chwila melancholii...

02.05.07, 19:36
czasem chce mi sie plakac...
mam takie chwile gdy bardzo przezywam to, iz maluch pojawi sie juz niedlugo...

to tak szybko zleci, to moje pierwsze dziecko,
to juz nie bedzie syn kolezanki, corka kuzynki tylko MOJE WLASNE MALENSTWO...

wezme je w ramiona, przytule i pewnie ze lazmi w oczach pomysle, ze nie
bardzo chcialam miec dziecko...
popatrze w te male oczka i juz nie NIGDY nie bede mogla bez Nich zyc...

ciesze sie, ze przechodzimy przez to wszystko razem,
pozdrawiam Was dziewczyny
(ah, te hormony, zaraz sie porycze...)
    • anulka-m6 Re: chwila melancholii...moja też... 02.05.07, 20:12
      Masz racje to juz niebedzie jak dawniej.
      Ty chociaż miałas kontakt z małymi dziećmi, ja niemiałam okazji. Dlatego troche
      mam większe obawy jak sobie poradze.
      Ale jak narazie staram sie być dobrej myśli.
      Pozdrawiam...
      • latortura Re: chwila melancholii...moja też... 02.05.07, 20:29
        nie bedzie tak jak dawniej...
        bedzie poprostu...inaczej ;)

        mysle, ze pieknie ;)

        damy rade !
        buziaki
    • asia19813 Re: chwila melancholii... 02.05.07, 21:04
      tak piękne
      i będzie nas bezgranicznie kochać...
    • sani14 Re: chwila melancholii... 02.05.07, 22:13
      pewnie że będzie pięknie:-) chociaż nie będize lekko...
      ale z doświadczenia wiem że wraz z urodzeniem dzieckiem spływa na matkę jakaś
      tajemna wiedza i nagle wiesz jak ubrać ruszającego się bobasa (3 miesiące przed
      moim porodem nie umiałam ubrać dziecka szwagierki...), jak zmienić pieluszkę
      chociaż robisz to po raz pierwszy w życiu itp
      ja tylko martwię się jak podzielę miłość między dwóch chłopców? i czy ten drugi
      będzie podobny do pierwszego?
      ale jestem dobrej myśli:-)
      • latortura Re: chwila melancholii... 03.05.07, 11:31
        ja nie musze "dzielic" milosci, bo to moje pierwsze dzieciatko, ale
        bezgranicznie kocham M i zastanawiam sie jak to bedzie pozniej, czy synek
        zastapi mi caly swiat...

        mojego M natomiast czeka wielka proba,
        ma dwoje dzieci z poprzedniego malzenstwa, jak On "podzieli" ta milosc, czas i
        zainteresowanie...
    • borowka78 Re: chwila melancholii... 03.05.07, 13:16
      no tak, zycie sie zmieni:-)
      Lekko nie bedzie, ale dasz rade.

      Przed pojawieniem sie Marcinka mialam podobne dylematy, potem juz ich nie bylo.
      Chcialam tez byc mama "idealna", cierpliwa itd...a to tez nie zawsze wychodzi...

      a co do dzielenia milosci na dzieci...nie bedzie ona dzielona tylko mnozona:-)

      buzka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja