leluchow1
15.06.13, 19:36
Dziś 5 doba po porodzie i od wczoraj nawal mleczny - piersi sa obrzmiałe i twardawe ale nie sa jakos mocno bolesne - raczej czuje w nich mrowienie. Własnie zmierzyłam temp i mam 38.6. Miałam ją już chyba w nocy bo obudziły mnie takie same dreszcze ale myślałam ze może zmarzłam odkryta. Potem młody miał maraton i w 3 godziny jadł z 5 razy i rano wstałam czułam się dobrze. Teraz znów do dupy za przeproszeniem, dreszcze itp. Zupełnie zielona jestem w tym temacie. Nie wiem czy mam isc do lekarza, czy mogę wziąć ibuprofen przeciwzapalnie, czy mam sciągać? Jasiu nie opróznia piersi do końca bo zostaje twardawa. W związku z powyższym może za mało je i się nie najada? czy takie cmokanie w czasie karmienia jakby puszczało zassanie świadczy o złym chwytaniu? Będę wdzięczna za jakies pomysły bo do tej pory karmiłam taśmowo bez większych przemyslen a tu taki zonk :-)