Powiedziałam w pracy

27.11.06, 14:36
Dzisiaj ich uświadomiłam że jestem w ciązy. Szok był niesamowity tzw
zamurowanie. Ale podeszli do sprawy ok. Może na czas macierzyńskiego bedzie
zastepstwo, a ja nawet jestem skłonna częśc pracy robić w domu, żeby było
potem do czego wrócić. A jak u Was?
    • narttu Re: Powiedziałam w pracy 27.11.06, 14:53
      ja powiedzialam juz 2tyg temu zeby mieli czas zorganizowac zastepstwo. Poszlo
      ok, wiecej gratulacji niz rozczarowania :)
      Ale to moze dlatego ze wyszlam za maz w sierpniu i od tej pory wszyscy
      obserwowali moj brzuch. Szczegolnie ze przybralo mi sie pare kilo :P
      • ab_78 Re: Powiedziałam w pracy 27.11.06, 15:02
        ja jeszcze nie mowie, moze w styczniu, moze w lutym powiem.
    • kin2 Re: Powiedziałam w pracy 27.11.06, 16:39
      powiedziam tydzień temu, spoko, od stycznia spadam na zwolnienie, a od już mam
      mniej pracować
      • azbestowestringi Re: Powiedziałam w pracy 27.11.06, 22:34
        ja powiedzialam bo duzo u nas zdjec rtg sie robi wiec powiedzialam jak tylko
        sie dowiedzialam. czesc znajomych wie - raczej ci w polsce, tu na miejscu jest
        moze 4-5 osob, ktorym powiedzialam "w wielkiej tajemnicy". reszte poinformujemy
        jak juz bedzie brzucho widac :)
        • leluchow1 Re: Powiedziałam w pracy 30.11.06, 10:56
          Ja jeszce nie powiedziałam. Jutro ide do lekarza - jak bedzie wszystkook to
          powiem w poniedziałek. Od stycznia ide na zwolnienie a potem juz do tej pracy
          nie wracam wiec wszystko mi jedno jak zareaguja - choc mysle ze pozytywnie.
          • lasas Re: Powiedziałam w pracy 30.11.06, 13:16
            Ja tez powiedzialam w pracy, a poniewaz nie ma mnie kto zastapic robia mi
            ogromne problemy. Teraz jestem na zwolnieniu lekarskim dwa tygodnie, i juz
            zaczeli szukac kogos na moje miejsce, zakladajac ze juz nie wroce do pracy,
            wydzwaniaja do mnie codziennie z pretensjami ze mnie nie ma, ze nie ma kto
            odpowiedziec klientom zagranicznym..itd. mam tego serdecznie dosc.

            • pipi_bipika Re: Powiedziałam w pracy 30.11.06, 13:46
              Ja od kilku dni nie mogę dostać się do szefa. Dziwnie nie ma dla mnie czasu
              (pewnie dowiedział się z plotek firmowych). Jak się wkurzę za jakiś czas, to po
              prostu przyniosę zwolnienie i cześć.
    • bubunia1 Re: Powiedziałam w pracy 30.11.06, 18:54
      Ja też już powiedzialam. Szef ok i zaczął kombinować z zastępstwem. Planuje
      pracować do 7 m-ca więc jeszcze jest troche czasu. Oczywiście mniej pracuję.
      Będę chodzila co jakiś czas na zwolnienia tak dla odpoczynku. Pozdrawiam
    • pinia82 Re: Powiedziałam w pracy 10.12.06, 21:03
      To to nic, ja sie znalazlam w kiepskiej sytuacji...pracuje w szkole, zastepuje
      babke kotra miala wypadek i wziela urlop na poratowanie zdrowia, caly rok.
      Umowe mam na zastepstwo - ale wiem, ze na caly rok. Problem tkwi w tym, ze
      polskie prawo chroni kobiety w ciazy oprocz tych ktore pracuja na zastepstwie -
      super, jak tu sie nie denerwowac?
      • ja.jagna Re: Powiedziałam w pracy 11.12.06, 21:24
        pinia82, jestem dokladnie w takiej samej sytuacji, pracuje w szkole na
        zastepstwie za dziewczyne, ktora jest na urlopie macierzynskiem. z wiarygodnego
        zrodla, ktorym jest znajoma pracujaca w zusie, wiem ze dyrekcja ma prawo mnie
        zwolnic mimo ze jestem w ciazy, mimo ze ciaza trwa dluzej niz trzy miesiace a
        ja pracuje tam dluzej niz trzy miesiace. wyjatkiem jest sytuacja, gdy
        uprzedzajac niejako ich ruch, poszlabym na zwolnienie lekarskie przedluzane az
        do samego porodu. wtedy nie moga mnie zwolnic(umowa rozwiazuje sie z dniem
        porodu) a pensje placi mi przez ten czas zus.
        • szyma13 Re: Powiedziałam w pracy 12.12.06, 10:16
          Bądźmy szczere w takich sytuacjach warto myśleć o sobie i tylko o sobie.
          Także każda z was musi znaleźć najlepsze rozwiązanie dla siebie. Ja jestem w
          tej dobrej sytuacji że jestem szefemsama dla siebie, ale zawsze istnieją
          przepisy zby się ochronic przed wrenymi szefami. Ale jesli chcecie wrócić do
          tej samejpracy to warto być z nim szczerym
          Wszystkim życze powodzena
        • pinia82 Re: Powiedziałam w pracy 12.12.06, 19:11
          hee dzis przy okazji tego ze kupuje telefon i potrzebowalam zaswiadczenie o tym
          ze jestem zatrudniona dowiedzialam sie ze mam umowe naczas okreslony do
          22.12.2007, dobrze wiedziec:) tylko szkoda ze na umowie (tej ktorej zawarlam od
          1.09.06 ) mam napisane na czas zastepstwa. Ale dzieki dziewczyny za info, o tym
          zwolnieniu nie wiedzalam.
    • ania_f1 Re: Powiedziałam w pracy 12.12.06, 20:03
      U mnie było lekkie zdziwienie ale potem gratulacje i zapewnienie, że damy sobie
      radę z pracą i mam się tym nie martwic. Najwięcej pracy mam zawsze od listopada
      do kwietnia i wtedy jeszcze będę (oczywiście jak wszystko dobrze pójdzie), w
      tym czasie mam wdrożyc dziewczynę, która teraz jest na stażu, ona mnie zastąpi,
      a potem przed kolejnym nawałem pracy zdążę wrócic z macierzyńskiego. W
      poprzedniej ciąży też się tak udało, oczywiście przypadkiem, jakbym chciała tak
      zaplanowac to na pewno nic by z tego nie wyszło.
      • potluczona_umywalka Re: Powiedziałam w pracy 13.12.06, 19:23
        Cześć, ja zachowałam się trochę brzydko... W moim 3 tc dział administracji
        zorganizował przeprowadzkę, tylko zapomniał zorganizować mężczyzn do pomocy.
        Więc cały dzień biegałam schodami przenosząc segregatory i inne. Po wyjściu z
        pracy byłam załamana, że poniedziałek tez będzie tak oto wyglądał... Znikąd
        pomocy, nawet dwoje bliskich znajomych wiedząc co się u mnie dzieje nie
        zaproponowało pomocy... Więc uciekłam na L4 od internisty, dalej od ginko.
        Dzisiaj byłam na usg:) Kurcacek ma już 2 cm:)
        Atmosfera ogólnie była śmierdząca, obgadywanie przez szefa innych w mojej
        obecności (jessss, co on teraz gada o mnie;) , kontrola, wywalanie ludzi i
        zatrudnianie protegowanych, strach się bać.
        Był to dobry wybór.
        To Kurczęcie Małe jest najważniejsze.
        • asia-ch Re: Powiedziałam w pracy 14.12.06, 11:14
          Ja zmieniłam prace i zaczęłam pracować od 1 października. Niedługo potem okazało
          się, że spodziewam się maluszka. Od razu na początku powiedziałam mojej
          szefowej. Sprawa dla mnie trudna bo umowa była tylko do grudnia, próbna. Ale
          chciałam byc uczciwa.
          Teraz w grudniu okazało się, ze umowę mi przedłużą i po odchowaniu maluszka mam
          do nich wrócić.
          • magda7717 Re: Powiedziałam w pracy 14.12.06, 13:37
            super a orientujesz sie czy musza przedluzyc umowe ?jak to wlasciwie jest?
            • asia-ch Re: Powiedziałam w pracy 15.12.06, 08:17
              Nie muszą, gdyż nie jest to po trzecim miesiącu ciąży.
    • ja-goda1 Re: Powiedziałam w pracy 15.12.06, 11:50
      Ja powiedziałam na samym poczatku szefostwu - szczera radość i gratulacje, ale
      szoku żadnego, gdyż wiedzieli że chcemy mieć drugą pociechę. Niedawno
      dowiedzieli sie tez koledzy i koleżanki - bardzo sie ucieszyli, wiec u mnie w
      pracy sielanka. Zamierzam popracować do kwietnia, a potem na L4, ale zobaczymy
      jak będzie:)
      Pozdrawiam, A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja