zabka11
13.06.12, 12:10
Moja bardzo dobra koleżanka, chce odejść z pracy - pracuje w handlu u prywaciarza, od świtu do nocy, za psie pieniądze, za przeproszeniem, i do tego zabrał jej gośc wszystkie dodatki.
Dogadała się z nim, że z dniem 1 maja jest na wypowiedzeniu do 31 lipca. Miał ja zwolnic, by mogła ubiegać się o zasiłek, a poza tym on i tak zamierzał zamknąć działalność z końcem roku, więc nawet nie jest to porzucenie pracy. Po prostu chce wcześniej znaleźć coś lepszego nim i tak na bruku zostanie z musu.
No i dziś ten pracodawca, kazał jej podpisać oświadczenie nast. treści ;" Ja niżej podpisana, prosze pracodawcę o 3 msc wypowiedzenie umowy o pracę od 1 maja -do 31 lipca. Umowa została sporządzona prywatnie między stronami"
Czy to nie pozbawi ją prawa do zasiłku? dogadali się, ze on ją "zredukuje" a tak jak ona niby prosi o wypowiedzenie, to jakby się zwalniała na własne życzenie, prawda? dobrze rozumuję?
Sprawa jest pilna, więc pisze do Was, i dziękuję za pomoc z góry.