muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka...

12.03.13, 20:50
Zrobiłam z tego przepisu:
artkulinaria.pl/magia-gotowania/przepisy/muffiny-ze-szpinakiem-i-serem-feta
już ciasto mi się nie podobało - było okropnie gęste, bardzo ciężko się nakładało.
Według przepisu powinno się je piec 20 minut w 180 st.C... Pierwsza partię piekłam pół godziny - z wierzchu skorupa, w środku nieupieczone ciasto. Drugiej partii trochę obniżyłam temperaturę i trzymałam w piekarniku... uwaga - 55 minut! I dalej w środku nieupieczone :/ Nawet nie myślałam, że to możliwe, że tak małe wypieki szybciej się spalą niż upieką w środku.
Odechciało mi się nowości i eksperymentowania. Jakby to mój wspaniały mąż powiedział - za co się nie wezmę to spieprzę.

A tak z ciekawości: któraś z Was piecze podobne muffiny? Udają się?
    • zabka11 Re: muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka... 12.03.13, 21:38
      Twój" wspaniały " mąż powinien je zjeśc;)....za te głupawe słowa co powiedział;)
      Upiecz je raz jeszcze proszę, i na Zlot weź...nakarmimy go w stanie upojenia...wszak wiadomo, że wtedy to i woda Mu smakuje;)...hihihihi;)

      Kochana każdemu się coś czasami nie udaje...ja tez eksperymentuję, i zakalce miewam, P mi tak nie powie, bo dostałby tą muffinką międzo oczy;)
      Nie zniechęcaj się...podejrzewam, że przepis był do bani;)
    • lee_a Re: muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka... 12.03.13, 21:58
      a nie miałaś coś nie tak z piecem? bo rzeczywiście to niemożliwe, żeby po 55 minutach były surowe... hmmm.. ja chyba wypróbuję i dam ci znać ;)
      A mnie kuszą jeszcze takie z łososiem wędzonym... w końcu je zrobię
    • lipiec_2007 Re: muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka... 12.03.13, 22:26
      Edytko,

      Dla męża koniecznie żółta kartka:)

      Wydaje mi sie, ze albo złe odmierzylas składniki albo nawala ci piekarnik. Choć pewnie raczej to pierwsze skoro ciasto było wg ciebie zbyt gęste.
      • moni_30 Re: muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka... 12.03.13, 22:54
        Przy tych proporcjach (z przepisu) ciasto nie powinno być za gęste. Myślę więc, że albo za dodałaś za dużo mąki, albo za mało jogurtu ;-)
        • metanira Re: muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka... 13.03.13, 10:06
          Jestem raczej pewna, że ilości składników dałam jak w przepisie. Tylko co do fety nie jestem pewna, dałam całe opakowanie i nie sprawdziłam jaką ma masę. I odnośnie szpinaku jeszcze się zastanawiam - odcisnęłam go na sitku i potem w rękach, ale może mimo to był za mokry, może powinnam jeszcze osuszyć go na ręczniku papierowym.
          Dzisiaj, po nocy w plastikowym pojemniku muffiny nieco zmiękły i okazało się, że jednak są upieczone. Co nie zmienia faktu, że za długo były w piekarniku i są za bardzo przypieczone na zewnątrz. Zabrałam je do pracy - dwie osoby powiedziały, że bardzo dobre - a więc nie to dobre co dobre, ale co komu smakuje ;)
    • olga727 Re: muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka... 13.03.13, 12:55
      metanira napisała:



      > Odechciało mi się nowości i eksperymentowania. Jakby to mój wspaniały mąż powie
      > dział - za co się nie wezmę to spieprzę.

      Mój mąż mówi podobne "komplementy" ;)ale trochę mniej dosadnie (jak coś nie wyjdzie jak powinno): Twoje eksperymenty,za dużo kosztują :( :P

      > A tak z ciekawości: któraś z Was piecze podobne muffiny? Udają się?
      Kilka razy robiłam muffiny:na słodko i na słono.Udały się,tylko troszkę z wierzchu się spiekły,ale jak tylko wystygły,to zniknęły w szybkim tempie. ;)
    • olga727 Re: muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka... 13.03.13, 12:58
      No cóż: Faceci,generalnie nie potrafią docenić naszych starań. :D (taka ich natura) Nie zrażaj się tym i dalej rób swoje. :)
      • aga_junior Re: muffiny ze szpinakiem i fetą - porażka... 13.03.13, 13:05
        M przegiął :-/
        a on to tak zawsze idealnie wszystko robi?

        Mi żadne pieczone ciasta nie wychodzą :( jestem anty talent jeśli chodzi o wypieki :) ale mój m zeżre wszystko co mu dam :D nawet bym mogła cyjankiem go nafaszerować :D
        Do jedzenia jest złociutki, nawet jak kiedyś ciasto się upiekło, ze środka wylało (źle upieczone) to odkroił i tak zjadł :)
        • metanira nie, nie, to nie tak ;) 14.03.13, 10:36
          Źle mnie zrozumiałyście. Napisałam "jakby to mój wspaniały mąż powiedział", ale tym razem tak nie powiedział :P Powiedział, że są niezłe, a próbował tych nie do końca upieczonych.
          Kiedyś, kiedy miałam wyjątkowo zły dzień, próbowałam załatwić 3 sprawy na raz i żadna mi nie wyszła, to tak powiedział. A że ja pamiętliwa małpa jestem, to mu to pamiętam :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja