iki2007
08.11.12, 10:51
mam dylemat, no cóż siedzę w domu na zwolnieniu to i czasu na głupie mysli dużo, ale w czym rzecz:
1. nie potrafię zmusić sie do zabaw z Wiktorem, nie mogę patrzeć na te jego bakugany, nija, gormity roboty a on niczym innym nie chce się bawić
2. wszelkie gry, które mamy znudziły się Młodemu, mnie zreszta też
i jakoś tak w ogóle mniej czasu mu poświęcam
czy u Was też tak jest, czy to ja tylko taka wyrodna, czy może to normalne? Jestem w ciąży i mam przykaz leżenia, ale wiem że to raczej wymówka bo i na lóżku można się bawić , tylko chęci brak...