cui
05.10.11, 12:16
Z powodu drobnej niedyspozycji Mikołaja siedzę z nim drugi dzień w domu.
Jednocześnie pracuję zdalnie.
Chciałabym mieć chwilę spokoju, żeby zebrać myśli a tu doopa :) Gość nie daje mi spokoju - nawet jak zaczyna bawić się sam, to każdą rzecz musi ze mną skonsultować :)
"A ten tor mamo dobrze ułożyłem? Pamiętasz, że miałem kiedyś taką obrotnicę? A wiesz dlaczego w autobusie drzwi się otwierają? A wiesz co to są turbulencje? A wiesz, że w cysternie zginął jeden osobnik? A wiesz, że w tym samolocie zginęło dużo ludzi i jeden dzidziuś?" (aaaaa!!!! wizje katastroficzne...?)
No mam ochotę kupić knebel :D
A tak poważnie - czy jak jesteście same z dziećmi w domu to macie chwilę ciszy i spokoju? Czy Wasze dzieci potrafią zaszyć się u siebie i pobawić same?
Zdecydowanie odwykłam od siedzenia z dzieckiem w domu :)