jak to jest z ta szyjką?

04.05.07, 18:59
witam..ja też lipcóweczką jestem...w poniedziałek (początek 29tc) na wizycie
dowiedziałam się że skróciła mi się szyjka, ale jest twarda..na pytanie czy
dużo sie skróciła uzyskałam odpowiedź że nie... lekarz kazał się oszczędzać,
ale np zezwolił na spacerki takie, że można sobie gdzieś na ławeczce co jakiś
czas przysiąść...ogólnie powiedział, że jest z mojej ciąży
zadowolony...ehh..no i się tak zastanawiam na ile tak naprawdę mogę sobie
pozwolić..na razie nie wysłał mnie na żadne usg...dopiero po 30tc ide na
usg...bo do tej pory wszystko było ok... jak na razie to staram się jak
najwięcej leżeć...czy to się jakoś da wyczuć że szyjka się dalej skraca?
chyba nie...
    • agusiajasia Re: jak to jest z ta szyjką? 04.05.07, 19:54
      No cóż, ze skracaniem się szyjki jestem za pan brat :)
      W sumie to nie ma się z czego cieszyć, bo zostało mi jej ok 1cm.
      Najbezpieczniejsza długość to do 4cm.
      Ja muszę leżeć, tylko że poza tym mam jeszcze skurcze.
      No a z tym oszczędzaniem się to prawda. I broń Boże, nie dźwigaj! Nie wysilaj
      się zbyt mocno i odpoczywaj.
      I nie da się samemu wyczuć, że szyjka się skraca.
      • agatka_1979 Re: jak to jest z ta szyjką? 04.05.07, 22:32
        Agusiajasia...dzięki za info...jak możesz napisz jak to u Ciebie było.. W
        którym jesteś tyg i od kiedy Ci się skraca szyjka? Leżysz od początku skracania
        się szyjki? Jak to szybko postępuje?1 cm to maluko w porównaniu z 4cm... a
        dalej Ci się skraca? I skąd znasz dokładną jej długość? Z usg? Mi się macica
        stawia...tak kilka razy na dzień..
    • kalipowa Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 08:34
      wtrące sie choc jestem czerwcowką. mam chyba juz spora wiedze na temat szyjki
      bo przerabiam ten temat od 24 tygodnia.

      Otóz u mnie bylo tak: Chodze do 1 pani gin i caly czas moja szyjka byla w
      badaniu ginekologicznym twarda, dluga i zamknieta - czyli super. W 24 gin
      powiedziala, ze szyjka sie skrocila i ze czuje palcem, ze jest jej 1,5 cm a nie
      3 tak jak bylo. Kazala szybko na USG pojechac. Otóż czesc szyjki czuje gin a
      część mozna zobaczyc i zmierzyc tylko w badaniu USG. Wyszlo, ze w sumie mam 2,7
      cm. Gin kazala szybko do szpitala.

      W szpitalu zostalam bo w 24 tygodniu bylam na granicy niewydolnosci szyjkowej.
      Lezalam 8 dni, bralam luteine i czekalam na werdykt. Chcieli albo mnie szyc
      albo zalozyc pessar. Po 8 dniach w badaniu USG wyszzlo, ze szyjka sie
      zregenerowala do 3,6 cm ale nadal byla miekka i podatna (i lekko rozwarta na
      zewnatrz). Bo widzisz - wazne jest, zeby w srodku byla zamknieta szczelnie i
      sie nie wpuklala.

      Wrociłam do domu i od tamtego momentu leze z przerwami jedynie na toalete.
      Czyli juz 8 tygodni lezenia za mna.

      W ubieglym tygodniu moj brzuch zaczal lekko twardniec. Znowu pojechalam do
      szpitala. KTG potwierdzilo, ze to jeszcze nie "te" skurcze ale dostalam
      Cordafen, bo przy slabej szyjce nie wolno miec skurczy bo to grozi, ze sie
      otworzy w srodku. No a wtedy klops.

      Jesli masz jakies pytania - to pytaj smiało. Cale dnie leze w lozku :-) tak
      wiec szybciutko odpowiem.
    • agatka_1979 Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 09:42
      dzięki za wieści...ja tak to nawet nie wiem, jaką moja zyjka ma aktualnie
      długosć...nigdy nie wiedziałam...po prostu gin powiedział że się trochę
      skróciła...mam w domu luteinę tak na wszelki wypadek...na razie nie kazał jej
      brać...wizyte mam dopiero 17 maja...wolałabym wcześniej w tej
      sytuacji...poobserwuję sobie przez weekend tą moją macicę...czy często się
      stawiać będzie i jakby co zadzwonie do niego w poniedziałek...znajoma miała
      taką sytuację, ze w 6m-cu zdiagnozowała u niej ginka skrócona szyjkę ,a na usg
      sie okazało ze jest wszystko ok...
      • kalipowa Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 09:47
        bo to czego nie widac a co widac w USG moze byc dlugie i ok.
        Bron Boze sie nie stresuj! Obserwuj brzuszek. Mi powiedziano w szpitalu, ze
        jesli twardniec bedzie regularnie i bolesnie to trzeba przeciwdzialac. Jesli
        jednak twardnienia nie są regularne (raz, dwa na dzien) i bolesne a szyjka jest
        ok, to trzeba odpocząc i nie martwic sie.
    • katx1 Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 10:26
      Właśnie się dowiedziałam od mojego gina, (poprzez badanie USG dopochwowo), że
      moja szyjka ma 3 cm, a dobrze by było jakby miała 4, do tego stwierdził że jest
      dość miękka (to stwierdził przez badanie na fotelu), i pokazał mi na USG że
      jakiś lejek się tam robi, do końca nie wiem o co chodzi ale puki co jest
      całkowicie zamknięta, jak mu jeszcze powiedziałam, że brzuch mi twardnieje, to
      kazał dużo odpoczywać i nie łazić po schodach zbyt wiele. Przepisał luteinę 2
      razy dziennie, a jak będzie dalej twardnieć to cordafen 4 razy dziennie po pół
      tabletki. Leżę więc jak najwięcej bo powiedział, że kiepsko by było jakbym
      zaczęła rodzić między 28 a 34 tyg. to podobno najgorszy okres, muszę jeszcze
      wytrzymać minimum te 4 tygodnie.

      NaszeZiarenko
      • kalipowa Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 10:32
        no jak ci sie robi lejek to lez dziewczyno i wstawaj tylko do toalety.
        • malenkie7 Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 12:17
          Mi ginekolog powiedzial na ostatniej wizycie (a bylam u niego w ostatni
          czwartek, bo mial dyzur akurat), że najwazniejsze aby szyjka byla twarda i
          zamknieta. Ja mam twardniejący brzuch od kilku tygodni, i wcale nie kilka razy
          dziennie, a zdecydowanie wiecej (kilka na godzine czasem, a czasem mam spokoj
          przez 2-3 godziny...nie ma reguly), a na szczescie szyjka nie skraca sie i na
          szczescie nic sie nie dzieje. Na pytanie czy mam lezec, gin powiedzial, ze jak
          najwiecej odpoczywac, ale spokojnie na spacerek moge isc. Biore fenoterol,
          magnez, nospe... i z calej sily chce wytrzymac do 33 tc.
          • agusiajasia Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 12:31
            Ja tez biorę fenoterol, magnez i nospe.
            Długość szyjki znam z badania usg.
            Moja gin poweidziała mi, że gdy problem jest tylko ze skracaniem szyjki to
            wystarczy zalozyc peassar, no i oczywiscie sie oszczedzac, bo sam pessar nie
            zalatwi sprawy. U mnie natomiast są skurcze, więc pessar nic by nie dał, a
            mógłby tylko podrażnić szyjkę i pogorszyć sytuację. Tak więc pozostaje
            cierpliwość, oszczędzanie się, leżenie i nieforsowanie się przede wszystkim. No
            i oczywiście odpadają długie podróże samochodem. Np na weekend majowy pojechać
            na Mazury mi nie wolno było.
            I jeszcze jedno zdanie, które powiedziała mi moja gin, a które mi zapadło w
            serce. Leki to 20% skuteczności, pozostałe 80% to leżenie, leżenie i jeszcze raz
            leżenie :)
            • paris4 Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 13:14
              Zgadzam się z przedmówczynia - leżenie to główne źródło sukcesu. W poprzedniej
              ciąży skurcze od 17tc, pessar od 28tc i poród 2 dni po terminie a naprawdę było
              nieckiekawie ( rozwarcie wewnętrzne itp.)
              Teraz skurcze od 14tc, pessar od 24tc, Nos-pa Forte, magnez i jak najwięcej
              odpoczynku choc to ciężko osiągnąc przy dwulatku;) Zobaczymy jak długo uda się
              donoscic ciąże - mam nadzieję, że uda się skończyc 36tc
    • agatka_1979 Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 16:04
      czyli po 34 tc to juz mozna rodzic? ale to i tak wczesniaczek...i chyba płucka
      nierozwinięte do końca...

      Ja się stosuję do rad męża...tak jak wy piszecie..leżeć leżeć leżeć..mimo iż
      gin pozwolił na spacerki...coś tam w domkuj porobię, ale minimalnie...tak się
      tylko zastanawiam, bo jutro do teściowki na obiad mamy jechac..niedaleko -10
      min autem, ale my na 3 piętro schody, u niej 4 piętro...
      ..no i co teraz ze szkołą rodzenia? ćwiczenia sobie odpuszczę na pewno..ale co
      z wykładami? z 2 godz siedzenia...no i jeszcze trzeba się tam dostać...znowu
      schody i troszkę jazdy autem...
      jaki preparat z magnezem jest dla kobiet w ciąży? bo ja na razie to jem gorzką
      czekoladę ;-)
    • agatka_1979 Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 16:26
      acha.. i powiedzcie mi kobietki..może wiecie..czy może być tak, że pod wpływem
      czegoś szyjka się trochę skróci, a potem zostanie przy tej skróconej raz
      długości? czy jak już się raz skróci, to będzie to postępować? czy to zależy od
      jej stopnia twardości?
      • babajagaa Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 17:35
        Ja wlasnie wrocilam ze szpitala,mialam skrocona szyjke i skorcze dosyc
        czeste,na usg wyszlo ze szyjka ma 31mm,po trzech dniach skorcze ustapily a
        szyjka ma juz 41mm-oczywiscie musialam prawie caly czas lezec ale sie nie
        dalo.Po 5 dniach wypuscili mnie do domu ale mam sie oszczedzac.To czy szyjka
        sie skrorci i zostanie albo dalej bedzie sie skracac tego nigdy nie
        wiadomo,nawet przy lezeniu moze sie caly czas skracac,wazne zeby nie bylo
        rozwarcia i byla zamknieta.
        • agusiajasia Re: jak to jest z ta szyjką? 05.05.07, 19:46
          Jeszcze wrócę do tego magnezu. Więc na początku brałam MagneB6, ale jakiś czas
          temu moja gin poleciła mi brać Magnezin, gdyż zawiera więcej magnezu w
          preparacie. Ja biorę 6 tabletek dziennie (tzn 3x2).
          Korzystając z długiego weekendu większość czasu spędzam lężąc. W pierwszej ciąży
          też leżałam od ok 20 tyg. Teraz mam 2,5 latka, trzecie piętro i wszystkie
          obowiązki, więc nie jest to łatwe i też mam nadzieję, że do 35 tygodnia
          dotrzymam. A im dłużej tym lepiej :)
    • f3f Re: jak to jest z ta szyjką? 06.05.07, 13:07
      z tą szyjką to chyba jakaś "epidemia"... :( na wczorajszym badaniu lekarka
      stwierdziła że szyjka się skróciła, wysłała mnie na zwolnienie i kazała się
      oszczędzać i polegiwać. Więc się oszczędzam i poleguje a Was proszę o przyjęcie
      do klubu polegujących ;)
      • agusiajasia Re: jak to jest z ta szyjką? 06.05.07, 22:29
        Witamy w klubie szyjkowców :)
        No to miłego polegiwania.. :))
        • a.zaborowska1 Re: jak to jest z ta szyjką? 07.05.07, 07:44
          Ja ostatnio usłyszałam szyjka długa 3cm przepuszcza jeden palec, bez zagrożenia
          porodem przedwczesnym. I w sumie to sie już w tą szyjkę nie zagłębiam bo i tak
          nerw mam dużo ale dziewczyny leżmy i odpoczywajmy ile sie da naprawdę.
      • agatka_1979 Re: jak to jest z ta szyjką? 07.05.07, 09:45
        jej, fakycznie jakas epidemia! ;-) ale trzeba byc optymistycznie nastawionym ;-
        ) witamy ;-)
        • ejgusia Re: jak to jest z ta szyjką? 09.05.07, 09:56
          Cześć dziewczyny!
          Z tą szyjką to rzeczywiście prawdziwa epidemia. Moja ma 1 centymetr, jest miękkawa i mam się bardzo, bardzo oszczędzać. No to się oszczędzam. Najśmieszniej, że wg USG szyjka ma piękne 3,5 cm (czyli nic jej zarzucic nie można), a po badaniu tradycyjnym jest znacznie krótsza. Lekarz stwierdził, że USG to maszyna zawodna. Więc leżę sobie, plecy bolą coraz bardziej. Aby jeszcze tych kilka tygodni wytrzymać! Witam w partii kanapowej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja