wkurzyli mnie w pracy!!!

10.01.07, 14:11
n0 więc od poniedziałku skończyło mi się fajne zastępstwo za dziewczynę któa
była na macierzyskim i musiałam powrócić do swoich nudnych zajęć (pracuje w
dziale korespondencji i odpisuje na maile klintów) ale nie ma tego złego bo
miałam chodzić na 4h a potem do domu ale okazało się w poniedziałek że
niestety oczywiście po 4h won od kompa ale patrzeć się w sufit, no nie... jak
sobie pomyślałam że mam przez najbliższe 6 ms 4h dziennie patrzeć się w sufit
to wymiękłam. Ale to nie wszystko na zastępstwie miałam wyższą pensję i
obiecano mi żo od lutego na tą pensję wróce ale w poniedziałek na moje
pytanie o podwyżkę uslyszała że teraz dwie osoby dostały ale dwa lata na to
pracowały a ja pół roku na zastępstwei i chce podwyżkę? Tak się wkurzyłam że
we wtorek poszłam do lekarza jestem trochę prezziębiona więc poprosiłm o l4 i
powiedziałam że do pracy nie wrócę. Wiem że są pewnie dziewczyny które
uważają że źle postąpiłam bo L4 i w ogle ale uznałam że jak pracodawca tak
mnie traktuje to mam to w nosie
    • sylpal13 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 10.01.07, 16:04
      współczuję szefa! a co do l4 to twoja sprawa ja nie mam w zwyczaju umoralniać
      czy pouczać, zresztą też jestem na zwolnieniu, choć mam problemy, ale co tam,
      życzę poprawy humoru!!!!!!!!!1
    • becik_l79 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 10.01.07, 16:37
      ANdzia,
      mam 3 pytania:
      jaką formę zatrudnienia masz w firmie
      jak długo zastepowałaś koleżankę i czy miałaś stałą pensję
      czy miałaś wrócić do pensji sprzed zastępstwa, czyli na wyższą, czy na
      zastępstwie była wyższa, a teraz jest taka jak przed nim, czyli niższa?
      Daj znać
      pozdrawiam,
      Beata
      • andzia84 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 10.01.07, 16:55
        mam umowę na czas nieokreślony, czas zastępstwa to pół roku a pensję wcześniej
        miałam niższą a na zastępstwie wyższą ale szef obiecał że da mi podwyżkę bo
        dawno na nią zasłużyłam
        • blanka0 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 11.01.07, 13:40
          ja już też mam dosyć, z jednej strony wiem że po porodzie raczej nie będzie dla
          mnie miejsca a z drugiej sumienie nie pozwala mi tak po prostu "olać " prace i
          iść na L4
          • andzia84 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 11.01.07, 13:52
            ja też miałam takie wątpliwości i wiem że potem nie będe miała gdzie wrócic ale
            wiem też że nerwy i szarpanie się z pracodawcą nie wpływają na mnie dobrze a
            tym samym na dziecko
            • ab_78 dokladnie! 11.01.07, 14:34
              i nie masz gwarancji, ze nawet jak sobie 'flaki wyprowac bedziesz' dla firmy to
              potem ktos to doceni.
        • becik_l79 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 11.01.07, 15:55
          walcz o swoje Andzia, chociaż o podwyżce nie masz co marzyć. Za to jak Ci nie
          daje szef pracy i dochodzi do tego, że patrzysz się cały dzień w sufit, to już
          łamie prawo. Tylko po co się stresować. Nic nie rób, bierz kasę i żyj
          spokojnie, ale mostów nie pal za sobą bo nigdy nic nie wiadomo.
          • andzia84 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 12.01.07, 12:58
            dizięki za wsparcie i tak nie planowałam powrotu na to stanowisko, chcę
            wykorzystać trochę wychowawczego i albo znjadę coś u mnie w firmie albo poza
            nią. A z tego wszystkiego to się pochorowałam i ledwo mówię
            • dmgr Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 14.01.07, 12:40
              No i tak kurde jest ja sobie przysłowiowo "flaki wypruwam" dla firmy pracując
              przy komputerze nawet po 14 godzin dziennie w 4 miesiacu ciąży i pewnie guzik z
              tego będę miała ale jeszcze nie powiedziałam, że w ciąży jestem bo od lutego mam
              dostać umowe na czas nieokreślony więc nie chcę kusić losu mówiąc o ciąży bo
              wtedy mają obowiązek tylko do porodu przedłużyć. Zobaczymy ale na L4 to bym
              sobie też poszła bo czuje się koszmarnie, lekarz za każdym razem się pyta czy
              pisać zwolnienie.
              • blanka0 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 16.01.07, 20:25
                no i jestem na zwolnieniu , wahałam sie ale co mi tam, pewnie i tak nie bede
                miala dokąd wrócić, a na zwolnieniu bede do końca
                • szyma13 Pracodawcy raczej nie są sentymentalni 17.01.07, 17:56
                  J a z pierwszą ciążą też się zażynałam, pracowałam do 8 miesiąca bo przecież
                  muszę wrócić, bo o pracę trudno.
                  I co się stało pod koniec macierzyńskiego gdy powiedziałam szefowi że
                  wracam. " - No wie Pani, dziewczyny dają sobie radę, Pani praca została
                  rozdzielona i może pani iść na wychowawczy lub Panią zwolnimy"
                  Ślicznie !!
                  Myślałam że szlag mnie trafi. Nie dosyć że koleżanki z pokoju zrobiły mnie w
                  h.... to jeszcze szwf mnie wkurzył. A ja zostałam zwolniona.
                  Więc teraz jestem mądrzejsza, jeśli ma ktoś Cię zrobić w trąbę to zrobi jak
                  będziesz na macierzyńskim. I to może być szef lub polerzanka z biurka obok,
                  która ponoć jest Twoją przyjaciółką. Ale czego nie zrobi się dla 150 zł.
                  miesięcznie więcej.
                  Więc trzeba się szanować i być odpornym, dzidzia jest jedna a pracę wczesniej
                  czy później na pewno się znajdzie.
                  Ważn e jest zdrowie dzidzi i dobre samopoczucie mamy. \
                  Więc wszystko z umiarem.
                  Życzę zdrówka mamom !!
    • aninka79 Re: wkurzyli mnie w pracy!!! 17.01.07, 20:10
      Ja chyba tez spadam na L4.
      Moja szefowa wredna k... stosuje mobbing w stosunku do mnie wykrzykuje ze mam
      fochy i humory ciazowe - bo nie moze sie przyczepic do jakosci mojej pracy. A
      poza tym zaczela juz szukac osoby na moje miejsce co by mnie zwolnic po
      macierzynskim i nie kryje sie z tym ze prowadzi rekrutacje. Ciagle czepia sie o
      jakies bzdury, pomija mnie przy wyjazdach sluzbowych z Klientami, chyba jakas
      tredowata jestem :( No i juz raczki zaciera jakby mnie tu wyslizgac po
      macierzynskim. Dlatego tez stwierdzilam, ze nie bede miec jakichkolwiek
      skrupulow wobec firmy. Juz kilka dziewczyn po macierzynskim zwolnili bez zadnych
      sentymentow. Dlatego tez zamierzam skorzystac z przywileju zwolnienia, nie
      denerwowac sie, nie stresowac, nie myslec. Skoro firma ma prawo mnie zwolnic po
      macierzynskim nie czuje obowiazku bycia lojalna. A poza tym place nie male
      podatki, nie maly ZUS tak wiec uwazam, ze zdrowie moje i dziecka jest
      najwazniejsze. Mozecie mnie ukamienowac
Pełna wersja