tri-mamma
25.11.11, 06:49
Częstujcie się kochane! Dzieci już wyprawione do placówek, a ja leżę.
Pół nocy spędziłam na SOR-ze w szpitalu. Wczoraj miałam jakieś koszmarne apogeum bólowo-ruchowe związane z kręgosłupem. Pojechałam do przychodni, pani dr szanowna dała skierowanie na SOR. Powiedziała, że ona się nie podejmuje leczenia takiego stanu. Mam cudowną sąsiadkę, która zawiozła mnie do tego szpitala (Adam z dziećmi został) i siedziała tam ze mną tyyylee godzin. Po kroplówce jest lepiej, ale osłabiona jestem mocno dziś.
Tak więc przytulenia potrzebuję, bo kończy mi się dobra forma. Mam nadzieję, że wczorajszy dzień był przełomem i teraz będzie już tylko lepiej.
Miłego dnia!