MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewczyny??

18.05.07, 14:28
Jestem ciekawa jak wasi mężczyźni przeżywają waszą ciążę :)
Bo ja nieraz mam wrażenie że to mój mąż jest bardzie w ciąży niż ja ;)))
Od początku przytył już 7kg, śmieję się że dlatego żeby nie było mi smutno,
bo ja mam 17 na plusie.
Zachcianki to ma napewno większe niż ja, ja mam apetyt na słodkie i lody, ale
ostatnio staram się troszeczkę opanować, a on mnie ciągle prowadzi w sklepach
do działów ze słodyczami, lodami i chipsami, no i zawsze kupujemy.
Ostatnio nawet chodzi i narzeka że go kręgosłup boli, oczywiście moich bóli
nie przebije, dobrze że jeszcze nie ma tak jak ja zespołu cieśni nadgarstka,
przez który śpie na dobę jakieś 2-6 godziny i większość nocy muszę chodzić bo
jak leżę to ból całej ręki jest nie do wytrzymania, tak propo może któraś z
was ma też ten problem i zna jakiś sposób na ten ból, bo ja już wypróbowałam
chyba wszystko i nic :(
Dziwne że jeszcze nic mu się w brzuchu nie wierci tak jak mi ;)
Ale najbardziej pękałam ze śmiechu jak go przyłapałam na tym jak stał przy
lustrze z wypiętym brzuchem, z rękoma na brzuchu tak jak to często robią
kobiety w ciąży i patrzył czy ma już duży brzuchol :)))
A nasze szafki nocne wyglądają tak, na mojej Feminatal i Biofer folic, a u
niego magnez i vit.C, mówię wam normalne cyrki z nim są.
Takich przykładów mam całą masę, ale i tak się już za bardzo rozpisałam :)
Naprawdę nieraz jest słodki w tym swoim zachowaniu, ale bywa że jak przesadza
mnie to już denerwuje :)
A jak jest z waszymi Panami :)
    • edzia.79 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 14:37
      moj tylko z kazda moja ciaza tyje i brzuch ma naprawde jak ciezarna :)
      • aurinko Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 14:52
        Mój niemąż narazie spędza z nami tylko weekendy, ale i tak udało mu się
        przytyć, bo jakoś bardziej polubił słodkości i dogadza swojemu podniebieniu
        zwalając winę na mnie, że to ja go tuczę ;-) Poza tym jakoś coraz mniej
        wychodzi z kolegami na piwo, zrobił się bardziej rodzinny i taki domator, aż
        czasami go nie poznaję. Kiedyś wieczorami jakiś mecz w pubie, albo bez okazji
        spotkanie z kolegami a teraz, mimo, że przecież ja mu czasu w tygodniu nie
        zajmuję, to woli posiedzieć w necie poczytać nowinki ciążowe, pooglądać wózki,
        wisieć ze mną na telefonie godzinami. O moich schorzeniach towarzyszących ciąży
        wie więcej niż ja, tak samo o lekach, nastrojach ciążowych itp. Normalnie facet
        mi "tatusieje" ;-) Ale z drugiej strony - miał dużo czasu, żeby się wyszumieć,
        więc teraz przyda się małe domatorstwo :-)
    • metanira Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 15:04
      Mój mąż tyje sobie wolniutko już od jakiegoś czasu, raczej związku z ciążą to
      jego tycie nie ma. Ale ma więcej zachcianek niż ja, często próbuje mnie na coś
      namówić, bo mu się chce i liczy na to, że jak i mnie się zachce, to skorzystamy
      oboje ;) Poza tym zmieniło się ogólnie jego zachowanie i to zdecydowanie na
      plus. Mianowicie: prawie się ze mną nie kłóci, tzn. sam nie zaczyna, a jak
      zacznę ja, to mnie uspokaja (dotąd tak nie było), przyznał mi prawo do złego
      samopoczucia, bycia śpiącą i zmęczoną (dawniej wściekał się, że nie może ze mną
      obejrzeć filmu o 20.00, bo zasypiam i w ogóle chyba myślał, że symuluję ból i
      zmęczenie z lenistwa). Mam wrażenie, że ogólnie wydoroślał i wiele spraw
      zrozumiał. Myślę, że docenia wysiłek i wyrzeczenia, jakie musi ponosić kobieta w
      ciąży.
      • becik_l79 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 15:26
        miałam nadzieję, że mój męzuś z okazji naszej ciąży przytyje, ale on cały czas
        jest chudy tak jak był. Myślałam też że rzuci palenie, ale niestety tylko nieco
        ograniczył. Oczywiście w domu nie pali, ale na spacerkach idę przed nim 2
        metry, bo smrodzi:(
        Poza tym jest bardzo opiekuńczy i kochany. Lata do sklepu, szuka w internecie
        wszystkich wyprawkowych gadżetów i namiawia mnie do robienia zakupów. Ma
        zachcianki - w marcu zachciało mu się truskawek, a teraz ma czasami akcję na
        lody, których ja niestety jeść nie mogę:)Generalnie codziennie jadłby pizzę,
        ale mu nie pozwalam, aha i ma syndrom wicia gniazda - chce demontować meble do
        wyniesienia i malować ściany:)
    • monika0010 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 15:50
      moj moz robi sie okraglytki ale tylko na twarzy calymi dniami moglby jesc twiksy
      marsy a przed nie ruszyl niczego co slodkie
    • bozena.br.0307 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 16:42
      Hej!Mój mąż jest nadal chudziutki mimo, że to on je jak za dwóch :D No cóż,
      taka przemiana materii. Ciążą cieszy się jak wariat, stale coś mówi do dzidzi,
      głaska i przytula brzuszek. Jest kochany! To on namawia mnie do różnych
      zakupów, nie potrafi obojętnie przejść obok sklepu dziecięcego hahaha Byście go
      widziały jaki był dumny jak się dowiedział, że będziemy mieli dziewczynkę. To
      juz jest córeczka tatusia :D pozdrawiam
      P.S. Do agasar79. O co chodzi z tym nadgarstkiem?Bo ja mam od kilku dni okropny
      ból prawej łopatki i ramienia. Ledwo umię ruszyć ręką ale juz podnieść ją do
      góry to tragedia. Ból łągodnieje w ciągu dnia a wieczorem i noca jest nie do
      zniesienia. Nie wiem czy iść z tym do lekarza...a jak to jest u Ciebie?buziaki
      • agasar79 Do bozena.br.0307 18.05.07, 17:35
        Może ja napiszę jak to jest u mnie, bo być może dolega nam zupełnie coś innego,
        a nie chcę nikogo wprowadzać w błąd (mnie łopatka akurat nie boli).
        Zaczęlo to się ponad 3 tygodnie temu,( od kiedy zaczęłam mieć większe obrzęki
        nóg i rąk) drętwieniem i mrowieniem prawej dłoni, zwłaszcza jak coś kroiłam w
        kuchni, z dnia na dzień to drętwienie się nasilało aż zaczęło się robić
        bolesne. Sama znalazłam w necie że prawdopodobnie mam właśnie zespól cieśni
        nadgarstka, podobno dosyć często się zdaza w czasie ciąży.
        Podaję definicję:
        "Ból i drętwienie palców lub całej dłoni najczęściej są objawami tzw. zespołu
        cieśni nadgarstka, który w czasie ciąży występuje dość często. Zespół ten
        pojawia się u kobiet ciężarnych na skutek zmian hormonalnych powodujących
        zatrzymanie wody w organizmie. Zastój płynów może wywołać obrzęk torebki
        stawowej nadgarstka, w której przebiegają nerwy odpowiadające za unerwienie
        kończyny górnej. Miejscowy wzrost ciśnienia w torebce oraz obrzęk tkanek może
        uciskać nerwy i wywołać mrowienie, drętwienie oraz ból palców i nadgarstka,
        który w sporadycznych przypadkach może również promieniować do ramienia. Objawy
        mogą być znacznie bardziej nasilone w nocy, jak również po dniu, w trakcie
        którego nadgarstek był znacznie obciążony poprzez wykonywanie czynności
        wymagających wielokrotnego powtarzania jak np. pisanie, robótki ręczne,
        krojenie. Objawy najczęściej mijają samoistnie i nie wymagają specjalnego
        leczenia."
        Mój lekarz to potwierdził, ale od tygodnia boli mnie nie tylko nadgarstek i
        dłoń, ale cała ręka do samego ramienia, zwłaszcza w nocy, to jest takie uczucie
        jakby się udezyło w ten bolący nerw w łokciu (myślę że każdemu się to kiedyś
        zdazyło) tylko że ten ból nie przechodzi po kilku sekundach tylko jest cały
        czas. Lekko ustępuję jak stoję i rękę mam wzdłuż ciała, wtedy się szybko kładę
        spać, niestety ból znowu mnie budzi po 20-30 minutach spania i tak przez całą
        noc :(
        A od 2-3 dni zaczyna mnie pomału pobolewać lewa ręka :(
        Trudno będę musiała to jakoś przetrwać, jeszcze tylko dwa miesiące, a jaka już
        będę zahartowana w tych nie przespanych nocach :)))

    • lilianak1 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 17:19
      Mój mąż nie tyje, nawet wręcz przeciwnie schudł, ale jest to efekt pracy a nie
      mojej ciąży :) To nasze drugie dziecko i szczerze mówiąc w pierwszej ciąży
      bardziej uczestniczył. Nie jest tak że zupełnie odsuwa się od ciąży, ale nie
      reaguje na nią tak jak na pierwszą, choć przecież też była zaplanowana.
      Dziś segregowałam ubranka i zagoniłam do pomocy męża. Rozbawił mnie chociaż nie
      wiem czy się śmiać czy płakać, na prośbę o podanie śpioszków zmieszał się i
      podał kaftanik. No cóż 5 lat minęło odkąd prasował pierwsze śpiochy :)
    • aldona784 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 18:05
      Mój mąż, to zupełne przeciwieństwo Waszych. Udaje tylko, że sięe interesuje,
      ale nadal najważniejsza jest jego praca. Mało intresuje się dzieciątkiem. Kilka
      razy zmusiłam go żeby dotknął brzucha, kiedy nasza dziewczynka kopała. Ach
      szkoda gadac.
      • daisy233 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 18.05.07, 19:24
        mój niemąż, też chyba trochę przytył, wydaje mi się, że je więcej ode mnie.
        Najbardziej rozczula mnie gdy codziennie rano i wieczorem całuje mnie w
        brzuszek i wita się lub mówi dobranoc małemu....często też mnie zaskakuje
        pytaniami typu czy nie mam mroczków przed oczami, lub zawrotów głowy. Pytam
        skąd to pytanie, odpowiada, że wyczytał, że może mi się to już przytrafiać.
        Ogólnie bardzo dba o nas, smaruje i masuje mi nogi bo już niestety zaczęły
        puchnąć (29 tydz), dogadadza jak może,zabiera na długie spacery do lasu, co
        chwilę każe odpoczywać i uwielbia dotykać brzucha jak mały kopie.
      • netka6666 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 22.05.07, 12:25
        A ja mam tak samo, z ty że to nie jest mój mąż no i nie o pracę chodzi. O też
        tylko udaje, że go to obchodzi. Po zakupy dla małego jeździłam sama, po łóżeczko
        chyba tez pojadę bo nie mogę go sie doprosić. Dobrze, że wózek i fotelik kupią
        mi rodzice to chociaż to mam z głowy. Wyszukałam mu na allegro fajne aukcje z
        wyprawkami, fotelikami i innymi rzeczami dla malucha i prosiłam, żeby coś wybrał
        i kupił ale pozostało to bez echa. Żeby natomiast wygrać aukcję jakieś ciuls...
        do auta, siedział do nocy, żeby go nikt nie przelicytował.
        Rozmawiałam z nim co do samego porodu i wiem, że jedyne na co mogę liczyć to to,
        że mnie zawiezie do szpitala. W szpitalu przez cały czas też będę sama bo on nie
        jest zainteresowany wspólnym porodem ani tym, żeby tam ze mną zostać chociaż na
        początku gdy mnie przyjmą.
        Ale spox, dam sobie radę sama, nawet jak sie uprę to sie sama tam zawiozę:)
        Trza se radzic w życiu. Ale wam to zazdroszczę........
    • ingapol Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 19.05.07, 10:27
      mój M gdy zaczęłam mówić że chyba jestem w ciąży to twierdził że kolejny raz mam
      urojenia, mówił to z żartem więc się nie przejmowałam. Od dwóch lat nie
      stosowaliśmy żadnej antykoncepcji, a okres miałam bardzo nieregularny więc już
      kilka razy mówiłam, że jestem w ciąży, zawsze się okazywało że jednak nie
      dlatego tak powątpiewał w moje przepuszczenia. Nie robiłam żadnych testów bo już
      kiedyś wsyzło mi że jestem w ciąży i poszłam do gin, ta po przebadaniu
      powiedziała że chyba jestem ale dała skierowanie na USG. Jak już tam posżłam ( a
      posżłam sama bo M w pracy) okazało się że jestem już w 12 tc. Gdy zadzwoniłam i
      powiedziałam że będzie tatusiem to się ucieszył. Od tamtej pory pozwala mi na
      dłuższe spanie, nie wkurza sie jak kładę się w ciągu dnia lub wcześniej niż on.
      Na większe zakupy bez problemu go wyciągam z domu - a wiem że nienawidzi łazić
      po sklepach. Nie przytył, ale je więcej ode mnie i więcej niż wcześniej. Lubi
      dotykać mojego brzucha jak mu mówię że mała sie rusza, a denerwuję się jak
      kładzie rękę i akurat mała nie daje znaku życia :) A jeśli chodzi o wyprawkę to
      był przerażony że tyle rzeczy trzeba kupić, a nie chodziło o ceny tylko o ilość.
      O cenach go powoli informuję :)
      Jedyna rzecz która mnie wkurza to nadal słucha bardzo głośno muzyki choć mówię
      że mała wtedy bardzo się wierci
      • muminki211 Re: MĄŻ A NASZA CIĄŻA - jak to jest u was dziewcz 22.05.07, 15:52
        Mój Mąż bardzo i pomaga. Do ciąży podchodzi że tak powiem po męsku. Praktycznie
        cały remont mieszkania jak ja jestem w ciaży był na jego głowie. To on jeździł
        po sklepach (ja tylko akceptowałam i wybierałam rzeczy), załatwiałi pilnował
        robotników - jeździł do nich rano i wieczorem po pracy. Nosi mi też zakupy i
        wozi po lekarzach. Ma dla mnie bardzo dużo cierpliwości i wyrozumiałości,
        zwłaszcza jak ostatnio mu zaginęlam w Wawie w Jupiterze w Świecie Dziecka,
        zamiast szukać razem z nim szafy ;)Ogólnie bardzo się poczuwa do dbania o nas.
        Wychodząc rano do pracy mówi do mnie, żebym się tylko nie przemęczała i dużo
        leżała. Jak ostanio mi mały przywalił wieczorem, że łza pociekła mi policzku
        przeprowadził z nim poważną rozmowę, "że nie należy mamusi uszkadzać :) bo
        jeszcze się przyda" :). Dlatego też, wybaczam mu przyśnięcie na ostatniej szkole
        rodzenia ;)

        Pozdrawiam
Pełna wersja