Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"?

11.01.13, 22:25
Próbowałam dzisiaj z Mają posprzątać szuflady z jej rzeczami i myślałam że szlag mnie trafi! NIC, kompletnie NIC nie mogłam wyrzucić. Wszystko jest dla niej bezcenne i wyjątkowe i to nie chodzi wcale o zabawki. Do życia niezbędne są jej papierki po cukierkach, kubeczki po jogurtach, opakowania po wszystkim, kartoniki po soczkach, rolki po papierze tolet. i tym podobne śmiecie. Muszę pilnować, żeby nic z jedzeniem nie schowała. Tłumacze że to bez wartości, że to niehigieniczne ale raczej nie dociera;) Ostatnio się rozpłakała, bo chciałam wyrzucić karton po pieluchach. Fakt, niebrzydki był, różowy w jakieś ludziki, ale bez przesady... Pocieszcie, przejdzie jej?
    • zabka11 Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 11.01.13, 23:31
      Nie, bo mamusia ma fioła na punkcie porządków;)...sprzatam w zabawkach jak nie widzą, to im nie żal:) Wiem co lubią, a co już ""wyszło z ich mody" oddaję potrzebującym lub do szkoły...tak czy siak nie leży i nie zagraca szafek, a inni korzystają;)
      Dla równowagi...w swoich "zabawkach" też regularnie robię czystki;)
      Pozdrawiam
      • ankas4 Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 01:00
        No to u nas tak samo jak u zalozycielki wątku:) wszystko mu jest potrzebne, wszystko chce chować, więc chowam pewne rzeczy ( pudełka po lego) jak nie widzi ,ale ... nie wywalam, bo ostatnio szukał namiętnie naczepy od auta, która mu schowałam z pol roku temu, normalnie był tak zdeterminowany, przeszukał cały pokój, tak mi go szkoda było ,ze mu tę przyczepę podłozyłam w róg szafki aby znalazł:) , no taki etap zbieraczy:) , generalnie nic nie wywalam bez Jego zgody, bo sama nie chciałabym aby ktoś mi coś wywalił.

        Co do porządku ogólnie, to już zaczął zauważać ,ze ma np bałagan w pokoju:) i wtedy mówi,ze 'musimy' posprzątac, ja mu na to ,ze chyba on musi, a on na to słodko ,że " chyba mi pomożesz mamo?":)

        • burdziaa Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 09:23
          Julek to tez zbieracz rzeczy różnych :) podzielam jego pasję bo sama jestem strasznym chomikiem !
    • ridibunda Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 09:30
      U nas identycznie, z tym ze ja mam dwoje takich zbieraczy. Ostatnio łaskawie pozwoliła mi wyrzucić karton po lalce, którą dostała na urodziny(!!!). Papiery, wycinanki, rolki z papieru toaletowego, wszystko jest potrzebne.
      Ale jak zabawek nie tykam, tak te śmieci wyrzucam po cichu jak nie widzą, inaczej byśmy w tym utonęli. Nigdy niczego nie szukali.
    • lilka.k Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 10:08
      Ja chomikiem nie jestem, ale Franek i Antek są. A niektórzy juz wiedza, ze moj Franek jest mistrzem recyklingu, wiec zbieram dla niego rolki po papierze, korki, pudełka, patyyczki po lodach itd...codziennie cos robi, ludziki z korków, samoloty z papieru i wiele wiele innych. Zabawkami się nie bawią wcale prawie, maja wiec wielki kosz w pokoju z różnymi materiałami do tworzenia :)
      I owszem, musze to sprzątać i Oni muszą i wszędzie sa jakieś papiery, ale az tak mi to nie przeszkadza. Miło patrzeć na efekty :)
    • solaris31 Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 10:19
      tak, u nas identycznie. tłumaczyłam kiedyś, ale to nic nie daje, więc po prostu sprzątam ten bajzel jak dzieci w domu nie ma ;)

      nigdy się nie zdarzyło, żeby któraś z moich "śmieciar" zapytała o to, co wyrzuciłam ;)
      • e-ness Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 10:56
        U nas dochodzi zbieractwo podwórkowe:( kamyczki, patyczki,szyszunie, listki, jakiś orzeszek, już mis ie nawet walczyć z tym nie chce.
        Córka to jeszcze skora do rozmowy i jest w stanie zrozumieć ,ale Ksawery to jakaś masakra, jemu absolutnie wszystko jest potrzebne.
        Kupiłm mu zatem takie całkiem spore zamykane i tam trzyma swoje skarby, sprawdzam raz w tygodniu czy nie śmierdzi:) z nim o tyle jest trudniej ze ma doskonała pamięci wszystko rejestruje jak na płycie głownej kompa.
        • solaris31 Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 12:02
          o tak! kamyczki!!! zapomniałam o kamyczkach :) Emilka je namiętnie zbiera ;) i jeszcze kasztany jesienią, czapki od żołędzi i same żołędzie.

          propos śmierdzenia ;) ostatniej jesieni swądek doleciał do mych nozdrzy z kąta w pokoju, zajrzałam - a tam kolekcja mokrych kasztanów, które moja córka pozbierała sobie / było tego chyba ze 2 kg :) /, i zapomniała z worka wyciągnąć. spleśniało to wszystko i śmierdziało, więc chciałam wywalić - rozpacz była do samego parteru ;)
    • smolineczka Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 12:32
      w naszej rodzinie śmieci zbiera mąż, ja z kolei niczego materialnego nie potrzebuję (no, może jakieś prezenty, pamiątki, ale staram się nie przesadzać), tak że Marysia po tacie ma we krwi zbieractwo, ale po mamie łatwość rozstawania się z wieloma rzeczami. natomiast bardzo jej zależy na tym, żebym nie decydowało za nią co gdzie i po co jest przechowywane - ma swoje zasady i czasami potrafi być bardzo stanowcza ;-)
      • ankas4 Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 14:23
        Jeszcze dopiszę,że wydaje mi sie,ze powinnismy szanować takie bziki naszych dzieci, napisałaś, ze wyrzuciłas jej jakies tam pudełko... widzisz dla Ciebie było ono bez wartosci ale dla niej był to skarb:), zawsze staram sie w zrozumieniu mojego dziecka odwracac rolę...czyli ,ze Tymek chciał wywalić moją rzecz , która dla mnie stanowi jakąś wartość a dla niego to zwykły śmieć.,.. np myślę tutaj o jakiejś biżuterii mojej.. byłoby mi bardzo przykro i czułabym sie głęboko nie zrozumiana jesli któs decydowałby za mnie czy coś na stałe usunąć z mojego zycia czy pozostawić ,jesli juz powinna to być wspolna decyzja.
        • qwoka Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 16:11
          Szacunek, szacunkiem, ale jak sie mieszka w 4 osoby na niespełna 40 m2 to tych "skarbów" nie ma po prostu gdzie trzymać ;)
        • solaris31 Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 16:34
          a to też prawda, ja dzisiaj na allegro kupuję za grubą kasę moje ukochane z dzieciństwa książki, które mi mama wywaliła z domu - też zawsze cichaczem :( mam wrażenie, że jedna z nich była kiedyś autentycznie moja - poznałam po bazgrołach na jednej ze stron. to niesamowite.

          dlatego ograniczam się w wywalaniu do rzeczy, które naprawdę są śmieciami. moje dziewczyny bawią się zabawkami z rzadka, nie są z nimi monstrualnie związane, więc mogę sobie pozwolić na oddanie tch zabawek. część trzymam, bo sama nie umiem się rozstać ;)

          jednoczesnie dobrze wiem, co jest absolutnie drogocenne dla mych córek, i tego nawet nie dotykam :)
          • badowimo Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 12.01.13, 23:16
            Moje też śmieciarki:)
            Ja podobnie jak Żabka, generalne porządki robię pod nieobecność właścicielek...
            teraz zamierzam zaczaić się na zepsute barbie, ale jakoś sumienia nie mam i tak schodzi:)
            Najogorzej jest z rysunkami, bo jest ich dziesiątki produkowane dziennie, muszę przyznać, że w tym temacie dziewczyny są utalentowane ale nie zawsze im wyjdzie, wtedy robię czystki.
            Przez przypadek znalazły raz w koszu ich nieudane dzieła, ryku było...
            Teraz do tych spraw korzystam zawsze z wieczoru, jak dzieci śpią:)

            ps.mnie też by wkurzało gdyby ktoś kazał mi się wyzbyć moich ( obojętnie, potrzebnych czy nie) rzeczy:)
            pzdr
    • lucy_cu Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 13.01.13, 11:24
      Hehe, my wszyscy jesteśmy śmieciarze, więc no problem. Raz na parę lat się robi odgruzowanie, ale nie generalne, bo przecież żal. ;p
    • fassollka Re: Czy Wasze dzieci to też tacy "śmieciarze"? 13.01.13, 12:00
      to też taki etap rozwojowy kolekcjonerstwa/zbieractwa (którą producenci bakuganów, kucyków pony, pet shopów, karteczek z piłkarzykami itp od lat po mistrzowsku wykorzystują).
      U nas większość zabawek Brunka ma swoje miejsce - są osobne pudełka na małe samochodziki, na klocki, na figurki, duże zabawki też zawsze odkładamy na to samo miejsce. Mamy też jednak duże pudło na SKARBY i tam właśnie Młody może wrzucać wszystkie swoje precjoza. W zawartość pudełka nie ingeruję, bo tak, jak u Lilki cuda potem powstają z tych "niby śmieci".

      Moim zdaniem ważny jest ład i porządek, bo daje miejsce do działania i swobodę myślenia, nie rozprasza. Ale ważny jest też szacunek dla własności naszych dzieci, to też jedno z ich podstawowych praw.
      Może umów się z Mają, że rozumiesz, że to są dla niej bardzo ważne rzeczy, dlatego zrobicie im osobne miejsce w pokoju (na przykład w tym pudle z pampersów) a w szufladach będzie trzymała tylko określone, najlepiej wspólnie, rzeczy (przybory do pisania/plastyczne, inne). Tym sposobem jej będzie wszystko łatwiej znaleźć i będzie miała poczucie bezpieczeństwa, że nie ruszysz jej skarbów a Ty będziesz się cieszyć porządkiem :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja