Czy komuś też smutno i się boi?

25.04.07, 14:32
Halo...
Tak pisze, choc nie lubie sie uzewnętrzniac, ale chyba jakos ostatnio trudno
trzymac to w sobie wszystko...
Jakis czas nadszedl inny teraz... To moje pierwsze Dziecko... Dziewuszka :)
Nagle dociera do mnie ze to juz niedługo i obawy czy dam rade...
Nie lubie szpitali... a tu nie da sie uciec...
I jaka bede Mama? Czy dam rade zaspokoic potrzeby tego Malenstwa? Tak zeby
Jej było tu dobrze i miło...
Chyba musialam to napisac, tak po prostu...
Sciskam Was...
    • magda7717 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 25.04.07, 15:29
      motylku nie jest mi smutno... bo czym sie tu smucic??
      ze sobie nie poradzisz ?? poradzisz na pewno, nikt nie jest doskonaly od razu ,
      to cwiczenia czynia mistrza. to tez moje pierwsze dziecko.. tez mysle z lekiem
      ale o porodzie. o reszcie mysle pozytywnie .ze jakos dam rade.przeciez dla
      kazdej kobiety pierwsze dziecko zawsze jest nowym doswiadczeniem..
      damy rade!!!musimy
      czytam ksiazki , pytam sie doswiadczonych kolezanek ... mame mam daleko...wiec
      zdana bede na siebie.damy rade!!a gdzie Twojej malutkiej bedzie lepiej niz w
      twoim ramionach!!!
      • motylek1407 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 25.04.07, 16:03
        Tak pięknie napisałaś... Zabrakło mi słów :)
        Dziękuję... z Całego Serca :)
      • magda7717 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 25.04.07, 16:06
        glowa do góry
        strachy i lęki budzą sie w nas na nasze życzenie..
        mysl pozytywnie kto nie da rady jak nie Ty!!
        (jeszcze ja;-))
        ja dlatego zapisalam sie tez do szkoly rodzenia.. by posluchac poodpatrzec nie
        wiem ile z tego skorzystam/ moze tez tak zrob.
        zostaly 2 miesiace moze mniej... masa czasu, napisz sobie z czym masz na ten
        moment najwiekszy problem czy z pielegnacja czy z wyprawka i poszukaj odpowiedzi..
        bedziesz uspokojona
        pozdrowionka
        i mam nadzieje,ze nie jest Ci smutno!!! juz...
        • motylek1407 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 25.04.07, 16:49
          Bylam przy porodzie mojego chrzesniaka ;)Z jednej strony powinno mi to dac
          spokoj, a jednak ... chyba boje sie tego zeby wszystyko poszlo ok i zeby
          Dziewczynka urodzila sie zdrowa i żeby poszło gładko...
          Jestem z Torunia, tu mamy tylko jeden szpital, ze srednia opinia :) Moze dlatego
          tez te obawy. Ale wiem ze moze byc ok i bardzo bardzo tego pragne...
          Nasza Dziewczynka jest spełnieniem tylu marzen :)
          Na kiedy masz termin i kto jest w Twoim brzuszku? Wiesz? My wiemy od 3ch dni,
          jestem w 29tc.
          Sciskam Cie cieplo, dziekuje za to co napisalas, tak ładnie :)
          • magda7717 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 25.04.07, 16:56
            mam termin na 7 wg OM ale wg USG raczej koncowka czerwca
            mam dziewczyneczke i jestem juz prawie w 31 tyg;-)
            podam ci numer gg 1972062
    • joaska_29 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 25.04.07, 17:12
      Cześć Motylek! Wiesz mieszkam niedaleko Torunia- w Bydgoszczy ;-) Też będę
      miała dziewczynkę- moje pierwsze dziecko.
      Na początku było mi strasznie ciężko, nie mogłam siebie zaakceptować, swojego
      wyglądu etc. Teraz chyba powoli dojrzewam do macierzyństwa. Nie przejmuje się
      już wagą, najważniejsze aby maleńka urodziła się zdrowa i silna. Ja podobnie
      jak Ty nie cierpię szpitali, lekarzy, badań, mam syndrom białego fartucha. W
      przeszłości jak myślałam o ciąży, czekających mnie nieustannych badaniach,
      wizytach u lekarza byłam przerażona! Teraz myślę pozytywnie, staram nie
      dopuszczać do siebie czarnych myśli. Na początku ciąży jak myślałam o porodzie
      to byłam przerażona! Teraz zmieniłam światopogląd na tę sprawę - co ja nie dam
      rady!? Poradzę sobię! bo inni tez sobie radzą, a ja nie wypadłam "sroce spod
      ogona".
      Wczoraj czytałam artykuł w M jak Mama i aż się popłakałam bo wczułam się w to
      co czytałam - jak to po tych wszystkich fazach porodu - położą Ci Twoją
      Córeczkę na piersi i jakaż to wspaniała będzie nagroda za trud 9 miesięcy.
      (Kurcze znowu ryczę!) A po powrocie do domu z maleństwem nauczymy się
      wszystkiego pomału - ważne, żebyśmy miały oparcie w naszych Mężach i wzajemnie
      się wspierali i kochali, a wszystko się ułoży.
      Motylku, myśl pozytywnie, wszystko będzie dobrze, poradzimy sobie bo kobiety są
      silne! Ja jestem w 30 tc i termin mam na 08 lipca.
      Głowa do góry - trzymam kciuki!
    • motylek1407 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 26.04.07, 07:52
      Dziewczyny, macie racje, trzeba sie skupic na pozytywnych myslach. Pewnie jakos
      tak sie zbieglo to wszystko... czytam książkę "Poród aktywny", konczymy z mężem
      remont,tygodnie lecą tak szybko i pewnie do mmnie dotarło ze to tuż tuz... ze to
      za chwile.Koncze 29 tc a termin mam na 14 lipca. Sama byłam wczesniakiem, ale
      mam nadzieje ze Dziewczynka wybierze najlepszy dla siebie moment.
      Joaska - w Bydgoszczy macie wybór :) Nie wiem ktory to szpital ma tak ze mozna w
      pokoiku zostac z mężem i Dzidzia po porodzie, to jest fajne :) Niby Toruń
      blisko, ale chyba nie bede ryzykowac ;)
      Pozdrawiam Was bardzo bardzo bardzo serdecznie i cieplo :)
      • malenkie7 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 26.04.07, 08:26
        I mi tez smutno...
        I bardzo sie boje...

        Boje sie - ale nie tego jaką bede matka i czy dam rade po porodzie. Boje sie
        przedwczesnego porodu, bo caly czas biore fenoterol a twardnienie brzuszka mi
        dokucza. Niby w badaniu jest OK, ale co z tego, skoro ciagle mi dokuczają
        jakies dolegliwosci. Schizy mam jakies...

        Smutno mi - bo siedze na zwolnieniu juz ponad 2 m-ce, wlasciwie to prawie caly
        czas leze, mieszkam pod Warszawa, wiec jesli juz ktos do mnie wpadnie, to w
        weekend, wiec w tygodniu siedze tu sama jak palec. Mąż pracuje do pozna, wraca
        zmeczony.
        Remont mial sie zaczac po swietach, a zacznie sie dopiero jutro, do tego
        dochodzi ten dlugi majowy tydzien, wiec panowie od remontu tez beda miec wolne.
        Remont zamiast tygodnia-poltora bedzie trwal niewiadomo ile czasu.

        Czekam z wytesknieniem 34 tygodnia ciazy, bo po tym czasie dziecko juz moze sie
        urodzic bez wiekszych komplikacji.

        Są aspekty, ktore poprawiaja mi samopoczucie - ruchy Synka oraz sloneczna
        pogoda.
        • motylek1407 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 26.04.07, 09:17
          No tak, nie zazdroszcze spedzania czasu tylko w domu i lezenia, choc ma to swoje
          plusy!!! Ja chodze caly czas do pracy, troche sie tego trzymam zeby pobyc wsrod
          ludzi... Choc jak wszystko ma to swoje plusy i minusy :) To pewnie ostatnie
          tygodnie bo od konca maja bede juz na zwolnieniu... tak zagrozila pani doktor ;)
          Trzymaj sie dzielnie :)
          Usciski
    • anulka-m6 Re: Chyba każda z nas tak przeżywa... 26.04.07, 09:51
      Witam Was dziewczyny, ja też sie boje, chwilami sama niewiem czego ale jakieś
      lęki są.
      To też mój pierwszy dzidziuś, cieszymy sie z mężem ,płci nieznamy, chcemy miec
      niespodzianke, chociaż kusi mnie coraz bardziej hehe zeby sie dowiedzieć.
      Mój strach sobie tłumacze tym że niepowinnam sie bac bo nie ja pierwsza i nie
      ostatnia ,ale jak ostatnio przeczytałam na forum wypowiedz jednej z koleżanek
      która straciła niedawno dzidzię, to aż sie popłakałam, ze strachu o moje
      maleństwo.
      Wiem że obawy są zawsze niezależnie czy sie jest w pierwszej czy kolejnej
      ciąży, ale próbuje jakoś niemyśleć o tym.
      Trzymajcie sie cieplutko dziewczyny,
      wszystko musi być dobrze,
      Miejmy nadzieje ze kiedyś bedziemy sie śmiały z tego że takie wystraszone
      byłyśmy.
    • ja-goda1 Re: Czy komuś też smutno i się boi? 26.04.07, 09:59
      Oj smutaski - głowa do góry. Popatrzcie jakie piękne słońce dziś świeci, jaką
      śliczną wiosne mamy, wszystko budzi się do życia, a nasze maleństwa mają teraz
      tak dobrze w naszych brzuszkach.
      Nie mam wątpliwości, że będziecie najlepszymi mamami - nie ma mam idealnych,
      każda z nas uczy się na błędach, ale jeśli się bardzo kocha malucha, to jest
      sie dla niego najlepsza mamą.
      Jeśli chodzi o samotność i trudy ciąży leżącej to nie wiem jak mogłabym pomóc.
      Moze tylko soim towarzystwem, wiem, że tylko wirtualnym, ale jednak:)

      Życzę Wam mamy dużo usmiechu i optymizmu i jak najmniej smuteczków

      Agata
    • motylek1407 Magdo7717 :) 26.04.07, 14:49
      Pisalam na gg do Ciebie czy cos dotarło?
      Pozdrawiam
      • magda7717 Re: Magdo7717 :) 26.04.07, 16:07
        motylku dotarlo ale nie bylo mnie przy kompie
        juz jestem i Ci odpowiedzialam.
        Mąż zwinal twoj numerek i juz mam Cie w liscie.
Pełna wersja