disno
27.10.11, 10:31
czy to prawda, że im czerwieńszy ślad po bańkach tym poważniejsza infekcja toczy organizm? Spotkałam się z takim poglądem ale coś mi tu nie pasi. Bańki, robiąc te czerwone krwiaczki mobilizują w ten sposób organizm do walki, więc najpierw powstaje krwiak a potem dopiero organizm się broni. Czy to nie kwestia skóry/tuszy/wrażliwości? Ten pogląd brzmi mi trochę "zabobonnie"/jak jakieś znachorsie bujdy. Zdrugiej strony bańki to takie trochę znachorstwo, a i w znachorstwie i ludowych metodach czasmi jest dużo więcej mądrości niż w standerowym leczeniu.
Słyszałam go z ust wykwalifikowanej pielęgniarki i czytałam gdzieś w necie.
Pytam bo ilekroć stwaim bańki mojej młodej jest po postu bordowa, a u dzieci mojej siostry te same bańki pozostawaiją lekko widoczne ślady. Wczoraj stawiałam jej już po przebytej infekcji, po kontroli u lekarza, który stwiedził, że wszystko OK, stawiałam tak uodparniająco i dalej takie bordowe jak cholera.
Co wy na to?