nie mogę wyleczyć gardła

21.01.13, 14:27
Czy ktoś może mi doradzić co mam robić?
Od ponad trzech tygodni bujam się z jakimś świństwem. Najpierw było normalnie - zaraziłam się jakąs gardłową infekcją - potrwała trochę ponad tydzień - bez gorączki - bo ja zawsze tak bezgorączkowo choruję - i dlatego nikt mi nie wierzy, że jestem chora. Ale ból gardła, duże osłabienie. Ile mogłam siedziałam w domu i się oszczędzałam, naturalne metody plus paracetamol/ibuprofen.
Potem był tydzień spokoju. Po czym wszystko wróciło, gardło boli, słaba jestem jak kociak. I nie wiem co z tym robić. Szukać antybiotyku, wymaz jakiś. Olać? Cięzko bo naprawdę utrudnia mi to normalne funkcjonowanie a życie dostarcza nie lada wyzwań ostatnio. Do przychodni nie pójdę bo podobno czeka się i po 4 godziny wśród tłumu zagrypionych. Ale dziś lub jutro u dziecka będzie zaprzyjaźniony pediatra to na jakąś receptę go mogę naciągnąć.
Co z takim świństwem robić?
    • aga_junior Re: nie mogę wyleczyć gardła 21.01.13, 15:27
      miałam tak samo w listopadzie. W końcu straciłam głos i miałam strasznie powiększone węzły chłonne pod pachą. wylądowałam na antybiotyku.
      Chyba bez lekarza się nie obędzie ;-)
    • zabka11 Re: nie mogę wyleczyć gardła 21.01.13, 16:32
      Paris mam i znam;).... jedyną, najlepszą, w 100% super uleczalną metodę na gardło;)....wytnij sobie migdałki;)....hihihi oto ja, troszkę cierpię, ale raz na zawsze pozbędę się gardłowego kłopotu....mam taką nadzieję;)

      A tak na poważnie...płukanie szałwią pomaga, tantum verde płyn do płukania gardła też skuteczny, bo antyseptyczny do tego. Jak na moje oko to wymaz się przyda i crp do tego .
      Bo zapodasz sobie antybiotyk i okaże się że nie potrzebnie. Być może że to wirus nowy złapałaś na osłabione gardło, po poprzednim, albo masz nadkażenie i się bakteryjki wyhodowały. Kij wie, badania Ci powinny pomóc.
      Pozdrawiam i zdrówka życzę:)
      • ankas4 Re: nie mogę wyleczyć gardła 21.01.13, 22:13
        No ja to mysle ,ze jak kogiel mogiel przez 2 dni nie pomoze to idz do lekarza, i piszę to na powaznie , bo mialam tak jak Ty,( teraz opis wrazliwi niech nie czytają) więc robiłam sobie wieczorem kogiel mogiel z 4 zoltek i 5 lyzeczek cukru, jadlam powoli , aby masa oklejała gardło i smialam sie w duchu ,ze to sa jakieś jaja( i jaja doslownie:)) i ,ze nie pomoze...pomogło, juz na drugi dzien zaczęło sie odrywac wszystko z migdałów , a po dwóch dniach bol minął i tylko chrypkę teraz mam... jesli to zbieg okolicznosci to kosmiczny:) ale wez sprobuj, nie zaszkodzisz sobie a mozesz pomoc...
        Ps chyba,ze dostaniesz salmonelli:))) ale mysle ,ze los bedzie dla Ciebie łaskawy:))
    • magdulka26 Re: nie mogę wyleczyć gardła 22.01.13, 10:46
      Weź sobie pół szklanki mleka zagrzej,wciśniej 2 ząbki czosnku i łyżeczkę miodu.Czosnek to naturalny antybiotyk więc na pewno nie zaszkodzi.Pamietaj żeby mleko nie było za gorące.
      • lilka.k Re: nie mogę wyleczyć gardła 22.01.13, 10:54
        Mleko odradzam przy jakichkolwiek przeziebieniach, tylko pogarsza sytuację.
        • zabka11 Re: nie mogę wyleczyć gardła 22.01.13, 14:25
          Tak, zgadzam się co do mleka, zaflegmia. Ale wtedy jak się ma mega katar i kaszel to go odrzucam. Tak na samo gardło, powinno pomóc. Albo syrop z cebuli i czosnku na cukrze.
          Albo...wytnij migdałki;)...hihihi (7 dzień jestem po i czarny humor już mnie dopadł;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja