masaz krocza...

09.05.07, 19:24
...czy juz zaczynacie czy nie bedziecie tego robic ja na pewno chce sprobowac
moze akurat cos to da i mnie nie natna z drugiej stony wiem ze duzo zalezy od
poloznej
znalazlam nawet stronke
umamy.homestead.com/porod.html
co o tym myslicie???
    • kamsi Re: masaz krocza... 09.05.07, 19:44
      Pytałam o masaż krocza położną w szkole rodzenia - bo byłam gotowa poświęcić
      się i robić to, gdyby miało mi przynieść wymierne korzyści. Odradziła mi jako
      bezcelowe i mało skuteczne zajęcie, tym bardziej że jako pierworódka i tak będę
      miała prawdopodobnie nacięte krocze (obyczaje tego szpitala, ale raczej nie
      tylko) - co mnie nie martwi szczególnie, nie jestem jakoś na tym zafiksowana,
      wolę nacięte niż pęknięte i postanowiłam zaufać personelowi (komuś trzeba:)).
      Za to od początku ciąży ćwiczę aerobik łącznie z ćwiczeniami rozciągającymi
      wszelkie okołomiednicowe partie mięśni oraz ćwiczę mięśnie Kegla - co zresztą
      teraz pokazywano też w szkole rodzenia, więc najwyraźniej szłam dobrym tropem:)
    • e-millie Re: masaz krocza... 09.05.07, 20:36
      a mnie położna powiedziała, że warto masować krocze, właśnie najlepiej z
      dodatkiem olejku. strona bardzo mi się podoba, dodałam do swoich ulubionych :)))
      dzięki zabka!
      e-millie
      • hondzia Re: masaz krocza... 10.05.07, 15:55
        mnie również położna powiedziała,że warto, ale dopiero od 32 tyg. ciązy
        • zabka1233 Re: masaz krocza... 10.05.07, 17:00
          Ja nie chodze do szkoly rodzenia ale mam prosbe do tych co chodza zeby zapytaly
          poloznej czy moze byc olejek migdalowy eteryczny bo z tego co sie jeszcze
          dowiedzialam to sa ze slodkich migdalow a ja juz zakupilam ten pierwszy
    • boazeria Re: masaz krocza... 10.05.07, 17:10
      Ja sie napalilam najpierw ze moze da rade mi nie nacinac. Myslalam ze jakies
      cwiczonka itd. Moja mama nas troje urodzila i nie miala naciecia nigdy. Ale
      wtedy mama mi powiedziala ze tak i owszem nie miala naciecia ale za to obnizyla
      sie jej tak macica ze musieli jej robic operacje podciagania. Do tego bratowa
      mnie nastraszyla ze ona prosila tez zeby nie nacinac i tak jej peklo brzydko ze
      nie wiedzieli jak zszyc i oczywiscie zle ja zszyli a potem miala straszne
      problemy i robili potem znowu zabieg. Nie wiem dokladnie jak to bylo ale kazda
      ktora juz rodzila radzi mi zeby naciac.
      Polozna w szkole rodzenia powiedziala ze lepiej uniknac pekniecia i ladnie
      rozciac wiec u nas w szpitalu 99% rodzacych sie nacina.
    • monikaj21 Re: masaz krocza... 10.05.07, 18:11
      Ja zamierzam zacząć wkrótce. W pierwszej ciąży jakoś mi się nie chciało, w
      trakcie porodu okazało się że mam tkanki bardzo nieelastyczne, nie wiadomo
      dlaczego, być może to wina bakterii, która mi wyszła w posiewie, ale miałam
      trochę problemów - może tym razem będzie lepiej dzięki tym masażom, a jeśli nie
      to trudno - nic nie tracimy próbując :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja