Co się stało naszej ŻAbce? może ktoś napisać!

17.11.11, 20:25
Bo treść posta i pożniejsze wpisy forumek są niepokojąco martwiące? stało się coś powaznego? jakaś straszna diagnoza?
    • alcea3 Re: Co się stało naszej ŻAbce? może ktoś napisać! 17.11.11, 20:56
      Nie Asiu nic strasznego, po prostu jakis wirus nią pozamiatał :(
      • klarysa007 Re: Co się stało naszej ŻAbce? może ktoś napisać! 17.11.11, 22:09
        Na szczęście to tylko angina ale z koszmarnym osłabieniem, 40 st gorączki i całkiem zawalonym gardłem. Dlatego pozytywne fluidy są niezbędne :)
        • ankas4 Re: Co się stało naszej ŻAbce? może ktoś napisać! 18.11.11, 00:37
          Ale mnie nastraszyłyście! juz mialam nawet wieczorem do naszej ŻAbki sama dzwonić aby zapytać co się dzieje, żAbka to babka ze stali nie taki wirus grypowy z nią przegrał , wieć błagam prosze nie siać paniki takimi komunikatami jakby żabka wybierała się juz do sanatorium na jakieś pół roku:)

          Pozdrawiam i dzięki za info!
    • lucy_cu Re: Co się stało naszej ŻAbce? może ktoś napisać! 18.11.11, 08:53
      Boszsz, kobitki. Też mnie nastraszyłyście. Dobrze, Ankas, że zapytałaś, bo nastroje w tamtym wątku faktycznie były takie, że też się bałam, że to jakaś grubsza afera.
      Trzymaj się, Żabko, i zdrowiej!
      • metanira Re: Co się stało naszej ŻAbce? może ktoś napisać! 18.11.11, 09:19
        Zdrówka, Żabko, dla Ciebie :) i mnóstwo pozytywnych fluidów. Mam nadzieję, że dzisiaj chociaż odrobinę lepiej się czujesz.
    • f3f Re: Co się stało naszej ŻAbce? może ktoś napisać! 18.11.11, 10:07
      Bidula niech się szybko wykaraska i do zdrowia wróci :)
      • myrtille Re: Co się stało naszej ŻAbce? może ktoś napisać! 18.11.11, 11:14
        Wybaczcie, że narobiłam rabanu, ale martwiłam się o Anię.
        Ona ciągle bierze na siebie więcej niż może znieść i ŻADNE argumenty na Nią nie działają...byłam pewna, że tak się skończy. Teraz musi leżeć bo nie ma sił szaleć na 10 etatów. Niegrzeczna ta nasza Żabka.
        Kochana odezwij się do Forumek!:)
        • zabka11 Re: Powróciłam;) 18.11.11, 17:21
          Jeszcze mnie temp trzyma, ale co to 37,5 przy 40-tu;)? pikuś...dopadła mnie anginka, ropna żeby było wesoło, prezencik od synka z p-kola...jemu się udało, bez antybiotyku, jak poległam...dopiero dziś jako tako jest, ale na angielskim powinnam być, i nie jestem, bo wspomniana temp;/
          W środę myślałam, ze wyzionę ducha, tępy, pulsujący ból głowy zabierał mi świadomość na ułamki sekud (sama z dziećmi byłam, na kompie grały cały dzień, a jedzenie Gosia szykowała)...P mnie zawlókł do przychodni popołudniu, dyszałam jak pies po biegu, aż Pani doktor niepokojąco na mnie patrzyła (ciekawe czy myślała o jakimś pogotowiu?)....A co do pogotowia? dzwonił P, by przyjechali, bo nie mam sił, bo dzieci nie ma z kim zostawić, a sama nie pojadę do lekarza...ale: za młoda, za zdrowa, do przychodni iść!!!! Dzieci z sąsiadką zostały....taki Skarb mam naprzeciw własnych drzwi:) i koleżanka mi po Gosię rano przychodziła, by do szkoły zaprowadzić, kolejny Skarb:)

          Choruję na ropną co roku, od lat...ba od dziecka, zawsze tak masakryczne mnie zwala z nóg. Myślę sobie dziś że chyba czas jakieś usg serca zrobić, nie?
          Dziekuję Wam ogromnie za fluidki i smski. Pomaga myśl, że inni myślą:)
          Pozdrawiam serdecznie:)
          • lucy_cu Re: Powróciłam;) 18.11.11, 18:34
            Echo serca- bardzo niegłupi pomysł. I na nerki po każdej anginie trzeba zwracać uwagę- gdyby jakieś problemy sikowe, reagować. ;)
            Fajnie, że wracasz do żywych- trzymaj się dzielnie!
            • tri-mamma Re: Powróciłam;) 20.11.11, 20:39
              Uff,
              Ania wracaj do zdrowia, kochana!
              • zabka11 Re: Powróciłam;) 20.11.11, 21:00
                Dziękuję, wracam, ale opornie..temp. 37,5 wciąz trzyma, a jutro do pracy;/
                Pozdrawiam kochane i dziekuję:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja