fassollka
14.06.12, 06:25
Powodowana kilkoma z ostatnich wątków na forum chciałabym nas zmobilizować do takiej krótkiej refleksji nad tym, kiedy czas z naszymi dziećmi przynosi nam frajdę, satysfakcję i spełnienie. Tak szczerze, bez ściemy, dogłębnie. Napiszcie dokładnie o konkretnych momentach. Wiadomo, że te potworki wysysają z nas energię (jak ja nie lubię wspólnego kolorowania, czy wleczenia się, gdy ja się spieszę). Ale też mnóstwo dają nam jej w zamian. No dalej dziewczyny! Niech nasze serca rosną! (Ja mam też zamiar trochę się powzruszać. :-) ).
Z Brunkiem uwielbiam:
- gadać i wygłupiać się rano w sobotę/niedzielę w łóżku
- raz na jakiś czas piec razem pizzę (albo zamawiać), rozkładać kanapę i wspólnie oglądać film (jedząc pizzę na leżąco co frajdą jest wielką)
- jeździć samochodem - jest taki spostrzegawczy i pięknie komentuje to, co za oknem
- czytać razem Świerszczyka (nie czytać ogólnie, tylko ten miesięcznik właśnie, zwykle w dniu zakupu wracamy do niego kilka razy, przewalając się na kanapie, i wieczorem jest już przeczytany)
- rozpalać/siedzieć przy ognisku
- chodzić do teatru/kina/na koncerty