e-millie
23.01.07, 11:19
watek rozpoczynam z czystej ciekawosci :) ja pierwsze dziecko urodzilam z
mezem, tak jak planowalismy i oboje wspominamy go jako wspaniale przezycie.
dla mnie jego obecnosc byla ogromnym wsparciem i teraz rowniez planujemy porod
rodzinny. jednak kilka moich kolezanek rodzilo bez osoby towarzyszacej i nie
wyobrazaja sobie w takim momencie obecnosci meza - czulyby sie niekomfortowo,
malo kobieco... ciekawa jestem Waszych opinii. ja tez zastanawialam sie, jak
rzeczywiscie wyglada porod i kobieta, ktora wlasnie rodzi i jak to wszystko
widzi mezczyzna, jak sie zachowa, co zapamieta. w naszym przypadku ogromne
emocje sprawily, ze wiele rzeczy pamietamy, jak przez mgle i zostaly nam w
pamieci same dobre chwile - przede wszystkim pierwsze momenty zycia naszej
coreczki. jej pierwsze spojrzenie, przeciecie pepowiny przez swiezo
upieczonego tate, jej glosny placz :) porod mialam bardzo szybki, wiec moze
tez nie mielismy zabyt wiele czasu na kolekcjonowanie wspomnien - zobaczymy,
jak bedzie tym razem. decyzja juz podjeta :))) a jakie sa Wasze doswiadczenia
i opinie?
pozdrawiam,
e-millie