Komu już powiedziałyście?

27.11.06, 22:45
Pytam, bo my nie powiedzieliśmy jeszcze nikomu...Już sie nie mogę doczekać...tak mnie kusi-w szkole a rodzinie to w ogóle...Od razu postanowiliśmy, że będzie to wspaniały prezent na Boże Narodzenie,
dlatego jakoś wytrwamy i wielką nowinę oznajmimy naszym rodzinom tego dnia, choć tak cięzko wytrzymać...
Dzis było pierwsze badanie i widzielismy naszego skarba,
mamy już 100%pewności, dlatego znajomym chcemy powiedziec jutro.
Wow jestem ciekawa jak bedzie i jak to przyjmą.
A jak u Was?Duzo osób już wie?Czy jest ktoś w podobnej sytuacji i czeka aby
powiedzieć rodzince na swięta i tym samym zrobic WIELKI prezent?
    • aninka79 Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 10:26
      My powiedzieliśmy już wszystkim. Rodzinie znajomym - ja powiedziałam też już w
      pracy. Trudno byłoby nam wytrzymac nie mówiąc nikomu, dlatego wszyscy wiedzą i
      cieszą się razem z nami :)
      • moniamis1 Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 10:57
        Jej jak zazdroszcze!Wiesz, my na poczatku byliśmy w takim szoku i jednoczesnie strachu...zeby malenstwo rozwijalo sie dobrze i zeby nic sie nie stalo,dlatego nikomu nie mowilismy.Teraz jestesmy juz po 3 testach,becie, badaniu, usg i na pewno wszystko jest ok!Zostaly 3 tyg do swiat i wytrzymamy...mamy o tyle fajnie, ze mieszkamy bardzo daleko od rodziny i widujemy sie raz w miesiacu, takze teraz dopiero na swieta;)
        • aninka79 Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 13:31
          Cudowny prezent zrobicie swojej rodzinie :) To chyba najpiękniejszy prezent
          gwaizdkowy :)jaki dostaną.
          • helka06 Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 15:31
            My powiedzieliśmy rodzicom, znajomym powiemy na Wigiliach (mamy dwie - tydzień
            przed prawdziwą ;-)))), kiedy będę już w 2 trymestrze. Chyba, że komuś
            wcześniej powiem, choć ostatnio specjalnie nie umawiam się z moim przyjaciółmi,
            aby się nie wygadać. Za to nadrabiamy zaległości wśród dalszych znajomych ;-)
      • werkap84 Re: Komu już powiedziałyście? 13.12.06, 13:53
        u mnie wiedza wszyscy oprocz mojego taty, mama stwierdzila zeby mu nie mowic:(
        nie wiem czemu zreszta ona tez nie jest zachwycona tym ze bedzie miala drugiego
        wnuka:( a chcialabym zeby cieszyli sie razem ze mna
    • lucy_cu Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 17:09
      Hmmm- Klubowi Matek Wyrodnych (ca 500 osób! ;-D),siostrze mojego męża,
      koleżance z pracy i...wychowawczyni mojego najstarszego syna (tak jakoś
      wyszło ;-P).
      Czekam na usg, na którym mam nadzieję zobaczyć serce i wtedy powiemy dzieciom-
      już się nie mogę doczekać!
      A tzw. Reszcie Świata powiemy Kiedyś_Tam! :-)
      • magda7717 Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 18:06
        my z informacja dla rodzicow czekamy do Bozego Narodzenia
        wiedza moje 3 najblizsze kumpele maz ma trzymac buzie na kłodke.
        Boimy sie poprzednia ciaze stracilam ...w 11 tyg okazalo sie ze obumarla w 5
        a wyklepalismy wszystkim od razu
        tym razem troche sie wstrzymujemy zeby bylo pewne
        ale wierze ze bedzie ok
        • 76magda76 Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 18:28
          U mnie narazie wie tylko mama, siostra ze szwagrem i siostrzeniec, a to dlatego
          ze widujemy sie codziennie, bo tak powiedzialabym tylko mamie.
          W pierwszej ciazy tez mowilam calemu swiatu i stracilam ciaze, a potem nie
          chcialam sie pokazywac na oczy nikomu, bo bylo to dla mnie zbyt bolesne, a
          kazdy pytal. Moim kolezankom moze powiem w drugim trymestrze, a innym jak sami
          zauwaza brzuch to tylko potwierdze.
          • magda7717 Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 21:17
            dokladnie czuje to samo
            ale Magda moja imienniczko musimy wierzyc ze sie UDA
            UDA UDA UDA UDA UDA UDA UDA ;-)
            • 76magda76 Re: Komu już powiedziałyście? 29.11.06, 08:30
              Magdziu, napewno sie UDA....
              wiadomo, ze po stracie strach jest dwukrotnie wiekszy, tez nosilam martwa ciaze
              przez 3 tygodnie, nawet o tym nie wiedzac. U lekarza jeszcze nie bylam, bo chce
              byc pewna ze uslysze serduszko. Wczoraj za to zrobilam bete, ktora wynosila
              15747, jutro powtorze, zeby zobaczyc czy przyrasta
    • monikaj21 Re: Komu już powiedziałyście? 28.11.06, 21:39
      Rodzinie i znajomym. W pracy powiem w tym tygodniu. W pierwszej ciąży
      czekaliśmy dłużej, teraz jakoś tak chcieliśmy powiedzieć wkrótce po upewnieniu
      się.
    • moniamis1 Re: Komu już powiedziałyście? 29.11.06, 08:53
      Dziewczyny, głęboko wierzę, że uda się nam wszystkim!!!
      Również bardzo się boję, że coś może się stać...jednak
      co nam pozostało? Dbać o siebie, nie stresować się, badać
      cieszyć się i myśleć poztywnie.
      Na prawde wierzę w nas wszystkie i w nasze brzuszki;)
      • andzia84 Re: Komu już powiedziałyście? 29.11.06, 09:02
        Oj Magdy jak bardzo was rozumiem, dlatego też nie powiedzieliśmy prawie nikomu.
        Chce poczekać na usg które będe miała 15 grudnia i wtedy powiem.
        • magda7717 Re: Komu już powiedziałyście? 29.11.06, 20:09
          dokladnie ja juz mialam jedno usg 2 tygodnie temu, w pt drugie.mam wspanialego
          lekarza ktory czuwa i dlatego tak czesto usg
          od 5 tyg biore duphaston by nie stalo sie co sie stalo
          Magda idz do lekarza pewnie przepisze Ci hormony i dopoki lozysko samo nie dba o
          maluszka one pomagaja. podaj mi swoj numer gg moj 1972062
          • andzia84 Re: Komu już powiedziałyście? 30.11.06, 08:09
            ja też biorę duphaston. Najgorsze są te wątpliwości np. kilka godzin czuję się
            dobrze i od razu mam jakieś czarne myśli, najchętniej to codziennie chodziłabym
            na usg żeby mi lekarz codziennie mówił że wszystko jest ok
    • onka7 Re: Komu już powiedziałyście? 30.11.06, 12:51
      Oj dziewczyny, nawet nie wiecie jak się dziwnie czuję. Cieszę się i boję jak
      nie wiem. Osiem miesięcy temu straciłam córeczkę w 37 tygodniu i do ostatniej
      chwili było wszystko cudownie. Miałam zdrowe dziecko, a przyczyną śmierci był
      węzeł na pempowinie, który nagle sie zacisnął, urodziłam martwą córeńkę. Teraz
      wiem że niczego nie mogę być pewna, tyle mi to energii odbiera. Cały czas myślę
      o swojej córeczce, przykro mi że nie umiem sie teraz cieszyć tak jak powinnam.
    • onka7 Re: Komu już powiedziałyście? 30.11.06, 12:52
      Powiedzieliśmy tylko najbliższym, którzy byli z nami i tak jak my potrzebowali
      teraz pocieszenia
    • kasiulek45 Re: Komu już powiedziałyście? 06.12.06, 16:44
      Witam!
      My też planujemy powiedzieć rodzince na Święta. Na razie wie tylko kilka
      koleżanek. W piątek mam USG i jak potwierdzi się, że jest OK to chyba powiem w
      pracy. Nie mam siły zasuwać tak jak wcześniej. Czas zacząć trochę się obijać.
      Pozdrowionka.
    • ab_78 Re: Komu już powiedziałyście? 13.12.06, 16:10
      u nas wie tylko bliska rodzina, w pracy powiem w styczniu, po kolejnym badaniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja