Płaczę bez powodu

20.04.07, 12:34
mam tak od dwóch dni, wcześniej w pierwszym trymestrze miewałam takie dni, a
teraz 26 tydzień. Budzę sie rano i myślę o mężusiu, ze w pracy biedny i
beczę, wieczorem jak nie mogę zasnać a on smacznie śpi- beczę!(cichutko, zeby
go nei obudzić) I w ogóle jestem smutna, zamyślona. Mężuś pyta czy źle sie
czuję, mówię że dobrze, on że nie wierzy, ze cos przed nim ukrywam, nie
potrafię tego wytłumaczyć mu. Tak po prostu mam, biedny ten mój chłop! Nie
dosć, ze od 5 do 20 poza domem (dojeżdża z Łodzi do stolicy codziennie) to
jeszcze mną się przejmuje.
I znowu chce mi sie płakać! ratunku!
    • lucy_cu Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 12:41
      Hej, nie płacz!
      Co do Twojego męża- takie czasy :-( Mój mąż tak zasuwa od 10 lat, dodam, że w
      weekendy też. Moje zarobki (dorywcze zlecenia tłumaczeniowe) to guzik na nasze
      potrzeby. Czas, żebyśmy mogli nareszcie z kawalerki przenieść się do
      nowiutkiego, własnego domu- i to marzenie się nam spełni w jesieni. Ta jego
      harówka ma sens.
      Też mi go ogromnie żal- ale czasem się nie da inaczej. Twój mąż też wolałby
      pracować od 8 do 15 na miejscu, prawda? Ale pewnie to na ten moment niemożliwe.
      Trudno, jakoś wytrzymacie.
      Rozkleja Cię ciąża, to normalne. Nie daj się i do przodu!!!! :-)
      • blanka0 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 12:48
        ojej a ja myslalam ze tylko ja tak mam
        mój mąż wstaje o 4:30 wraca do domu ok 20-tej
        w wekendy też:(
        koszmar, a ja sama cały dzień z nadopiekuńczą mamą, która sprzata, gotuje, wozi
        mnie po lekarzach
        ojej na co ja narzekam
        • edzia.79 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 13:15
          Sylpal mnie rozbawila :))
          Moj maz niestety tez pracuje bardzo ciezko;codziennie od 7do 18-19 ale dyspozycyjny musi byc do 22,kazdy wekend pracujacy do 16 lub 18.Bardzo mi go szkoda ale kurcze takie mamy czasy.Syn strasznie steskniony za tata,mowi ze nie lubi jego pracy.Zobaczcie a kiedys ojcowie np.moj pracowali 6-14 i caly dzien mieli wolny,mogli i odpoczac po pracy i objad zjesc o czasie i dla rodziny tez mieli czas.
          Ech zycie,zycie...
    • ridibunda Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 14:11
      Ja mam tak samo, że płaczę i nie wiadomo o co mi chodzi. To są 2-3 dni a potem
      mi przechodzi i wraca znów za chwilę. To te cholerne hormony. I też mi głównie
      szkoda mojego meża, że tyle pracuje, a potem mi go szkoda, bo widzę że się o
      mnie martwi, a potem mi szkoda siebie, że tak ryczę, i w ogóle mi szkoda:(
      Kończę moim hasłem: niech już będzie sierpień!!
      PS. Tylko wtedy można mieć podobno depresje poprodową:( Już sama nie wiem, śmiać
      się czy płakać:)
    • delfina7 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 15:18
      Wczoraj ryczałam , bo mnie kobita odesłała ze skierowaniem na badania w inne
      miejsce.:D
    • ja-goda1 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 16:34
      Deltinka przybij piątkę. Ja się rozbeczałam w piątek jak chciałam zrobić
      badanie - krzywą cukrową, a apteka była zamknięta i nie mogłam nabyć tej
      cholernej glukozy. Poczulam się tak dogłebnie skrzywdzona, ze zadzwoniłam do
      meża i szlochałam w słuchawkę.
      Dwa dni temu mąż nie miał dla mnie czasu i powiedział, że porozmawiamy
      póxniej bo ma sprawę do załatwienia i jest poddenerwowany, no i poszłam do
      toalety i chlipałam sobie pół godziny. Jak wróciłam do biurka to koledzy
      chcieli pogotowie wzywać:D
      Pomijajac takie chwile bezdennej rozpaczy to jestem bardzo szczęśliwy i
      optymistycznie nastawiony do swiata typ, a w ciaży sczególnie!!!
      Cóż mogę Ci poradzić Sypal - na takie chwile myślę, ze rady głowa do góry na
      nic sie zdadzą. Trzeba sie wypłakać i juz. No i miec nadzieję, że
      ta ,,nadwrażliwość" minie tak szybko i niespodziewanie jak przyszła.
      Jestesmy z Tobą:)
      • ja-goda1 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 16:34
        Przepraszam Delfina, miało być Delfinka, a wyszło Deltinka:)
        • latortura Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 18:41
          delfina, ja-goda,

          teraz to usmialam sie do lez ;)

          mam nadzieje, ze ten stan rzeczywiscie szybko minie ;)
          tez mam takie kryzysy, pamietam w 5 m-cu bylo najgorzej,
          do dzis jak sobie przypomne, jak schodzimy z M po schodach w bloku a ja z kulka
          w gardle, lzami w oczach ledwo co moglam gadac spytalam, czy Mu jeszcze na mnie
          w ogole zalezy ;)
          zdziwil sie, co za pytania Mu zadaje i dlaczego wygladam tak jakbym sie miala
          zaraz rozplakac, przytulil mnie ale do dzis nie wie o co mi w tamtych
          miesiacach chodzilo...

          ciezkie czasy mialam, naprawde,

          zazdrosc o dzieci M z poprezdniego malzenstwa,
          plakalam, ze On w ogole chce sie z nimi spotkac,
          szok...

          dopiero teraz gdy widze Jego podejscie do przyjscia na swiat naszego wspolnego
          dziecka odzyskalam rownowage duchowa i pewnosc siebie, nie czuje sie juz tak
          zle wewnetrznie, okazalo sie, ze to On sie boi (obawia) czy jak pojawi sie nasz
          dzidzius to czy nie zaniedba troszke (np czasowo) tamtych...

          w kazdym razie dziewczyny, sam fakt, ze nie chodze do pray dziala na mnie
          jednak dolujaco,
          mimo iz nie lubie tej pracy i bede myslala o jej zmianie po porodzie to
          przytlacza mnie to ze siedze w domu,
          czuje sie jednak niedowartosciowana ;( (choc zajec mi nie brakuje szczerze
          powiem)

          ale sie ropisalam ;) sorki
          trzymajmy sie jakos kobitki bo zwariujemy
          mam dni kiedy rycze bo mam wrazenie, ze nie zdaze kupic sobie rzeczy do
          szpitala, dzis poszlam wiec po koszule nocna i znow dol, bo ja zazwyczaj spie
          nago (nawet teraz) i nie usmiecha mi sie kupic 3 koszul z guzikami, bociankami,
          barankami, co ja z nimi pozniej zrobie ?

          no i znowu powod do placzu ;)
          • edzia.79 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 18:47
            latortura
            rozbawilas mnie z tymi koszulami i twoim placzem na koniec :))))

            Ja tez w pierwszej ciazy spalam nago teraz niestety ta opcja przy 5-latku odpada :(

            Zaczynam plakac zawsze na jakichs smutnych historiach lub wierszach o matkach.Kiedys byl taki piekny na forum-w sam raz do placzu.Jak znajde link to wkleje.
            • edzia.79 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 18:50
              Uff znalazlam.To sylpal pisze takie piekne wiersze a potem dziw ze ma taki nastroj :))))

              PIEKNY-napewno go znacie_dedykuje wszystkim placzka :))))

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43618&w=59524915
              • sylpal13 wiersz nie mojego autorstwa 20.04.07, 18:52
                tylko przytoczyłam

                i teraz znów rycze przy czytaniu!
                • edzia.79 Re: wiersz nie mojego autorstwa 20.04.07, 18:57
                  Sylpal wlasnie doczytalam przez lzy do konca i juz wiem ze to nie twoj :(
              • latortura Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 18:52
                tak, czytalam juz ten wierszyk,

                oczywiscie plakalam...

                mam go juz przygotowany do wydrukowania i powieszenia w ramce w pokoju
                dzieciecym,
                to sie chyba nazywa: sado-macho ;)
                • edzia.79 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 18:57
                  NO :)))
                  • edzia.79 Re: Płaczę bez powodu 20.04.07, 19:00
                    Uwaga mam super placzka tylko nie wiem czy uda mi sie wklaic :(

                    Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś
                    dnia
                    zapytało Boga:

                    - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam
                    żyć, skoro
                    jestem takie małe i bezbronne?

                    - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na
                    ciebie
                    czekał i zaopiekuje się tobą.

                    - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko
                    śpiewałem i
                    uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?

                    - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do
                    ciebie każdego
                    dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.

                    - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie
                    znam
                    języka, którym posługują się ludzie?

                    - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż
                    kiedykolwiek
                    słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię
                    mówić.

                    - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?

                    - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.

                    - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?

                    - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować
                    własnym życiem.

                    - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.

                    - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do
                    mnie
                    wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.

                    W tym czasie w Niebie
                    panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w
                    pośpiechu
                    cicho zapytało:

                    - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę,
                    imię mojego
                    anioła.
                    - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego
                    wołał: "MAMUSIU".
                    • blanka0 Re: Płaczę bez powodu 21.04.07, 10:41
                      edzia no święte słowa :))))))
                      , musimy sie postarać dziewczyny
                    • delfina7 Re: Płaczę bez powodu 21.04.07, 11:12
                      No pięknie , a jeszcze dziś nie ryczałam :DD. Lece po smarkatki.hlip . hlip
Inne wątki na temat:
Pełna wersja