wykrakalam :(

22.10.11, 10:10
ech
Michal zlamal reke.
w przedszkolu.
blisko 50 min czekali az ja dojade do przedszkola (korki!!) potem sprintem do szpitala
tam zdjecie i dr potwierdzil zlamanie (ja nic na zdjeciu nie widzialam)
zlamanie jest w lokciu
gips juz mamy
wsrode kontrola na razie 3 tygodnie w gipsie :(
nie mowiac o tym, ze ide na opieke wiec na pensji tez mi sie to odbije :(
eechhhh
    • alcea3 Re: wykrakalam :( 22.10.11, 10:33
      O matko!jak to sie stało????
    • smolineczka Re: wykrakalam :( 22.10.11, 10:34
      przytulam, trzymaj się, nie załamuj
      jak Michałek czuje się z tym gipsem na rączce - czy bardzo mu przeszkadza?
      • klarysa007 Re: wykrakalam :( 22.10.11, 10:57
        O kurcze, biedny Misiek!
    • fassollka Re: wykrakalam :( 22.10.11, 11:14
      przykro mi bardzo. Może uda się jakąś nianię/babcię zorganizować, żebyś nie musiała tych całych trzech tygodni w domu siedzieć?
      • uczula Re: wykrakalam :( 22.10.11, 11:23
        najgorsze jest to, ze nikt nie wie jak do tego doszlo
        bo pani nie widziala :(
        zupelne pomieszanie z poplataniem:
        najpierw, ze Michalka kolega ugryzl !!!
        potem ze moze jednak cos z reka a na koniec ze to napewno histeria bo pewnie jest chory :(
        dziecko wylo w przedszkolu prawie godzine a nM nad nim stal i nic :(
        a pani ze to histeria.
        eechh
        z opowiesci Michalka wynika, ze po poludniu gdy grupy sa laczone (u was tez jest ten zwyczaj?) to starszy chlopak popchnal michalka i albo sie obaj przewrocili albo Michalek -bo tego juz nie jestem w stanie ustalic
        Michal sie plącze w zeznaniach.
        Plakal bidok wczoraj, jak przyszlam , popatrzylam, zmeczony juz tym placzem i krzykiem ubrac sie nie da, no to nalozyla polarek zapielam mu co by nie spadl i hajda do lekarza.
        w poniedzialek zadzwonie do przedszkola no bo wiadomo i trzeba porozmawiac z pania dr i cos postanowic.
        widzialam zdjeica i ja na nich nie widzialam tego zlamania.
        naprawde, zadnej kreski, przerwy = nic, ale dr twierdzi, ze jest no i Michal wyl wnieboglosy.
        Mysle, wiec ze to raczej takie nadlamanie, moze pekniecie raczej, BEZ przemieszczen dzieki Bogu ;)
        Babcie moze na ostatni tydzien zorganizujemy bo jednak tak 8 godzin non stop to babcia z Michalkiem nie wytrzyma - no taka prawda.
        W nocy Michalek spal w miare spokojnie, nad ranem olo 5 sie wybudzil ze go boli, dalam ponownie ibuprofen i spal do 7.30
        ech
        teraz w porzadku - pogodny jest :)
        chodzi, wieczorem, wczoraj sobie pospiewal do snu :D co rzadko robi :D

        3 tygodnie w domu - ja z nim zwariuje :)
        • alcea3 Re: wykrakalam :( 22.10.11, 11:28
          Przedewszystkim udaj sie do dyrekcji po spisanie protokołu wypadkowego!! wez zaswiadzenie od alearza, przedszkole ma obowiazek zglosic to chociazby do firmy ubezpieczenowej.
          • uczula Re: wykrakalam :( 22.10.11, 11:43
            na pewno - w takim razie chyba pojdziemy do przedszkola bo chcialam dzwonic ale na telefon to sie nic nie da zalatwic
            • aga_junior Re: wykrakalam :( 22.10.11, 12:06
              ależ oczywiście idź i wszystko wyjaśnij.
              Współczuję :/
              • malenkie7 Re: wykrakalam :( 22.10.11, 12:44
                bardzo mi przykro. oby Michałek szybko wrócił do zdrowia.
                a tak w ogóle to zastanawiam sie, jak do tego doszło - dlaczego panie w przedszkolu dopuscily do czegos takiego.
                bo złamanie reki to nie to samo co obtarcie - musiało dojsc do mocniejszego upadku/uderzenia.
                nie zostawiaj tego tak sobie.
                • andzia84 Re: wykrakalam :( 22.10.11, 12:52
                  koniecznie to wyjaśnij w przedszkolu. no i pamiętaj że dzieci są ubezpieczone w przedszkolu i należy się odszkodowanie po zakończeniu leczenia. u nas też grupy są łączone po południu ale nie zwalnia to pań od pilnowania dzieci.
                  • anmroz Re: wykrakalam :( 22.10.11, 16:14
                    Smutna historia. Koniecznie pogadaj z dyrektorką. No i zdrówka dla Michałka!
                    • dziunia27 Re: wykrakalam :( 22.10.11, 17:16
                      oj bidulek:(
                      zdrówka życze i skoro to złamanie to niech się ładnie zrośnie!!!
                      no i o odszkodowanie walcz, to Ci się chociaż troche kasy zwróci tej co stracisz bedac w tym czasie na zwolnieniu..
                      --

    • zalasso Re: wykrakalam :( 22.10.11, 18:29
      Współczuję bardzo. Koniecznie protokół wypadku załatw! Szybkiego powrotu do zdrowia MIśka !
      • ankas4 Re: wykrakalam :( 22.10.11, 18:44
        Przytulam mocno Michalka, bolalo go pewnie bardzo!
        Oczywiscie zglos sprawe do ubezpieczenia.

        No i przypomnialam mi sie nie tak dawna dyskusja na temat dopilnowywania dzieci w przedszkolu przez Panie przedszkolanki... prawie kazda wtedy na mnie huknelam ,ze co ja sie czepiam Pan, bo wypadki sie zdarzaja, dzieki Bogu, ze wtedy nic poza obtarciem nic sie nie stalo, teraz sprawa powazniejsza i jakos inaczej piszecie!
        • joasia83m Re: wykrakalam :( 22.10.11, 19:32
          no to ja jeszcze odpowiem, protokół z wypadku spiszcie bez pomijania jakichkolwiek szczegółów, do tego nawet w tonie tragizowania, powinniście słuszne odszkodowanie dostać...
    • domatorka.amatorka Re: wykrakalam :( 22.10.11, 19:57
      Ula pociesz się, że moja Ada w domu się potknęła i miała podwójne złamanie kości przedramienia. Gdyby nie to że ręka spuchła to w życiu nie wpadłabym na to, że po takim delikatnym upadku może się cokolwiek złamać <aha ja na zdjęciu też nie widziałam żadnego złamania;)>
      niech się kość szybko zrasta a Michał pewnie i tak szybciutko się odnajdzie w nowej sytuacji:D
      • ridibunda Re: wykrakalam :( 22.10.11, 20:14
        Bardzo współczuję, oby szybko się zagoiło, zdrowia dla Misiaczka.
        Oczywiście, protokół wypadkowy i sprawę należy wyjaśnić, ale dziewczyny nie nakręcajcie się tak - wypadki się zdarzają, mój autystyczny uczeń w tamtym roku na ostatniej lekcji przed świętami złamał sobie przy mnie rękę. Stałam pół metra od niego, nie maiłam żadnych szans na reakcję i ratunek. Nie wszystkiemu da się zapobiec, dajcie już spokój z tymi pretensjami od razu.
        • ridibunda Re: wykrakalam :( 22.10.11, 20:24
          A, i też miał identycznie - w łokciu, usztywnienie na 3 tygodnie, akurat całe święta spędził w w gipsie, ale zagoiło się bardzo ładnie i szybko. Oby u Was też tak było.
    • cui Re: wykrakalam :( 22.10.11, 21:23
      Biedaczek.... Wracajcie szybko do zdrowia!
      I popieram Ridibundę - nie zawsze da się wszystkiemu zapobiec i wszystkiego przewidzieć :/
      • tri-mamma Re: wykrakalam :( 22.10.11, 22:43
        Biedny Misio...
        Niech mu się szybko rączka goi.
        I koniecznie idź do p-kola wyjaśnić sprawę
    • borowka78 Re: wykrakalam :( 23.10.11, 07:34
      Współczuje.
      3 tygodnie szybko mina, Michas szybko przyzwyczai sie do gipsu. Wiem, co mówię. Starszak miał 3 wakacyjne tygodnie rękę w gipsie. Szalał jak gdybym nigd nic.

      Wypadki sie zdarzają, więc nie robilabym rabanu. Ubezpieczyciele wypłacana szybko kasę, Marcin nie miał nawet zakończonego leczenia, a pieniądze juz były.
    • lee_a Re: wykrakalam :( 23.10.11, 21:36
      Ania ma rękę w gipsie od trzech tygodni. Został nam jeszcze jeden. Spadła ze zjeżdżalni, na naszym przydomowym placyku zabaw. Ja stałam jakieś 5 metrów od zjeżdżalni. Nie byłam w stanie zareagować. Z gipsem radzi sobie świetnie, z tym, że założylismy ten leciutki. Trochę się tej łapki wstydzi, nie za bardzo chce chodzić do przedszkola, ale jakoś dajemy radę. Opiekę miałam tylko 3 dni na nią. Najgorzej było z ubieraniem, ale u nas świetnie się sprawdza takie poncho z koca.
      Michałek też da rade, choć mycie i kąpanie się jest upierdliwe ;)
    • metanira Re: wykrakalam :( 23.10.11, 21:42
      Biedny Misio :( Mam nadzieję, że szybko Wam zlecą te 3 tygodnie i wszystko ładnie się zrośnie.
      • f3f Re: wykrakalam :( 24.10.11, 09:36
        Współczuje Misiowi bólu, a Tobie sytuacji i problemów.
        Idź do przedszkola załatwić formalności związane z odszkodowaniem. rabanu bym nie robiła, wypadki się zdarzają - raz to bedzie siniak raz złamanie. Moim zdaniem nie da się tego uniknąć.
        • burdziaa Re: wykrakalam :( 24.10.11, 09:38
          Wspólczuję Uczulko :( ale dlaczego napisałas że wykrakałaś?
          • uczula Re: wykrakalam :( 24.10.11, 11:43
            bo w ktoryms watku napisalam, ze to cud, ze nasze takie zywe dzieci, sreberka i nic sie nie stalo... w sensie np zlamania - jszcze.
            no to mam
            BHP w przedszkolu ma zrobic ten protokol powypadkowy - on jest dochodzacy, wiec to bedzie w tym tygodniu a na pewno nie dzisiaj.

            tyle wiem
            pani dyr dala mi telefon do ubezpieczyciela, tylko po co ja mam dzwonic? mi sie wydaje ze ja nic...nie zalatawiam bo to ubezpieczenie zbiorowe.
            • ankas4 Re: wykrakalam :( 24.10.11, 13:15
              Zalatwiasz w tym sensie, ze powinnas dostac taki numer polisy z sekretariatu przedszkola i wtedy dzwonisz na numer ubezpieczycuiela , podajesz numer polisy, dane , opowiadasz co csie stalo i po wywiadzie przynajmniej nam kazali przeslac faxsem dokumentacje ze szpitala.
            • andzia84 Re: wykrakalam :( 24.10.11, 13:41
              ubezpieczeni załatwiasz ty, oni ci dadzą wniosek i w przedszkole pieczątka i ewentualnie jakieś zaświadczenia ale załatwia się samemu
              • uczula Re: wykrakalam :( 24.10.11, 19:32
                dzieki dziewczyny, dzisiaj dzwonilam do przedszkola, jutro dzwonic bede do ubezpieczyciela, nr polisy juz mam.
                • borowka78 Re: wykrakalam :( 25.10.11, 10:39
                  ja zgłosiłam wypadek do ubezpieczyciela via e-mail. Szybko i sprawnie, pieniadzie na koncie po kilku dniach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja