guciowamama 14.11.11, 09:13 W jaki sposob przygotowywalyscie maluchy na wizyte w szpitalu i operacje/zabiegi. W czwartek Gutek ma operacje wodniaka jadra. Probujemy z Grzesiem jakos "przerobic" z nim ten temat ale idzie opornie niestety. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
paris4 Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 09:59 kurczę mój operowany był ale miał 1 i 3 mies wtedy, więc nie bardzo było co i jak przerabiać, ale pewnie dziewczyny ze świeższymi doświadczeniami pomogą Na pewno są jakieś książeczki w temacie - sama niedawno czytałam Franklina, który miał operację Trzymam kciuki! Oby poszło jak najłatwiej i najszybciej i żebyście mieli to już z głowy! Odpowiedz Link
leluchow1 Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 10:03 U nas w sumie przeszło jakoś bez większych problemów. Mówiłam mu że zaśnie a Pan doktor wyleczy mu gardełko i jak się obudzi będzie już zdrowe. Powiedziałam też że Pani pielęgniarka załozy specjalnego motylka na rączkę. Przyjął to jakoś bez stresu. Może dlatego że wiedział że idą wspólnie z Mateuszem. Premedykacja otępiła go zupełnie. Odpowiedz Link
ridibunda Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 10:07 A jednak, myślałam niedawno o Was! Nie pomogę, bo moje nie były operowane, będę tylko mocno trzymac kciuki ,na pewno będzie dobrze! Odpowiedz Link
aga_junior Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 10:44 My nic nie opowiadaliśmy, nie przygotowywaliśmy ale to tylko dlatego, że w CZD zabieg był tak przygotowany, że moje dziecko nie zorientowało się, że to taka ważna sprawa a matka umierała ze strachu. Odpowiedz Link
m_k8 Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 11:41 moja nie miała roku więc wtedy nie wiedziała co się dzieje. Teraz czeka ją zabieg drenażu uszu i tu już jest larum, głównie o pobranie krwi. U nas działa długie i spokojne nakładanie "makaronu na uszy" poparte małą niespodzianką za dobre zachowanie. Szczęśliwie ostatnie wizyty u lekarza łącznie z czyszczeniem uszu przyjęła bardzo spokojnie. Teraz będę próbowała kupić maść emla, aby znieczulić rączkę. Obowiązkowo zabiorę laptop z ulubionymi bajkami. Będę się z nią bawić maskotkami w szpital, na wizytach lekarskich Hania udaje też lekarza i szczęśliwie lekarze dają jej się pobawić prawdziwymi narzędziami, to wszystko razem jakoś działa in plus. Odpowiedz Link
burdziaa Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 12:10 Trzymajcie się,na pewno nie jest to łatwe-mu Julkowi wycinalismy migdała i powiem,że nie przygotowywalismy go specjalnie,troche z zaskoczenia i sprawdziło sie super-no ale nie ma co porównywac,to jednak był u nas zabieg i tego samego dnia do domu wrocilismy. Myślami jestem z Wami,daj znac jak poszło. Odpowiedz Link
a090707 Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 13:04 My bylismy 4 dni w szpitalu wycinajac migdalki. Powiem Ci, ze najgorsze dla dzieci byly motylki w raczce, no niestety wklocie boli ( i te plastry, ktorych pozniej pielegniarki nie mogly odkleic, masakra ). U nas bylo powiedziane, ze jedziemy do szpitala, ze bedzie kroplowka i pozniej pan doktor zrobi badanie, na ktorym dziecko spi i nic nie czuje. Po wszystkim gardlo troche boli, ale z godziny na godzine bedzie lepiej... Wzielismy ze soba ulubiony kocyk i maly tulil sie do niego jak tylko potrzebowal/ jak odczuwal bol. Moj z tych co sie nie przyznaja, ze boli, nie chce lekow i pocieszania, twardziel :) Odpowiedz Link
solaris31 Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 13:24 ja podobnie jak wy - trochę dziewczynom opowiadałam, trochę mówiłam, nie wdając się w szczegóły, mówiłam, że idziemy do szpitala żeby się wyleczyć, zeby przestać chorowac na uszy , kaszleć i brac antybiotyki. i , że trzeba będzie założyć motylka do rączki, a potem będziemy mu dawać pić ptzez specjalną rurkę. jedno wazne - nie oszukiwałam dzieci. nie mówiłam, że nie będzie bolało, jak wiedziałam, że będzie. Odpowiedz Link
metanira Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 16:20 Konrad miał 2 miesiące temu operowaną przepuklinę pachwinową. Dzień czy dwa przed operacją powiedzieliśmy mu, że pójdzie do szpitala i pan doktor zoperuje mu jąderko. Że nic go nie będzie bolało, bo będzie spał, a jak się obudzi, to będziemy na niego czekać. I że potem jedną noc będzie spał w szpitalu, że tatuś z nim zostanie i następnego dnia wrócą do domku. Oczywiście wszystko spokojnie, na luzie, z uśmiechem, jakby to było coś najzwyklejszego na świecie ;) Odpowiedz Link
alcea3 Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 18:54 Przede wszystkim nic nie zatajaj, bo potem bedzie zal dziecka,ze mowilas nieprawde. Jednocześnie nie wdawaj sie w szczegóły. Ja powiedziałam,ze jedziemy do szpitala,ze Pan doktor naklei jej motylka na reke i potem Pan doktor podłączy mu kabelek zeby go nakarmic, a potem zasnie i jak sie obudzi bedzie miala zdrowe gardlo i bedzie mogla jesc lody :D To ostatnie dzialalo najbardziej ;) Pytała mnie czy bedzie bolało, powedziałam,ze ukłuje przy zakladaniu motylka, tak jak przy pobieraniu krwi. Generalnie ona jest bardzo dzielna, krew miala juz pobierana wielokrotnie z zyly, nigdy nie pisnela, co najwyzej zrobila podkowkę, ale dla niej samo pochwalenie i ukochanie z powiedzeniem ze jest giga mega dzielna i jestem z niej dumna to obrsata w piórka :) Odpowiedz Link
guciowamama Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 20:05 Kochane, serdecznie dziekuje Wam za wsparcie. W piatek bylismy w szpitalu pokazac Guciowi sale. Pielegniarka oprowadzila nas i opowiedziala na czym bedzie polegal zabieg. My - rodzice oczywiscie jestesmy przerazeni ale nie dajemy tego po sobie poznac. Prosimy o dobre mysli w czwartek :-) Odpowiedz Link
szaszanka21 Re: mamusie dzieci operowanych... 14.11.11, 21:00 Będę mocno kciuczyła za szybki i pomyślny zabieg :)) Wiem ,że to ogromny stres dla Was ale jestem pewna ,ze Gutek zniesie to dobrze i szybko wróci do formy. Ściskam i przesyłam dużo pozytywnych fluidów. Szczególne uściski od Kasi :)))) Odpowiedz Link
guciowamama szaszanko... 15.11.11, 10:24 dziekujemy! Serdeczne usciski od nas takze dla Ciebie i Kasi :-) Odpowiedz Link
aga_junior Re: szaszanko... 15.11.11, 13:19 trzymamy kciuki ;-) Maciusiowi w CZD w Warszawie wenflon założyli dopiero po podaniu narkozy. Odpowiedz Link
alcea3 Re: mamusie dzieci operowanych... 17.11.11, 19:58 Własne wlasnei, napisz koniecznie Odpowiedz Link