szkola rodzenia - czy warto?

11.04.07, 22:49
zastanawiam sie, co da? Czego sie dowiem? Czy ktoras z Was przy pierwszym
dziecku NIE CHODZILA do szkoly rodzenia i nie zalowala? A moze naprawde
trzeba... Cwicze, chodze na basen... Moze to bardziej dla faceta, zeby sie
oswoil? Troche mi szkoda czasu i kasy, ale bije sie z myslami. Mam tydzien na
zastanowienie. Poradzcie :)
    • lucy_cu Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 07:31
      Szczerze? Pic na wodę, tak myślę. Poród i pierwsze dni opieki nad noworodkiem i
      tak są dla pierwiastki na tyle nowym i zaskakującym doświadczeniem, że- czy
      poczyta coś na ten temat, czy posłucha wykładów w szkole rodzenia i poćwiczy-
      jeden pies: będzie nieprzygotowana. Bo na to nie da się przygotować. Można (i
      trzeba, żeby nie błądzić całkiem po omacku) liznąć trochę teorii w formie
      książkowej, żeby nie tracić czasu na szkołę, ale i tak życie wszystko
      zweryfikuje.
      Co do porodu- tutaj naprawdę nieoceniona jest dobra położna.
      Co do pielęgnacji noworodka- polecam koktalj "trochę literatury+ własny zdrowy
      rozsądek".
      Nie ma recepty na poród, nie ma recepty na radzenie sobie z dzieckiem. Szkoła
      rodzenia przeważnie "sprzedaje" swój program w formie prawd absolutnych-
      oddychać trzeba tak, dziecko trzymać tak, kąpać tak. Tyle sobie naprawdę można
      przeczytać-a i tak się guzik będzie wiedziało. ;-)
      U mnie każdy poród był zupełnie inny- inaczej prowadzony, inaczej przebiegał.
      Za każdym razem zdawałam się na instynkt i na położną, która w odpowiednich
      momentach "podrzucała" mi a to propozycje pozycji, a to podpowiedzi, jak mogę
      spróbować oddychać na danym etapie.
      Spotkałam się już z wieloma opiniami, że szkoła rodzenia to strata czasu...Nie
      żałuję, że nie chodziłam, naprawdę.
    • aga_n20 Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 08:41
      przy pierwszej ciąży nie chodziłam do szkoły rodzenia dużo informacji
      pozyskiwałam z literatury i prasy a przy porodzie wszystko w skrócie powiedziała
      mi położna jak mam oddychać aby dla dziecka i dla mnie było lepiej a przy
      porodzie ona i tak cały czas jest i mówi co trzeba robić. teraz też nie bede
      chodzić bo mam 3 latka w domu i mam dużo pracy przy nim oprócz tego obowiązki
      domowe dochodzą że nie znajdę nawet gdybym chciała casu na szkołę rodzenia. Zdam
      się na położna przy porodzie. A każdy ma inne zdanie na ten temat i każdy i tak
      zrobi jak uważa
    • lucy_cu A jeszcze dopiszę 12.04.07, 09:16
      Czytałam, że największe nerwy i rozczarowanie początkowym okresem macierzyństwa
      przypadają w udziale kobietom, które starają się świadomie dobrze przygotować
      do porodu i opieki nad dzieckiem, właśnie chodząc do szkoły rodzenia tudzież
      przekopując się przez tony literatury. Po prostu, mają wrażenie, że wszystko
      wiedzą i są świetnie przygotowane...Owszem, są- ale według scenariusza danej
      szkoły lub autora danej książki. Scenariusz jej własny może być kompletnie
      różny od tego wyuczonego. Mają bardzo konkretny obraz porodu i pierwszych dni z
      dzieckiem. A zderzenie rzeczywistości z wyobrażeniami bywa niemiłe.
      Teraz właśnie razem ze znajomą mamy okazję obserwować jej siostrę, pilną
      uczennicę szkoły rodzenia. Ma już np wbite do głowy, że znieczulenie przy
      porodzie jest be (taką akurat filozofię wyznają jej wykładowcy ze szkoły), a
      dobrze karmione dziecko już w trzecim miesiącu życia powinno przesypiać całe
      noce. Ciekawe, co będzie, jeśli ból przy rodzeniu ją zwyczajnie przerośnie...A
      dziecko (jak większość dzieci karmionych piersią- ona karmić zamierza) będzie
      się budziło kilka razy w nocy...
      Ja tam naprawdę wolałabym się wybrać na spacer, niż słuchać wykładów czy uczyć
      się oddychania. Tudzież poczytać o porodzie siedząc sobie na ławce w parku, ot
      tak, żeby z grubsza wiedzieć, którędy to dziecko tak właściwie wychodzi ;-D
      Co innego gimnastyka dla ciężarnych- o, to jest dobry pomysł. Trochę kondycji
      nie zawadzi.
    • kasiakaszuba Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 09:41
      a ja uważam , że warto, wszystko zależy oczywiście od tego jaka szkoła , kto
      prowadzi zajęcia itp. w Warszawie, jesli ma się zameldowanie lub jest się
      studentką - szkoły są bezpłatne...ja zaczęłam własnie szkołę przy szpitalu św.
      Zofii i jestem zachwycona...to moje pierwsze dziecko i w ogóle pierwsze w
      rodzinie więc nie mamy doświadczenia wcale...oprócz tego chodzę też na siłownię
      i na zajęcia "aktywne 9miesięcy", ale od początku wiedziałam, że pójdę też do
      szkoły rodzenia
      pozdrawiam;)
    • asia19813 Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 09:56
      cieszę się, że są osoby które myślą podobnie, ja jestem w ciąży pierwszy raz i
      wcale nie wybieram sie do szkoły rodzenia, myślę, że położna pokieruje mną tak
      i podpowie mi to co trzeba w czasie porodu i jeśli chodzi o opiekę nad
      dzieckiem to już każda z nas będzie wiedziała co robić a jak nie to zapyta
      kogos bliskiego. Myślę że bez szkoły rodzenia dam sobie radę oczywiście z
      pomocą innych.
      • andzia84 Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 10:04
        ja się zapisała, bo nic nie płacę, ale będe chodzić tylko na wybrane zajęcia, o
        oddychaniu, pozycjach itp. jeżeli chodzi o opieke to u mnie w rodzinie jest
        sporo dzieci więc zdążyłam co nieco liznąć :)
      • latortura Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 10:06
        ja tez pierwiastka ;) i tez nie ide do zadnej szkolki ;)

        uwazam, ze moj organizm sam mi "podpowie" jak sie zachowac i w momwncie porodu
        na nic beda "wyszkolone" rytmy oddychania (bo czy wtedy sie o tym mysli ? )

        uwazam rozniez, ze pielegnacji ZYWEGO ;) noworodka nie da sie porownac z
        teoria i pokazywaniu "jak to sie robi" na lalce ;)

        czas pokaze, a instynkt sam podpowie,
        ale to moje zdanie ;)

        ide na zywiol ;)

        buziaki
    • asia19813 Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 10:28
      u mnie wrodzinie tez jest dużo dzieci, nawet w domu gdzie mieszkam jest 1.5
      roczna dziewczynka i byłam przy niej od urodzenia, więc trochę wprawy mam, a
      jak nie będę dawać rady sama to albo teściowa albo szwagierka mi pomoga. Jesli
      chodzi o poród to oddychania można nauczyć się w domu, w gazetach dobrze
      opisują, a pewnie i tak zapomnę jak przyjdzie co do czego...
    • ja-goda1 Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 11:22
      Ja jestem przykładem osoby, która przed pierwszym porodem nie była w szkole
      rodzenia i...żałowała. Nie dlatego, żeby poród był straszny i opieka nad
      noworodkiem ciężka - myslę, że i tu i tu dałam sobie doskonale radę. Tylko, że
      teraz mam możliwość uczęszczania do szkoły i chce to wykorzystać. Przy pierwszy
      porodzie myslałam, ze będę wiedziała wszystko instynktownie, a okazało się, że
      nie umiałam prawidłowo oddychać, z bólu wstrzymywałam oddech, synek miał
      zaburzenia tętna, a na koniec nie wiedziałam jak przeć. Myślę, że spanikowałam
      i przestałam myslec i działać racjonalnie. Teraz chcę sprawdzic jak to będzie
      po kursie w szkole rodzenia. I nie myślcie, że spodziewam sie cudu - że nagle
      wszystko stanie sie jasne i poród będzie dla mnie błachostką. Ale może dzieki
      ćwiczeniom oddechowym dotlenię synka i pomogę mu łatwiej przetrwać poród, moze
      ktos mi powie jak przec, bo mnie instynkt zawiódł. Jeśli sie okaże, że nic mi
      szkoła nie da, wtedy będę mogła powtórzyć za Lucy, że to pic na wodę.
      Za to całkowicie zgadzam się z teorią, że na największy stres początków
      macierzyństwa są narazone mamy,które chcą się jak najlepiej przygotowć do nowej
      roli - chodzac na kursy, czytając tony poradników itd. Bo każdą z nas czeka
      jakieś mniejsze, czy większe zaskoczenie - czy to w zachowaniu maluszka,czy w
      naszym odczuwaniu nowej sytuacji, a do tego, żaden kurs i poradnik nie
      przygotuje.

      Pozdrawiam, A.
      • apolka73 Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 14:07
        Chyba nie pojde... a oddychac ucze sie w Studiu Zdrowia. Bedzie dobrze. Byle
        trafic na dobra polozna :)
    • a090707 Re: szkola rodzenia - czy warto? 12.04.07, 18:47
      hej, ja tez nie wybieram sie do szkoly rodzenia.to moja 1 ciaza i staram sie
      duzo czytac na ten temat, a jak to bedzie w praktyce- zobaczymy, mam nadzieje,
      ze wszystko pojdzie dobrze.w moim szpitalu personel medyczny jest bardzo chwalony
Pełna wersja