za wysokie tsh..i co dalej?

01.02.12, 22:42
no wlaśnie, zna się moze któras z Was na tarczycy? wieczorem zadzwonił lekarz z przychodni, w ktorej bylam dzis na badaniach krwi,ze ths za wysokie i zebym koniecznie odebrala wyniki i poszla do endokrynologa..a wizyta najwczesniej za miesiac..zawsze sie leczy tarczyce i lyka leki na zawsze, czy mozna to jakos inaczej uregulowac,? albo samosie ureguluje?..niby nic,ale jakos mnie to stresuje..i byloby wytlumaczenie, skad ostatnio tak narzekalam na dziury w pamieci i rozregulowany, na krancach norm okres..
    • zalasso Re: za wysokie tsh..i co dalej? 01.02.12, 23:18
      Generalnie niedoczynność tarczycy- czyli hormony w tabletkach. Ale myślę, że będzie dalsza diagnoza- badanie już bezpośrednio poziomu hormonów T3 i T4 oraz ewentualnie USG. I te wyniki jednoznacznie wskażą, co dalej.

      Ja miałam z 10 lat temu problemy- u mnie nadczynność i guzki. Jak mi walnęli hormony, to "odlatywałam". Sama więc odstawiłam leki i w sumie ok, hormony się uspokoiły.

      Dobrego lekarza życzę! No i zdrowia ma się rozumieć :D
      • myrtille Re: za wysokie tsh..i co dalej? 02.02.12, 08:47
        Tarczyca bywa bardzo wredna (leczę się 15-17 lat, sama nie wiem ile), ale dobrze uregulowane hormony to zero poczucia że coś jest nie tak.
        Przy niedoczynności leki niby na zawsze, piszę niby bo ja po dojściu do stanu eutyreozy nie brałam leków parę lat. Dopiero po ciąży z Amelką walnęło ostro.
        I teraz po ciąży z Em w ogóle masakra, ale to kwestia paru mc by wyjść na prostą - dobranie dobrej dawki leków.
        Jak wysokie to TSH?
        • aga_junior Re: za wysokie tsh..i co dalej? 02.02.12, 10:25
          A jakie masz te tsh?

          U mnie endokrynolog zdiagnozowała niedoczynność 2 miesiące temu. Dostałam niską dawkę leku, nie widzę różnicy w samopoczuciu ani poprawy dolegliwości. Może za wcześnie na jakieś efekty, na razie biorę to co mi przepisali i mam wykonać dodatkowe badania.
          • ankas4 Re: za wysokie tsh..i co dalej? 02.02.12, 13:05
            Mi Tsh poszło do góry w ciązy:(, i oczywiscie szybka akcja wizyta u lekarza, musisz iść i brac leki, być może to bedize tylko delikatna regulacja, ale musisz iść, niestety jak juz sie sypnie tarczyca to trzeba ją kontrolować.
            • malgorzata.66 Re: za wysokie tsh..i co dalej? 03.02.12, 16:26
              choruję na niedoczynność tarczycy już 12 lat. grunt to dobry lekarz i odpowiednie dawki leków. w ciąży trzeba brać odpowiednio wyższe, żeby z dzieckiem było wszystko ok. ja nie narzekam, nie odczuwam tego, że zażywam jakieś leki, odczuwam natomiast skutki tej niedoczynności, mam problemy ze skórą, jest mi wiecznie zimno, ale to i tak nic wielkiego.

              no i schudłam w pierwszym roku zażywania leku ponad 10 kilogramów :)
    • spodnica_w_kratke Re: za wysokie tsh..i co dalej? 03.02.12, 23:05
      odebralam wyniki, gorna granica to 4,200 a ja mam 5,200, nie wiem, czy to duzo, czy malo, w kazdym razie powyzej normy. Zapisalam sie do endo, ale nie znam zadnego, google tez za bardzo pomocny ni ejestm moze któras z Was zna dobrego w Wawie? jak poczytalam o objawach to mi sie zgadza- bardzo sucha skora, luki w pamieci, zimno, nie iwem juz tylko czy łapanie dołów to przy nadczynności czy niedoczynnosći, ale siedzę aktulanie od 3 tyg w takim po uszy;)
      marwti mnie tylko,ze tak trudno o dobrego lekarza, i ze to takie wazne..no i ze leki na zawsze..slabizna. W pierwszej ciazy, lipcowej, mialam badane tsh i bylo ok.
      • aga_junior Re: za wysokie tsh..i co dalej? 04.02.12, 09:34
        To dużo, ja mam 2,5 i już dostałam leki.
        Jeśli chcesz dam ci namiar do dobrej endo pani dokt. hab. ale przyjmuje prywatnie wizyta 150 zł :-/ cholernie drogo tyle, ze jedyny lekarz który na mnie spojrzał trochę inaczej niż inni przez 6 lat szukania przyczyn.
        • gosia399 Re: za wysokie tsh..i co dalej? 05.02.12, 11:48
          wczytałam się w wasz wątek,u mnie tez podobvnie się zaczeło tzn.zanikajacy okres czyli co trzy miesiace najczesciej,bóle jajników i cały czas typowe dolegliwosci miesiaczkowe.badania hormonów tarczycy ok,uzg brzucha ok,badania podstawowe krew mocz ok,okazałao się ze mam PCOS(POLICYSTYCZNE JAJNIKI),jade 13 lutego na Poznań na badania 3 dni do szpitala na oddział endokrynologii.zobaczymy co tam mi powiedza bo mój lekarz gin nie mógł juz nic wiecej mi pomóc.byłam jna prywatnej wizycie u profesora Meczekalskiego i ogólniki tylko same dostałam,powiedział ze trzeba zbadac jeszcze raz hormony(miałam robione miesiac temu)raczej sa ok,i dokładnie hormony tarczycy,okreslic poziomy cukru(bo czasem PCOS)powoduje cukrzyce gr2.boje sie bo chciałam pod koniec roku zajsc w ciaze tak marze o rdzeństwie dla kubulki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja