lekarz czy polozna?

01.03.07, 19:08
mam pewne pytanie, moze glupie ale skad mam wiedziec...
zaczynam juz coraz powazniej myslec o porodzie,zaczne od tego ze lekarz do
ktorego chodze nie jest poloznikiem. Mam kontakt tel. do sprawdzonej poloznej
z Narutowicza stad tez wybor tego szpitala.Pyanie o lekarza,czy o niego tez
powinnam sie zatroszczyc zeby byl z Narytowicza??Sama nie wiem...pomozcie!
    • magda7717 Re: lekarz czy polozna? 01.03.07, 19:40
      jesli lekarz jest w porzadku,a takiego Ci polecilam , to kazda polozna , ktora
      jest z nim na dyzurze CI pomoze. bo jestes jego pacjentka.
      ja obstawiam lekarza mimo,ze chyle czola dla umiejetnosci dobrych poloznych.
      ale jesli chodzi o badania i decyzje jakby co o cesarce czy znieczuleniu -
      jestem za wyborem lekarza!!!
    • meniaaa Re: lekarz czy polozna? 01.03.07, 19:54
      dzieki, odpisalam
    • bermisol Re: lekarz czy polozna? 02.03.07, 09:51
      Wg mnie - polożna.
      Rodziłam już raz (w Bydgoszczy). Miałam umówioną znajomą położną, która mówiła
      jeszcze przed porodem, że lekarze generalnie są tylko potrzebni "w trudnych
      wypadkach". Podczas porodu, który zaczął się w nocy i trwał do godzin porannych
      lekarza widziałam tylko podczas porannego obchodu oraz w końcowej fazie mojego
      porodu (musiał pomagać wypchnąć z brzuszka synka, bo już dość sporo minęło od
      wypłynięcia wód płodowych, a ja dalej nie mogłam go urodzić).
      Przez cały czas to położna doglądała mnie: sprawdzała tętno dziecka, rozwarcia,
      ciśnienie, mój stan itp.
      Obok na sali (za parawanami) rodziły inne kobiety i przy każdej z nich
      tylko "latały" położne. Mimo, że miałam swoją gin, która pracuje w szpitalu
      gdzie rodziłam, nie zajrzała do mnie na salę (w sumie to jej nie potrzebowałam,
      bo lekarz, który pomagał przy narodzianch był lekarzem na dyżurze).
      Pewnie bym lepiej się czuła, gdybym wiedziała, że mogę liczyć i na lekarza i na
      położną, ale tak naprawdę lekarz nie jest potrzebny.
      Kilka lat temu pytanie o wybór lekarza czy położej wiązało się z tzw. 'zapłatą'
      za ich opiekę w czasie porodu. Oczywiście można zrewanżować się osobom
      pomagającym, ale powinno to mieć miejsce już po udanym porodzie a nie przed.
      Nie polecam opłacać 'z góry'swojego lekarza łudząc się, że będzie on miał wpływ
      na przebieg porodu.

      pozdrawiam
      bermisol
    • e-millie Re: lekarz czy polozna? 02.03.07, 10:29
      myślę, że ile dziewczyn, tyle będzie opinii, bo każda coś innego słyszała od
      koleżanek lub ma inne doświadczenia, jeśli już rodziła. najważniejsze jest, z
      kim Ty będziesz czuła się najbardziej komfortowo i bezpiecznie. ja pierwszą
      córeczkę rodziłam na inflanckiej z moim lekarzem, z którym wcześniej byłam
      umówiona. (co do zapłaty, to chyba zawsze płaci się po porodzie, a nie przed,
      więc jeśli lekarz lub położna popełni jakiś fatalny błąd, to już Twoja decyzja,
      czy dasz pieniądze, ale ja nie znam wśród znajomych takiego przypadku). mój
      lekarz był z nami od przyjęcia na izbie przyjęć do czasu, kiedy po porodzie
      wróciłam z córeczką do swojego pokoju. zarówno położna jak lekarz zaglądali do
      nas (rodziłam z mężem) tylko, żeby sprawdzić rozwarcie i zapytać, jak się czuję
      - w międzyczasie byliśmy sami i to było bardzo miłe :) a teraz kilka słów,
      dlaczego zdecydowałam się na lekarza:
      - prowadził całą moją ciążę i zdążyliśmy się w tym czasie poznać, pomyślałam, że
      będzie mi raźniej, jeśli taka osoba będzie z nami w tym dniu, bo nikogo innego w
      tym szpitalu nie znałam
      - było kilka rzeczy, na których bardzo mi zależało i wydawało mi się, że większe
      jest prawdopodobieństwo załatwienia ich w razie problemów przez lekarza niż
      położną: zzo, pokój do porodu rodzinnego, szwy rozpuszczalne i specjalny szew po
      porodzie, w razie jakichkolwiek komplikacji szybka cesarka
      ostatecznie byliśmy bardzo zadowoleni i tym razem również zdecydowaliśmy się na
      takie rozwiązanie - jesteśmy już umówieni, a ja mam trochę więcej punktów na
      mojej liście :) urodziłam szybko, dostałam zoo bez ingerencji lekarza, pokój do
      porodów rodzinnych był wolny, a szew mam zrobiony tak pięknie, że jak byłam u
      dwóch innych lekarzy po porodzie, to podziwiali, że rzeczywiście mistrzowska
      robota :-) ogromną zaletą był mój wewnętrzny spokój - miałam świadomość, że jest
      z nami osoba, która jest kompetentna, a przy tym zna nas, nasze
      oczekiwania,obawy i w razie czego mogę na niej polegać. dla mnie to było bardzo
      dużo.
      e-millie
    • meniaaa Re: lekarz czy polozna? 02.03.07, 13:44
      dziekuje za opinie
Pełna wersja