej potrzebujace przedszkola w zaleznosci od tego, ile czasu rodzice pracują i kiedy odbieraja - to moze warto wziac pod uwage i inne kryteria?
                            w moim przekonaniu przedszkole powinno pelnic funkcje wychowawcza, edukacyjną, a przechowalnia powinno byc w ostatniej kolejnosci.
                            jak Wasze pociechy pojdą do szkoly, to jak myslicie, do ktorej godziny beda miec zajecia? a w wiekszosci szkol dziecko trzeba odbierac ze szkoly do 3 klasy wlacznie. wiec Wasze pociechy jeszcze sie nasiedza w poczekalni jaką bedzie swietlica.
                            • monikaj21 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 19:47
                              jesli juz mamy segregowac dzieci na te mniej/
                              > bardziej potrzebujace przedszkola w zaleznosci od tego, ile czasu rodzice pracu
                              > ją i kiedy odbieraja - to moze warto wziac pod uwage i inne kryteria?


                              Aha, i jak proponujesz oceniać, które dziecko najbardziej potrzebuje edukacji?

                              > w moim przekonaniu przedszkole powinno pelnic funkcje wychowawcza, edukacyjną,
                              > a przechowalnia powinno byc w ostatniej kolejnosci.

                              To oczywiste w idealnym świecie, ale schodząc na ziemię - w naszym systemie edukacja przedszkolna należy się wszystkim dzieciom od 5rż, wcześniej przy przyjmowaniu do przedszkola brane jest właśnie pod uwagę kryterium, którym dzieciom trzeba przede wszystkim zapewnić opiekę (stąd przecież przywilej dla samotnych rodziców).
              • alcea3 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 19:09
                malenkie7 napisała:

                > >Dziś sala świeci pustkami, bo jak trzeba zapłacić to nagle czas dla dzieck
                > a
                > > się znajdzie. Przykre to strasznie.
                > ej, to raczej nie o to tu chodzi.
                > w wielu przypadkach taka czasowa gimnastyka to konieczność.
                >
                > więszym polskim cwaniactwem jest jechanie na przywileju "samotna mamusia"

                T nie cwaniactwo, to często jedyna droga by dostac przedszkole czy złobek, bo nawet jako dwie osoby pracujace nie maja szans!
                • malenkie7 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 20:32
                  > T nie cwaniactwo, to często jedyna droga by dostac przedszkole czy złobek, bo n
                  > awet jako dwie osoby pracujace nie maja szans!

                  nie, to CWANIACTWO. bądź naginanie prawa - jak zwał, tak zwał.
                  ja bym się za "samotne na papierze mamuski" chetnie zabrala, bo to jest nagminne - a drazni mnie to zapewne dlatego, ze pod nosem mam taka mamuske, ktora mieszka z tatusiem swojego dziecka w mieszkaniu za ponad 1 mln zl, oboje zarabiaja godnie, i od kilku lat tworza rodzine, tyle ze w realu, a nie na papierze, i ich dziecko ma pierszenstwo w kolejce do przedszkola przed moim - skutek jest taki, ze ich maly chodzi do przedszkola na naszym osiedlu, rzut beretem od bloku a ja musze zawozic Piotrka do innej dzielnicy. jaka jest roznica? ze jej facet moze pewnego dnia wyjsc sobie po papieroski i juz nie wrocic, jak mu sie zachce.
                  ale nie o tym ten watek. jakos sie zaangazowalam w dyskusje, bo niektore piszecie, ze grozi skracanie czasu pracy przedszkoli przez tych rodzicow, ktorzy odbieraja dziecko wczesniej. nie, to nie wina rodzicow, a urzednikow, bo po raz kolejny stworzyli bubel, ktory zle wplynal, zarowno na zycie podatnikow, jak i jednostek oswiatowych (przedszkoli).
                • yvonne79 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 20:51
                  To jest cwaniactwo, łamanie prawa. Czekam na dzień aż nasze władze zabiorą się za te wszystkie "samotne mamuśki", bo jakby nie było to poświadczenie nieprawdy a za to grozi realna kara.
                  • mama_ditte Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 21:19
                    ja powiem tak moja Zuzia w zeszłym roku przyprowadzana była po 7 a zabierana przed 17 gdyż pracuję od 8-16 i żeby zdążyć na 17 to gryzłam nie raz kierownice z bezsilności ,w tej chwili mam jeszcze urlop po macierzyńskim więc wpisałam ją na 1 godzine dziennie bo przyprowadzamy na 8 i zostaje do 14 ,( w Szczecinie bezpłatne są godziny 9-14) ,czasami zostaje dłuzej i zapłace za to z dołu, w tej chwili oszczedzam bo jak wrócę do pracy to zapłacę za 10 godzin dziennie więc prosze nie oceniajcie tak szybko nie wszystko jest takie oczywiste
                • f3f Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 08:12
                  Uderz w stół... ;P
                  A czy tej pseudo-samotnej matce to chodzi tylko dostanie się do przedszkola czy również o "zwiększoną wolna kwota od podatku", "płatne dwa lata wychowawczego", ew. "zasiłek rodzinny dla samotnie wychowujących"?
                  Bo o ile to przedszkole to jeszcze przełknę to korzystanie z reszty przywilejów przez "pseudo-samotne" matki uważam, że powinno być karane.
                  • lipiec_2007 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 09:26
                    A czy te "samotne matki" nie musza tej samotności jakoś udowodnić np. Przedstawiając kwit o przyznaniu alimentów, albo inny o tym, ze ojciec zrzeka się swoich praw?

                    Jeśli ktoś wypełnia deklaracje niezgodnie z prawda, a potem się pod nią podpisuje, to jest to czyn karalny. Tak wiec dla mnie nie jest to cwaniactwo, a oszustwo. Zreszta, jak zwal tak zwal.....
                    • emma_me Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 09:41
                      powiem tak wyszło, że pseudo pracujący rodzice są większą zmorą przedszkolną niż pseudo samotne matki.
                      Bo o samotnych matkach dyskutowano przed naborem, wieszano na nich psy i kto to robił ci sami rodzice co deklarując pobyt swojego dziecka w przedszkolu do 16, 18 a teraz odbierają go o 13 - bo drogo wyszło.
    • domatorka.amatorka Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 20.09.11, 21:28
      Ja pracuję od 6 do 14, więc odbieram Młodszego jakiś kwadrans po 14 i wtedy faktycznie najwięcej dzieci opuszcza przedszkolne mury. Ale nasza wioska mała, większość ludzi pracuje w systemie 3-4zmianowym, więc mogą sobie tak wszystko poukładać, że dziecko jest w przedszkolu w godzinach bezpłatnych
      Poza tym znam sporo rodzin gdzie oboje rodzice pracują a np Babcia odbiera wnuka o 13 ale zajmuję się nim tylko pod warunkiem, że dziecko wcześniej jest w przedszkolu. U nas to są tzw babcie na ćwierć etatu;), które nie chcą / nie mogą, nie muszą/ zajmować się wnukiem przez cały dzień ale te 2-3 godziny popołudniu tak
      • f3f Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 07:50
        W przedszkolu mojego syna to rozwiązali w ten sposób, że w statucie jest zapis, o tym, że pierszeństwo mają dzieic przyjmowane na minimum 8 godzin (zresztą ten zapis był i wczesniej, przed zmianami w płatnościach), tym samym by się dostać do przedszkola trzeba zadeklarować minimum 8h i za nie płacić.
        oczywiście dziecko można odbierać o której się chce - ale opłata za te 8h jest podbierana. Nie uważam tego za nadużycie w sytuacji gdy miejsc jest mniej niż dzieci.
        Aha dodam, że mój syn jest w przedszkolu od 6.30 (najcześciej jako pierwszy) i jest zabierany przez babcię ok 13 (też najczęściej jako jeden z pierwszych) oczywiście ja płacę za godziny do 15. Nie widzę w tym nic nagannego, ani w tym, że musze płacić za te godziny, ani w tym, że mamy babcię i że ona go wcześniej zabiera.
    • paris4 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 11:06
      zastanawiam się dlaczego sporo z was tak osobiście bierze do siebie wypowiedzi w tym wątku i przedstawia od razu całą swoją sytuację? czy nie rozmawiamy o sytuacji która powstała tak ogólnie? siłą rzeczy stosując uogólnienia - bo ja się wypowiadałam ogólnie nad zjawiskiem pustych przedszkoli po godzinie 13
      kilka z was bardzo ostro ocenia samotne matki - mam "okazję" łapać się do tej akurat kategorii ale jakoś nie obrażam się czyjąś opinią na temat zjawiska kolejności przyjmowania dzieci samotnych matek, ani nie czuję potrzeby przedstawiania swojej konkretnej sytuacji po to żeby udowadniać, że zjawisko takie nie istnieje lub, że czyjaś opinia jest krzywdząca...
      • f3f Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 12:09
        Żeby nie było, że biorę osobiście to Ci Paris nie odpowiem ;)
      • smolineczka Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 13:04
        Żeby nie było ;-) też nie "czuję potrzeby przedstawiania swojej konkretnej sytuacji po to żeby udowadniać, że zjawisko takie nie istnieje lub, że czyjaś opinia jest krzywdząca", a przedstawiłam swoją sytuację niejako argumentując swój pogląd na sprawę, który polega na tym, że, nawet uogólniając, można kogoś obrazić - wszystko zależy od tonu wypowiedzi
        • malenkie7 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 13:26
          a ja tylko dodam, ze piszac o tym, w jakich godzinach jest moje dziecko w przedszkolu - przyznaje sie po prostu do tego ile godzin tam spedza, to jest fakt i nic wiecej z tego nie wynika.
          pisząc o tym, ze wykorzystuję przepisy i działam "na samotną matkę" - przyznaję sie do lamania prawa.
          to tak na marginesie:P
          • paris4 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 13:56
            ale chodzi ci o to, że jak konkretnie łamię prawo? zapewniam Cię, że nie :)
          • gismol77 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 14:01
            a mnie tak na marginesie zastanowiło pojęcie "samotna matka", co ono właściwie znaczy?
            wg ogólnie przyjętych norm określenie to stosuje się w przynajmniej kilku sytuacjach, np. jest grupa samotnych matek, które żyją z ojcami swych dzieci ale bez ślubu, inna grupa to taka gdzie matki żyją z facetami, którzy nie są biologicznymi ojcami ich dzieci ale de facto żyją razem wspierają się ect,, kolejna grupa to taka gdzie matka chłopa przy boku nie ma, mieszka sama z dziećmi ale ojciec na dzieci łoży, zajmuje się nimi, no po prostu spełnia swoje obowiązki jako ojciec względem dzieci ale nie jest parterem matki, jeszcze jedna grupa to kobiety faktycznie samotnie wychowujące dzieci, gdzie ojciec Bóg wie gdzie, nie interesuje się dziećmi, nie płaci alimentów w niczym nie pomaga. wg mnie tylko ta ostatnia grupa powinna korzystać z przywilejów przewidzianych dla "samotnych matek"
            • paris4 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 14:12
              no właśnie gismol to pojęcie jest bardzo niedoprecyzowane i w tym leży problem
              Ja wypełniając podania do przedszkola i żłobka miałam rubrykę stan cywilny gdzie wpisywałam "rozwiedziona" oraz w rubryce adres pracy ojca widniało inne województwo- i tyle nikt o nic nie pytał ani nie prosił o udokumentowanie tych faktów. Nigdy nie miałam problemu z przyjęciem dzieci i nie wiem ( bo nie interesowałam się) czy wynikało to z faktu bycia rozwódką, czy też pracy w dwóch miejscach
              Zresztą jak by ta weryfikacja miała wyglądać? - zaglądanie pod kołdrę kto z kim sypia itd? też nie bardzo...
              Z drugiej strony porąbane to wszystko ludzie skaczą sobie do oczu wzajemnie oskarżając się o łamanie prawa, czy cwaniactwo
              Gdyby było normalnie tzn każde dziecko miałoby szansę na miejsce w przedszkolu niezaleznie od tego kim jest, skąd pochodzi itp to nie byłoby takich dyskusji
              • ankas4 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 14:23
                Nie ma złotego środka, bo za mało jest miejsc w przedszkolach i muszą być jakieś kryteria , bo wszystkie dzieci nie mają szans.
                Ja tez uwazam, ze klasyfikowanie dzieci na te od samotnych matek, na te z pełnych rodzin i jeszcze jakies inne podziały to idiotyczne i bezsensowne. Wprowadza tylko nietolerancję i agresję.
                Cały czas walczymy, zeby wszyscy byli traktowani równo a tutaj takie coś...
              • f3f Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 21.09.11, 14:29
                Dla mnie "pseudo-samotna matka" to taka, która jest w związku nieformalnym z ojcem swoich dzieci (mieszka z nim, stanowią parę) natomiast wtedy gdy jest to dla niej korzystne podaje się za pannę z dzieckiem czyli "matkę samotną".
                Osoby rozwiedzione, w separacji, owdowiałe, bądź od początku samotne (czyli nie będące w zwiazku z ojcem dzieci) mają wg. mnie pełne prawo do korzystania z ew. przywilejów, gdyż w tak zwanej codzienności samodzielnie stawiają czoło wszystkim problemom rodzicielstwa.
                • iki2007 oj oj chyba włożyłam kij w mrowisko 21.09.11, 16:50
                  tym postem, ja nie mam nic do samotnych matek, jedynie boję się, ze zaczna zamykać wcześniej przedszkola skoro tak mało dzieci potrzebuje opieki do np. 16.00 albo wzrośnie opłata za godzinę dla tych co zostawiają dzieci na dłużej, w Łodzi jest 2,08 za godzinę, żadnych kar, nie muszę też deklarować godzin tylko płacę za faktyczny czas, panie co godz sprawdzają obecność, na koniec miesiaca będą godziny zliczane i za tyle zapłace ile był, logiczne i rozsądne jak dla mnie
                  • jasiek-2007 Re: oj oj chyba włożyłam kij w mrowisko 23.09.11, 21:14
                    u nas 14,30 jest taki ruch w przedszkolu jak nigdy
                    mój zawsze był tak odbierany w tamtym roku po obiedzie i tak samo teraz tym bardziej że ja w domu
                    a teraz więcej dzieci odbierają dziadkowie
    • delfina7 Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 23.09.11, 22:50
      U nas w przedszolu obowiązuje ten system jak chłopcy poszli do przedszkola.W zeszłym roku po półroczu zmieniłam umowę za radą dyrektorki do 13 i nie płaciłam za pobyt w przedszklolu .Chłopcy duzo chorowali i byli po 5 dni w miesiącu. Tan rok zadeklarowałam do 15 i za tyle płacę , chłopcy odbierani są ok 14 ze względu na ich emocje . Nie przywykli do przedszkola w zeszłym roku , ale teraz idzie coraz lepiej . Ja nie pracuję i można by powiedzieć po kiego ich posyłam, ale ja chcę , żeby mieli kontakt z równolatkami , nie jestem wstanie albo nei umię zapewnić im rozwiających zajęć . Nasza sytuacja jest o tyle lepsza , że to przedszkole wiejskie , beż problemu dostaliśmy się do niego . A dyrektorka przy podpisywaniu umowy zapowiedziała , ze jak będa problemy z chorowaniem i adaptacją to umowę zmienimy na tą do 13 , bo dziecko jest najważniesze.
      • smolineczka Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 24.09.11, 10:57
        "dzieci są najważniejsze", - i to jest normalne podejście. ale, rzeczywiście, nie w miastach, gdzie brakuje przedszkoli, a rodzice albo pracują, bo muszą, albo nie pracują i muszą mieć czas by pracy szukać (bo żyć za coś trzeba), - a w mediach dużo się mówi o wczesnej edukacji, i koło się zamyka. fakt faktem, że wszelkie "nagonki" na lipne zaświadczenie i zatrudnieniu i samotnym macierzyństwie są następstwem trochę sztucznego deficytu przedszkoli. sztucznego, bo spowodowanego brakiem dofinansowania, z jednej strony, a z drugiej - nierozsądnymi zmianami przepisów. a przecież i "dzieci są najważniejsze", i rodzice nie są winni, że szukają lepszych rozwiązań
    • lee_a Re: Frekwencja po 13.00 wprzedszkolu 24.09.11, 23:12
      Ja pracuję od 7:30 do 15:30, mąż od 10:00 do 18:00. Ania jest w przedszkolu w innej gminie, bo u nas się nie dostała, od 7:00 do 16:30. I codziennie mówi mi, że jak ona jest w przedszkolu to inne dzieci przychodzą i wychodzą.... a ona ciągle jest. Mamusiu, odbierz mnie po obiadku. I tyle, opiekunka Marty jej nie odbierze, bo do przedszkola trzeba dojechać autem. Nasze miejscowe przedszkole, na które mogłaby po Ankę podejść, o 15:00 pustoszeje,mamy, babcie, ciocie i opiekunki masowo odbierają dzieci. Ale tam miejsca dla Ani nie było. Wkurza mnie to okrutnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja