fassollka
09.12.12, 12:02
Ja nie, wyjątkiem jest spanie pod namiotem. Nie cierpię też ciepłych piżam. Idealnym dla mnie rozwiązaniem są figi i koszulka, latem dłuższa koszulka tyko, w wyjątkowych sytuacjach długie (ale cienkie) bawełniane spodnie.
Brunek tak samo - luźne bokserki i podkoszulek, ew. ostatnio coś z dłuższym rękawem.
Oboje za to uwielbiamy opatulać się ciepłym szlafrokiem.
I zastanawiam się, jak duży wpływ mają na to rodzice - u mnie w domu był "zimny chów", zero skarpet i przegrzewania. Teraz to samo przekazuję Młodemu a on... no nie sprzeciwia się :-)
Pytam, bo odwiedziła mnie ostatnio koleżanka i ubierając trzyletnią córkę do snu założyła jej polarkową piżamkę i frotowe skarpetki (a spały, jak zawsze, w moim łóżku - pod puchową kołdrą).
Wiem, że niektóre dzieciaki się rozkopują (Brunek też, ale to olewam, jak mu zimno to się przykrywa), ale o te skarpetki mi chodzi...