Inka i piernik:)

28.02.13, 07:01
Dzień dobry:)
Piernik podaję, bo mam ochotę wpier....(dalej sobie prosze dopisać;)...naszej służbie zdrowia! P zwichnął sobie staw zuchwowy, dostał skierowanie od intrnisty do szpotala, pojechał o 20tej wczoraj, wrócił o 3 rano dziesiaj i NIC nie załatwił! 3 razy był, wrzasku już narobił, myslał że przywali gościowi...to wpisał mu skierowanie do poradni i pieczatkę przybił!!! 6 h czekał na pieczątkę;/ Dobrze, że on spokojny z natury, bo mnie by policja zabrałą w kajdankach;)
Pojechał do tej poradni, tak nabuzowany, że może i jego wywiozą w kajdankach;)

Dzieciaki myją zęby i wyłązimy do placówek, i do pracy:)
Miłęgo dnia Kochane:)
    • szaszanka21 Re: Inka i piernik:) 28.02.13, 07:30
      Kawkę jak zwykle na 1 nodze wypijam i zmykam:)
      Piernika chętnie żabko z Tobą nadgryzę ,bo też mam " na pieńku" z nasza służbą zdrowia :/
      Współczuje całej sytuacji.
      Słoneczka już prawie wiosennego i miłego dnia :))))
      • aga_junior Re: Inka i piernik:) 28.02.13, 09:05
        Oj to mnie tez by w kajdankach stamtąd wywlekli bo ja jestem cięta na takie sytuacje. Współczuje, mam nadzieję, że dziś uda mu się w naszym kraju uzyskać dla siebie pomoc lekarską ;-)
        Ja zakańczam śniadanie i idę do obowiązków z kaszlem dzień następny :-/ a dziś zebranie w przedszkolu :-/

        Miłego dnia dziewczynki ;-)
    • metanira Re: Inka i piernik:) 28.02.13, 09:20
      Słonko świeci, ptaszki śpiewają, zęby mnie nie bolą - żyć nie umierać :) Jakieś wiosenno-miłosne rojenia w głowie mam ;)
      Miłego dnia, dziewczynki :)
      Trzymajmy kciuki za Fassollkę naszą, bo dzisiaj ważne badanie ma.
      -
      Konrad 22.07.2007
      MY
      Jeszcze nasycam się powietrzem, oddechy przenajświętsze karmią serce przez nos.
      • anmroz Re: Inka i piernik:) 28.02.13, 09:38
        Witam się z ostatnim łykiem kawy i znikam, bo czas goni.
        Dziś zaliczyłam już wizytę w Urzędzie Skarbowym celem rozliczenia podatkowego, a teraz zatopię się w zaległą dokumentację z pracy.
        Dobrego dnia :)
        • ankas4 Re: Inka i piernik:) 28.02.13, 10:06
          Ja się dosiadam, długo nie kawkowalam miałam cięzki czas zmian, bo po pierwsze Tolę nauczyliśmy spać samodzielnie w łóżeczku!!!!, po drugie mam mase pracy w pracy!, po trzecie zaczęłam dietowanie i ćwiczenia na siłowni i nie daję rady, choć już sa dwa solidne kg w dół, ale te dni bez pieczywa, cukru... uuu tylko wymarzona waga mnie motywuje do działania!!! ale powiem szczerze, ze skóra mi się cudnie wygładziła od kiedy odstawiłam wszelakie cukry:)
          I tyle , dziś troszkę spokojniej, więc miłego spokojnego kawkowania!!!!
          • cui Ankas 28.02.13, 10:59
            Co to za dieta - jeśli mogę spytać? I dlaczego nie jesz pieczywa?
            Wybacz wścibskość, ale ja po prostu jestem uczulona na wszelkie diety, które wykluczają któryś z WAŻNYCH składników.
            • ankas4 Re: Ankas 28.02.13, 12:21
              Juz mówię, ja w Kanadzie schudłam okolo 10 kg na Ducanie + siłownia tzn cwiczenia aerobowe czyli głownie orbitrek i rowerek czasem bieg... zrobiłam badania wszystko było/jest ok, potem dlugo utrzymywałam ten efekt, potem ciąża i teraz powoli odstawia się Tola od piersi a ja wzięłam się za siebie, czyli zrobiłam test Ducana ( polecam bo pojawiła sie polska strona: www.dietadukan.pl/ testu trzeba poszukać na stronie) i obrałam cel:) identycznie jak podczas odchudzania w Ottawie, trochę mało czasu na silownie, ale staram się przynajmniej dwa razy w tygodniu, idę dieta Ducana , bo u mnie się sprawdziła, oczywiscie znam zdanie niektórych ,ale mi służy, tam w opisie diety są wszystkie wyznaczniki kazdej z faz:)

              Pozdrawiam
              • cui Re: Ankas 28.02.13, 12:35
                Hej.
                No tak, Dukana znam. Głównie z opowieści. Nie jestem dietetyczką i nie stosowałam tej diety więc mam pytanie. Przeczytałam na szybko 100 produktów Dukana, które można (należy?) stosować podczas diety. Dla mnie to byłaby idealna dieta, bo uwielbiam nabiał... Ale! Nie wyobrażam sobie stosowania tej diety przy jednoczesnym wysiłku fizycznym... Przecież tu w ogóle nie ma produktów bogatych (zaznaczam: bogatych, a nie zawierających jedynie ilości śladowe) w węglowodany.

                Ja biegam 4 razy w tygodniu. I choć sama staram się ograniczać węglowodany to nie wyobrażam sobie życia bez nich - zwłaszcza przy intensywnym wysiłku. Bywa tak, że organizm wręcz DOPRASZA się ich. Logika nakazuje wręcz je spożywać. W innym wypadku nie będę miała siły biegać.

                Więc pytam z ciekawości - czy przy dwójce dzieci, pracy i dodatkowo ćwiczeniach jesteś w stanie funkcjonować bez padania na twarz? Bo ja chyba nie dałabym rady :)
                • ankas4 Re: Ankas 28.02.13, 13:42
                  Wiesz co pierwsza faza ( obliczona przez test Ducana 4 dniowa) jest ciązka , bo po pierwsze bardzo jednolita a po drugie nagle przestawiasz sie na calkiem inne jedzenie, więc te pierwsze 4 dni padasz na twarz,ale wtedy tez nie cwiczy się ! pozniej zaczyna być lżej i ja jednorazowo na silowni ( ale tak jak pisalam robie tylko cwiczenia aerobowe) spędzam godzinę lub 1,15 i wtedy cwiczę pol godziny na orbitreku a reszte na rowerku i bieżni ( ale nie biegam tylko idę szybko zmieniając nachylenie kąta aby było cięzej lub lżej) ja nie czuję sie osłabiona, czasami z rana brakuje mi do sniadania własnie chleba , bo jem głownie jajka w róznej formie tutaj pare linkow;
                  www.dietaproteinowa.eu/protal2.html
                  tola ryczy musze isc jak cos bede sledzila watek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja