Dodaj do ulubionych

CICHY nebulizator, ultradzwiekowy? - jest sens?

25.01.12, 14:28
Muszę kupic drugi nebulizator dla rodziców. Teraz mam Medel Family. Jestem zadowolona, tylko ten hałas (chyba 55db):/ Moim rodzicom to nie przeszkadza, wiec mogę oddać im swojego Medela a sobie kupić coś bardziej cichego, pytanie tylko czy takie są? Może możecie cos polecić? Czytałam troche o nebulizatorach ultradzwiekowych, ale podobno nie ze wszytkimi lekami można je stosować. Ja najczesciej robie inhalacje z soli fizj i mucosolwanu czasem z pulmicortu, berodualu..
Obserwuj wątek
    • ankas4 nie ma sensu:) 25.01.12, 15:04
      Hej, ja jestem po dokladnym testowaniu takiego nebulizatora za duże pieniądze i powiem tak: fajna zabawka, naprawdę cichutki, sliczny, ale ...zupelnie nie praktyczny przy dzieciach,ktorych większość lekarstw nie nadaje się własnie do takiego ultradzwiękowca, ponieważ za bardzo on rozbija cząsteczki leku przez co lek nie jest skuteczny. Dla doroslych,ktorzy mają juz inne lekarstwa do stosowania BYC MOŻE...ale tez musisz sprawdzić dokładnie jakie leki można w nim inhalować, bo wiem że tez nie wszytskie niestety, więc nebulizator ultradzwiękowy fajny gadżet ale jako dodatek , bo mozna się codziennie po cichutku inhalować solą fizjologiczną... niestety większość sterydów za bardzo jest rozbita w nim aby działała. My mielismy ale suma sumarum ( przez to ,ze sie az dwa razy popsuł) oddalismy, i dostalismy zwrot pieniędzy i... za 120 zł kupilismy takie zwykly tłokowy ,niestety głosny, ale mam pewnośc ,ze wszystkie leki na nim zadziałają.

      Pozdrawiam serdecznie
        • qwoka Re: nie ma sensu:) 25.01.12, 21:43
          Czemu? bo mnie denerwuje mocno ten turkot i ciągłe podgłaśnianie bajki ;)
          Może znacie jakies cichsze inhalatory pneumatyczne?? Właśnie przeglądm all i wiekszość ma 52-56 dB wiec to niewielka różnica...
          • ankas4 Re: nie ma sensu:) 25.01.12, 21:52
            Znowu sie wypowiem, bo naprawdę ten temat mam opracowany w kazdym szczególe:) i oczywiscie jak dowiedziałam sie o tej wadzie ultradzwiękowego( bo za bardzo rozbija cząsteczki leku) to tak jak Ty zaczęłam szukać zwykłego tłokowego ale jak najcichszego... i nie ma niestety alternatywy, są jakies tam modele ale minimalnie cichsze w parametrach decybelii, ale praktycznie nic to nie zmienia, bo ta róznica jest niewielka. Tak więc niestety pozostaje zwykly inhalator głosny, albo posiadanie w domu dwóch : tradycyjnego i ultradzwiekowego i wtedy w zaleznosci od leków stosowac ktoryś z nich.

            Pozdrawiam
            • ankas4 Re: nie ma sensu:) 25.01.12, 21:54
              i tak sobie jeszcze pomyslalam, ze jesli rodzice mieszkają gdzies niedaleko i w kazdej chwili bedziesz mogła pozyczyć ten tłokowy , bo akurat np bedziesz musiala podac lekarstwo ,ktore moze byc podane tylko za pomocą zwyklego inhalatora , to moze kupcie sobie teraz ultradzwiękowy i inhalujcie nim się, a jak zajdzie potrzeba tego tradycyjnego to pozyczysz od rodziców...
              • qwoka Re: nie ma sensu:) 25.01.12, 22:21
                Dzieki Ankas za rady, przekonałaś mnie do tłokowego:)
                przejrzałam właśnie oferte ultradzwiekowych na allegro i mam wrażenie, że kiedyś był zdecydowanie wiekszy wybór, bo teraz widze raptem pare ofert w rozsądnych cenach. Chyba nie będe kombinowac i kupie 2-gi taki sam inhalator, żeby nie mysleć, czy akurat mam właściwy żeby zrobic inhalacje z czegos innego niż sól;)
                • ankas4 i jeszcze Ci coś dopiszę;) 25.01.12, 23:06
                  że, zapewne jest masa różnych ultradzwiekowych inhalatorów ale... ten który my mielismy na 100% nie sprawdziłby się przy naszym dziecku, przy starszym owszem ...ale przy naszych mysle ,ze nie, ponieważ jest on malutki, delikatny i trzeba go trzymać w ręce jak się dziecko inhaluje, w tym tłokowym o tyle sprawa jest prosta ( przynajmniej ja taki mam) ,ze inhalator stawiam na podłodze i zakladam tymkowi maseczkę i sadzam przed tv na stołeczku więc nie musi nic trzymać ,sama maseczka skutecznie osadza sie na buzi, bo nic jej nie obciąża, a w tym inhalatorze ultradzwiekowym,który mielismy musialabym podczas inhalacji trzymać mu inhalator zeby inhalacja była ok wykonana, bo tak to dziecko nie jest w stanie się skupić aby przez 10 minut trzymać sobie ten inhalator przy buzi. Kurcze nie wiem czy napisałam wystarczająco jasno o co mi chodziło, ale mam nadzieję ,ze zrozumiesz...
                  • qwoka Re: i jeszcze Ci coś dopiszę;) 26.01.12, 19:25
                    Chyba zrozumiałam;) Tylko, że u nas inhalacja wygląda tak, że Maja trzyma ręką za ten pojemniczek z płynem do którego przymocowana jest maska. Kiedyś próbowałam założyć jej ta maseczkę na gumkę, ale albo ją gniecie, albo sie zsuwa i jest protest. Jaki Ankas masz model? może ma jakies ciekawsze rozwiązanie;)
                    • ankas4 Re: i jeszcze Ci coś dopiszę;) 26.01.12, 21:40
                      Ufff , bo jak jeszcze raz to przeczytalam to maslo maślane wyszlo...:)
                      My mamy taki zwykly prosty:Inhalator Pingwin CN-02 WF link do jakiejs apteki internetowej gdzie go widać, zero cudów, no ale faktycznie Tymek bez problemu siedzi z maseczką na gumkę zamocowaną na głowie;)

                      www.twoja-apteczka.pl/inhalator-pingwin-cn02-wf-polecany-przez-twoja-apteczka-p-928.html
                      i jestem zadowolona, inhaluje kazde lekarstwo i jest ok:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka