No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-)

15.12.06, 07:33
Jakimi tzw. dobrymi radami tudzież mądrościami ludowymi już Was uraczono!

Bo ja już zdążyłam usłyszeć, że- skoro tak mnie mdli i wyglądam jak zombie-
na pewno będę mieć dziewczynkę. Ha! Szkoda tylko, że we wszystkich
poprzednich ciążach prezentowałam cały czas szczyt formy i urody ;-P, a tak
różnopłciowo powychodziło...;-))))
    • ja-goda1 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 10:35
      Mam przeczucie, że to bedzie zabawny wątek.
      Teściowie są pewni, że jak mam takie mega mdłosci to bedzie dziewczynka. W
      pierwszej ciaży tez krakano mi dziewczynkę, bo miałam paskudną cerę, więc że mi
      urodę odbiera:D. A że Synek ma bardzo dziewczęcą urodę - bardzo delikatne rysy
      twarzy, jasne włoski - wiec moze była w tym szczypta prawdy???:D
      Druga mądrość to o owłosieniu - ze jak szybciej rosna włosy na nogach to na
      chłopaka:)
      I jeszcze dieta - jak na słodko-mleczno to na dziewuchę, a jak ostro-słono to
      na facecika:)
      Najlepsze mądrości, a raczej zabobony usłyszałam po urodzeniu Synka:
      * nie wolno na spacerek, przed chrztem!!!
      * czerwona kokardka odstrasza....uwaga...złe moce, uuuuuuuuuhhhhhhhuuuuuu
      Pozdrawiam, A.
      • sylpal13 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 10:45
        Ja znam to z czerwoną kokardką, ale nie że złe moce odpędza, tylko chroni przed
        zazdrosnymi spojrzeniami, przeuroczeniami tzw., są ponoć ludzie, którzy nawet
        bezwiednie z zazdrości mogą źle życzyć, kokardka ma chronić, u mnie będzie!
      • monikaj21 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 10:52
        Ja w tej ciąży nie słyszałam jeszcze mądrości i rad, ale w poprzedniej trochę.
        Nie pamiętam dokładnie, ale na pewno o wyglądzie (wyglądałam ładnie więc miał
        być synek, a tu wyszła dziewczynka), o przechodzeniu pod sznurami, kablami (że
        dziecko będzie owinięte pępowiną).
        A z tym owłosieniem to czytałam gdzieś, że ono faktycznie może sie zmieniać w
        zależności od płci dziecka, a tym samym działaniem odpowiednich hormonów.
    • ja-goda1 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 11:39
      Ej no bez jaj:D Zawsze istnieli zawistni i zazdrośni ludzie, którzy bardziej
      lub mniej świadomnie zazdrościli innym - bogactwa, urody, czy dzieci. Ale, żeby
      bezwiednie zauroczyć??? I jak niby czerwona kokardka ma przed tym uchronić???
      Przecież to nie średniowiecze tylko XXI wiek. Jak słyszałam opowieści babci
      mojego meża o tym jak to niby jakaś kobieta powiedziała do jej wnusia: ale
      śliczny chłopczyk, on miał potem atak złosci i płaczu - efekt zauroczenia!!! to
      sie zastanawiałam, jak można wierzyc w takie rzeczy??? Czerwoną kokardkę babcia
      upychała mi w zakamarki wózka, po czym ja je wyjmowałam po skończonej wizycie.
      Szanuję poglądy ludzi i nie zamierzam nikogo nawracać, ale normalnie nijak nie
      mogę tego zrozumiec - chyba ze ktoś mi racjonalnie wytłumaczy...
      Pozdrawiam, A.
      • monikaj21 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 11:47
        Tego się nie da racjonalnie wytłumaczyć. Mnie takie rzeczy też śmieszą, ale jak
        widzę jak dużo wózków jeździ z kokardkami to zastanawiam się czy nie jestem w
        mniejszości :)
        Tak w sumie to pewnie każdy z nas ma jakieś takie swoje dziwactwa (typu
        szczęśliwe czy pechowe liczby), tylko to się nie rzuca w oczy tak jak
        kokardki :)
      • monikaj21 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 11:49
        Aha, jeszcze jedno mi się przypomniało - że kobiecie w ciąży nie wolno niczego
        odmawiać bo się myszy zalęgnął :)))
        Ten przesąd proponuję rozpowiadać na prawo i lewo i wykorzystaywać skrupukatnie
        w ciągu najbliższych miesięcy :)
        • ja-goda1 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 12:09
          Ooooo to bardzo dobry patent. Pierwszy przesąd, który mi bardzo odpowiada:D
          Będę straszym myszami ile wlezie...
    • ab_78 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 12:06
      ja narazie nic do mnie osobiscie skierowanego nie slyszalam, bo nikt 'obcy' nie
      wie ze jestem w ciazy. Ale jest pelno zabobonow, np. nie mozna byc chrzestna
      jak sie jest w ciazy, nie mozna nosic lancuszkow na szyji, z ta czerwona
      kokardka tez slyszalam i widzialam, i wiele innych.
      • andzia84 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 12:46
        ten z myszami bardzo lubię, czasem go stosuję, bardziej dla żartów. Śmieszne te
        historie o tej kokardce to pierwszo słyszę. Ja jeszcze nie słyszałam żadnych
        rewelacji, bo mało kto wie, ale zacznie się jak moja babcia się dowie, bo ona
        wierzy w przesądy: pawie pióra, wrzos i inne
        • agusiajasia Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 15:13
          jak byłam w pierwszej ciąży, ciocia na wsi zobaczyła pająka i natychmiast kazała
          mi zamknąć oczy i nie łapać się za żadną część ciała, żeby dziecko nie miało
          "pajączka" tam gdzie się ja akurat złapie widząc to małe stworzonko :))))
          A i pamiętajcie o tym, żeby nie obcinać maluszkowi paznokci, tylko je
          OBGRYZAć!!!! Moja teściowa raczyła mnie takimi nowinkami jak mój synek się
          urodził... no comments... tylko do tej pory nie wiem właściwie dlaczego miałabym
          obgryzać te malutkie pazurki a nie normalnie obciąć? hmmm
          • monikaj21 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 15:24
            No to uwaga: Mojej przyjaciółce, która urodziła 2 miesiące temu w Niemczech
            położna też poradziła, żeby obgryzać dziecku paznokcie!!!
    • asienka303 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 15:13
      wątek doprawdy przecudny! Mnie najbardziej rozbawił przesąd,że ciężarna rzuca
      urok, gdy ktoś Jej czegoś odmawia lub gdy zostaje skrytykowana. Szczerze
      przyznaje,że są takie chwile gdy kusi mnie potężnie, by to sprawdzić...
    • pinia82 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 15.12.06, 19:53
      hee...smiesza mnie te wszytskie przesady:)ale.......paradoksalnie .....mama
      kiedys odmowila ciotce w ciazy, ktora byla ciastoholiczka wlasnie ciacha (nie
      pamietam z jakich powodow) i co??? jak przez 20 lat mieszkania nie bylo myszy
      tak wtedy sie zalegly...zbieg okolicznosci???hmm... dla mnie to dziwne i nie
      wiem skad to sie bierze ale to nie historyjka zmyslona. A sprawa z ta
      pepowina,co niby sie przechodzi pod sznurem etc. to chyba tylko jesli ciezarna
      w zaawansowanej ciazy schyla sie bardzo nisko zeby ominac "sznur". Moja ciocia
      miala trojke dzieci, z ktorych kazde bylo owiniete pepowina (na szczescie
      wszytsko sie dobrze skonczylo).Moze taka jej "uroda" a moze poprostu nie
      oszczedzala sie, i rzeczywiscie stosujac droge "na skroty" wielokrotnie
      przechodzila wrecz "na kucaka" pod plotkiem.
      • zabka1233 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 17.12.06, 13:22
        jak bylam z pierwszym dzieckiem w ciazy to sie nasluchalam ze ciuszki kupowac
        jak sie dziecko dopiero urodzi ( juz widze co moj M przynosi mi do szpitala przy
        wypisie) lancuszkow nie wolno ( nosilam przez cala ciaze i dziecko nie bylo
        owiniete pepowina) ostatnio nawet zostalam chrzestna ( moja mama tez byla w 8
        miesiacu i nikomu nic sie nie stalo)
        • lizie81 Re: No to chwalcie się, Koleżanki Drogie :-) 20.12.06, 12:59
          Och przesad z myszami to akurat jest dosyc fajny bo mozna go wykorzystac, ale
          mysle ze on jest jednym z tych przesadow nieprzesadnych:) przeciez wiadomo ze
          ie wypada ciezarnej odmawiac czegokolwiek:))) Ja najlepszy tekst slyszalam o
          swoim brzuchu. jestem dopiero w 12 tc ale poniewac mam straszny apetyt,
          przytylam juz 4 kilogramy, dlatego nic dziwnego ze zrobila mi sie na brzuszku
          mala oponka. Moja kolezanka z pracy, po ogledzinach mojego brzucha pod bluzka z
          odleglosci 5 metrow uznala ze mam brzuch na chlopaka!!! Uwierzycie!!! Szok co
          ci ludzie wymyslaja. Oczywiscie odpowiedzialm jej ze w pierwszym trymestrze
          ciazy nie ma sie jeszcze raczej brzuszka ciazowego a moj to wynik obzarstwa.
          jej konsternacja potwierdzila tylko sprawdzalnosc takich przesadow. Mysle ze
          ludzie zawsze dopisywali sobie wytlumaczenie do wszystkiego, stad biora sie
          przesady... czasami to jednak przykre sluchac takich osob...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja