malenkie7 21.09.11, 11:50 na jakie słodycze pozwalacie swoim dzieciom? nie pytam o to, jak czesto i w jakich ilosciach, po prostu ciekawi mnie jakie lakocie jedzą maluchy. a jakich slodkosci im nie podajecie w ogole i dlaczego? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
leluchow1 Re: o słodycze pytam 21.09.11, 11:56 W domu mamy: pierniki owoce w czekoladzie gorzką czekoladę bakalie herbatniki Bagatelki domowe ciasto nutella U kogoś jedzą na co akurat trafią. Chora jestem jedynie jak widzę jak jedzą landrynki i lizaki. Na chipsy jeszcze nie wpadli. Odpowiedz Link
szalona_wielorybica Re: o słodycze pytam 21.09.11, 12:11 Jonek zjadłby ogromne ilości byle czego byle słodkiego, ale słodycze ma ograniczane, bo go nakręcają i potem jest trudny do okiełznania. Najczęściej jada karmelki Nimm2 i mini lizaczki Chuppa Chups (zje jednego i mam go z głowy, lizak zaliczony, a nie napchał się cukrem), dostaje również żelki, ale tylko Nimm2 lub Haribo (bo po innych świruje, zawierają chyba więcej sacharozy lub konserwanty?), czasem gorzką czekoladę, bardzo lubi ptasie mleczko , zjada domowe ciasta i domowy dżem, czasem wypije Kubusia, słodkie serki i jogurty (które zaliczam do słodyczy). Ogólnie pilnuję, żeby nie jadł rzeczy "niewiadomego" pochodzenia i bardzo uważamy na konserwanty, które mają na Młodego wyraźnie negatywny wpływ. Młody nie dostaje żadnych słodzonych napojów gazowanych, rzadko pija soki owocowe poza wymienionym odświętnym Kubusiem, nie jada gotowych ciast, ciastek, "dziecięcych" czekolad z podwójną dawką cukru. Nie jestem bardzo restrykcyjna w swoich zasadach, ale często odstępstwa przypłacam szarpaniną z moim nadwrażliwcem, bo reakcje po wynalazkach bywają różne. Odpowiedz Link
anula_82 Re: o słodycze pytam 21.09.11, 12:12 u nas czekolada schodziłaby kilogramami gdyby mieli brak ograniczeń, czekoladę zawsze muszę mieć w domu ;) czasem dostaną po lizaku nimm2 od cioć, nieraz robię im ciasteczka owsiane z dodatkami lub bez. daję suszone banany, jabłka albo rodzynki, to też ich wielki przysmak. ponadto nie jestem w stanie zapanować nad tym co dają starszemu w przedszkolu, na II śniadanie zawsze mają jakiś napój (zatem jest mocno słodzony) albo racuchy z pudrem i do tego jakiś owoc Odpowiedz Link
maadga Re: o słodycze pytam 21.09.11, 13:25 Wszystkie możliwe, oprócz nieznanej chińskiej badziewnej. Jedzą w ograniczonych ilościach ale to co chcą. zazwyczaj żelki, lizaki chupa-chups mini (fajne pakowane po 15szt). Za słodycze również moje dzieci uznają jogurty czekoladowe :D, to wlaściwie bez ograniczeń. Ja nie jadam chipsów bo nie lubię ich smaku więc nie ma tego typu przekąsek u mnie w domu, ale w gościach dzieciarnia je. Zasada jedynie taka najpierw obiad potem slodycze. Odpowiedz Link
dziunia27 Re: o słodycze pytam 21.09.11, 13:31 rzadko jada słodycze, bo jak się ich napcha to nieje obiadu, ani nic normalnego;/ więc ograniczam, ale jeśli chodzi o jakość, to jesli juz je i coś chce to je wszystkie możliwe, niemamy jakichś ZAKAZANYCH czy coś w tym stylu;) Odpowiedz Link
uczula Re: o słodycze pytam 21.09.11, 14:09 my musimy uwazac na mleko (ciagle) i czekolade wiec :) trzeba uwazac poza tym lizaki, zelki (z lidla sa fajne bo takie troche kwasne) czekolady nie lubi, ale ciasta z czekolada zje. ciast domowych nie chce. chipsow nie kupuje czekolade kupuje dla nas. no i chyba tyle. Z kupnymi ciasteczkami musze uwazac bo czasem misia odparzaja - czyli maja duzo mleka w skladzie, on lubi takie jak sa z marmolada, kruche. Odpowiedz Link
qwoka Re: o słodycze pytam 21.09.11, 14:13 Maja najczescie je: - lody - czekolade - krówki (ciasta domowego i soczków nie traktuje jak słodycze;) Jada też inne "smakołyki" typu lizaki, żelki, landrynki, ale rzadziej. Ja staram sie unikać silnie pachnacych i barwionych cukierków i soczków, ale z przedszkola czasem przynosi takie cuda:/ Generalnie zasada jest taka, że jak jest ładnie zjedzony obiad,kolacja - są słodycze. A jeszcze taki off topic ;) Bardzo mnie denerwuje jak przychodze po Maje do przedszkola, a wiekszosc rodziców w szatni daje dzieciom jakies słodycze i Maja zamiast się ubierac, patrzy "z zazdroscią" i zaczynają sie jęki/awantury, że ona też chce. Bardzo, ale to bardzo mnie to drażni;) Odpowiedz Link
myrtille Re: o słodycze pytam 21.09.11, 14:19 Gorzką czekoladę 80% Domowe ciasto-za często, ale ja w ciąży jestem uzależniona od pieczenia i jedzenia, ale takie domowe nie jak cukierniane bo z brązowym cukrem, albo miodem i najczęściej owocami. Rodzynki, daktyle wespół z pestkami dyni, słonecznikiem i pszenicą z melasą Codziennie 1 soczek, ale soki bio bez cukru i nie z koncentratów (to jedyny inny "płyn" bo tak to tylko wodę zimną do każdego posiłku - nie mogłabym:))) Czasem zaszalejemy piernikiem toruńskim, lodami (ale to zabronione jest w profilaktyce przeciwgrzybiczej więc to szaleństwo to raz na dwa miesiące średnio) Odpowiedz Link
olcia.kaktus Re: o słodycze pytam 21.09.11, 14:24 Najchętniej wszystko, co słodkie. W domu dostaje: lody (nakładam do wafelka carte d'or), oreo z mlekiem, biszkopciki bez dodatków. Tata podjada ptasie mleczko i delicje i młoda czasem wyżebrze. Po basenie w nagrodę zajadamy się żelkami. Napojów nie dostaje żadnych pije tylko wodę. Natomiast u babci.... tam dostaje wszystko: lizaki, kinder-niespodzianki, Tic-taki, landrynki, czekolady, chipsy, sprite, lody dowolnej maści, ogólnie wszystko, co sobie zażyczy. br.... aż mną trzęsie na samą myśl. Po powrocie od babci jest dokładne mycie zębów ;) Odpowiedz Link
paris4 Re: o słodycze pytam 21.09.11, 14:24 Głównie jedzą domowe wypieki od wielkiego dzwonu lizaki zakaz na wszelkie landrynki i wszystko co w kolorach tęczy Odpowiedz Link
ridibunda Re: o słodycze pytam 21.09.11, 14:41 Zdecydowany, przestrzegany zakaz - lizaki i landrynki. Ja im tego nie kupię, od wielkiego dzwonu zgodzę się żeby zjadły gdy dostaną. Mała jadła lizaka w życiu może ze 4 razy. Poza tym - chyba wszystko, staram się ograniczać jedynie wstrętne sztucznie barwione ulepki. Odpowiedz Link
alcea3 Re: o słodycze pytam 21.09.11, 18:25 ridibunda napisała: > Zdecydowany, przestrzegany zakaz - lizaki i landrynki. Ja im tego nie kupię, od > wielkiego dzwonu zgodzę się żeby zjadły gdy dostaną. Mała jadła lizaka w życiu > może ze 4 razy. > Poza tym - chyba wszystko, staram się ograniczać jedynie wstrętne sztucznie bar > wione ulepki. A skad taka decyzja? Tak z ciekawosci:) Odpowiedz Link
alcea3 Re: o słodycze pytam 21.09.11, 18:28 Absolutnie nie daje: -zelków, pianek itd (chemiczne swiństwo!!) -cukirkow twardych, landrynek itd - czipsów k-olorowych barwionych syfem słodyczy Je: gorzką czekoladę lizaki paluszki wafelki cukierki które akurat są pod reka w domu np teraz trufle. Inna sprawa,ze ma ograniczenia do jedzenia słodyczy w weekend :) Odpowiedz Link
ridibunda Re: o słodycze pytam 21.09.11, 19:38 Z troski o zęby. Moja mała ma tragiczne zęby, w tej chwili już 6 plomb. Dentystka mi powiedziała, że najgorsze są te cukierki które rozpuszczają się w buzi - właśnie lizaki itp., bo wtedy cukier cały czas jest w jamie ustnej i niszczy zęby łatwiej. Dlatego na lizaki szlaban nieodwołalny. Odpowiedz Link
metanira Re: o słodycze pytam 21.09.11, 17:13 Konrad ze słodyczy lubi najbardziej: misie Haribo lizaki chupa chups i zozole konppersy i czekoladę z jajka niespodzianki (bardziej ze względu na niespodziankę ;) ) ostatnio ma fazę na pączki (mam nadzieję, że szybko minie) Jada też kinder czekoladę (ostatnio nie chce) herbatniki maślane np. Leibniz misie Lubisie Nie daję mu wafelków - mam jakiś uraz, patrzę na nie, jak na ostatni syf i gumy rozpuszczalnej - czepia się toto zębów, a słodkie jak szlag ;) Nie daję też ogólnie pojętych ciasteczek na wagę, takich jak np. w Auchan na bazarku-luz - jakoś mnie od nich odrzuca (te utwardzone tłuszcze... fuj). Odpowiedz Link
metanira Re: o słodycze pytam 21.09.11, 17:19 Jeszcze mi się przypomniało: chipsy - kilka razy spróbował, ale jestem zdecydowanie przeciwko, kupuje chipsy baaardzo rzadko, więc raczej go nie kusi Słodycze są tylko po ładnie zjedzonym obiedzie - Konrad to wie i nie wymusza o innej porze. Odpowiedz Link
azi81 Re: o słodycze pytam 21.09.11, 17:20 Młoda uwielbia lizaki chupa chups mini,żelki wszelkiej masci,czekolade,galaretkę Hm...obijamy jak narazie cukierki typu landrynki itp. ale juz i tak "dobre ciocie"ja poczetowaly. Nie ma chyba rzeczy które jej zabraniam.Uwazam ze moze spróbowac wszystkiego czego chce ale uwazam na ilosc i tyle. Odpowiedz Link
cui Re: o słodycze pytam 21.09.11, 19:35 Nie kupujemy słodyczy, zupełnie... W domu Mikołaj zajada się rodzynkami, żurawiną i pestkami słonecznika. Jada domowe muffinki i ciasto, które piekę sporadycznie. Nie pija soków ani kompotów, jedynie wodę i niesłodzone herbaty owocowe. Jak jedziemy do moich rodziców to Mikołaj zajada się żelkami, które moj tata ma zawsze w szafce dla wnuków. Mnie cierpnie skóra jak to widzę, ale że dzieli nas 100 km nie zdarza się to zbyt często. Nie zabraniam, jeśli ktoś go czymś poczęstuje. Sporadycznie dostaje od nas lubisia lub kinder mleczną kanapkę. Odpowiedz Link
emma_me Re: o słodycze pytam 22.09.11, 08:56 Lipczątko - domowe czekoladowe muffinki, pączki, lizaki chupa czups, mamba - bardzo małe ilości. Za to Młody kocha torty :) i bitą śmietanę :) tak jak jego tatuś. Odpowiedz Link
lucy_cu Re: o słodycze pytam 22.09.11, 09:07 W soboty jest czekolada (Teresia lubi gorzką, reszta- mleczną sobie pojada), czasem lizaki, od paru sztuk na rok nie umrą. ;P Na codzień są domowe wypieki (lubię piec ;)), domowe lody, leguminy rozmaite. Gorąca czekolada do picia. I bakalie też na codzień- to głównie Terecha i Zet pożerają. Odpowiedz Link
smolineczka Re: o słodycze pytam 22.09.11, 09:11 ja tu już raz (albo i kilka) posypywałam głowę popiołem z powodu mojej nieudanej próby odzwyczajenia pociechy od nadmiaru słodyczy ;/ owszem, nie jada tych najgorszych, z konserwantami, z ulepszaczami, ale, niestety, regularnie żąda "mamo, chcę czegoś słodkiego". na ogół, wykorzystuję te prośby do przemycania czegoś wartościowego, czyli skutecznie stosuję szantaż: "zjedz najpierw jabłko, potem postaniesz kawałek czekoladki". ale nie to jest okropne, że szantażuję (zresztą, ma to swoje dobre strony, bo dawno już zauważyłam, że te jabłka lub inne owoce zjada tak naprawdę ze smakiem, nie raz nawet zapominając o czekoladce), ale to, że droga między przedszkolem a domem prawie zawsze nam się wydłuża poprzez wyłudzanie "czegoś słodkiego" - w tym z kolei córka jest bardzo skuteczna, a ja już coraz rzadziej stanowcza :/ kupujemy: czekoladki/batoniki; lizaki; żelki; gumy; lody; herbatniczki nie lubi: drożdżówek, ciastek, tortów (choć oczami chętnie je pyszności w cukierni, ale ani kremu ani ciasta nie zje, a raczej tylko spróbuje); domowe wypieki rzadko jej smakują, oprócz niektórych, wybranych, no i naleśników z nutellą (muszą być tak dobre, jak w przedszkolu!) ;-) Odpowiedz Link
lucy_cu Re: o słodycze pytam 22.09.11, 09:26 Podejrzewam, Smolineczko, że w porównaniu ze średnią krajową to Marysia głoduje. ;) Ja widzę, ile słodkiego jedzą koledzy moich dzieci- masakra. U mnie też się trochę tego cukru zbiera przez te ciasta, ze 3 razy w tyg. piekę. Ale dużo z owocami i daję mniej cukru niż w przepisach zwykle, więc pocieszam się, że nie jest źle. ;) Odpowiedz Link
lilka.k Re: o słodycze pytam 23.09.11, 12:32 Jeszcze nie tak dawno pisałam: moi to nie lubię słodyczy. Bo naprawdę nie rzucali się nigdy na to. Ale ostatnio się to zmieniło, niestety. Teraz, gdy są w szkole jakoś mnie tego jedzą, bo nie muszę ich ciągać na zakupy, a w sklepie, to już było wiadome, że zawsze mnie na coś naciągali. Kupuję im te nieszczęsne lubisie ;)., bo kochają bardzo. A tak poza tym to lubią lizaki, ale nie lubią im dawać, bo jak zaczynają je gryźć i strzela to między zebami, to szału dostaję ;) Uwielbiają domowe wypieki, hura! ;) Czyli mufiny i ciasta drozdzowe. I crumble z lodami. Aha, robię im mrożony jogurt czesto! Mroże go w pojemnikach z patyczkami i wcinają, ze hej, zamiast lodów. No i nad zycie bakalie i kandyzowane owoce. Papaja, rodzynki, ananasy, wszystko co się da. Nie znają umiaru co do tego. Odpowiedz Link
aga_junior Re: o słodycze pytam 23.09.11, 20:05 Moje dzieci lubią słodycze co zresztą odziedziczyli po rodzicach. Nie ma u nas wytyczonych dni tygodnia na te przyjemności ale ilości są kontrolowane. Młody najlepiej lubi ptasie mleczko :-) lizaki i różne ciasteczka. Odpowiedz Link
ankas4 Re: o słodycze pytam 23.09.11, 20:39 U nas szczesliwie wypracowany system kanadyjski:) czyli Tymek nic nie wezmie cukierkowatego do ust, zero twardych cukierków, ani mamb i innych swinstw tego typu. W kanadzie bardzo przestrzega sie dzieci przed zachlysnięciem twardymi cuukierkami i Tymek wyrobił taki pozytywny nawyk, je natomiast pierniczki, czekolade, ale tylko mleczną, jajka niespodzianki i koniec:)szczesliwie! Odpowiedz Link
boazeria Re: o słodycze pytam 24.09.11, 09:09 U mnie uwielbia śmiejżelki i lizaki Chupa chups. Chipsy daliśmy 2 razy spróbować i raczej staramy się nie pokazywać. Czekoladki lubi ale sam nie prosi- dopiero jak zobaczy to się dopomina. Ja dużo ciast piekę........ Odpowiedz Link
guciowamama Re: o słodycze pytam 24.09.11, 12:00 U nas slodycze tylko w sobote. Do wyboru: lizak, ptasie mleczko, gorzka czkolada 70/80%, biszkopty. W czwartki w przedszkolu nalesniki z dzemem. Poza tym w tygodniu tylko suszone, ekologiczne owoce w rozsadnej ilosci. Odpowiedz Link
burdziaa Re: o słodycze pytam 25.09.11, 19:30 Domowe wypieki-mufinki i inne,gorzka czekolada i bakalie. Odpowiedz Link
lidka_zzz Re: o słodycze pytam 06.10.11, 16:40 w sezonie stawiam na lody, najlepiej śmietankowe, lub waniliowe w niewielkich ilościach i tu dobrze sprawdzają się lody tradycyjne Zielona Budka. Na wakacjach, wołają zawsze te w gałkach o smaku (o losie) gumy balonowej! Sprawdziłam ich skład. Okazało się ze barwniki mają naturalne, wiec jestem dużo spokojniejsza. Poza tym staram się nie przesadzać. Od czasu do czasu chrupki kukurydziane, jakieś płatki do mleka... jak najmniej chipsów itp.. Odpowiedz Link