A dzieci sie rodzą...

27.05.07, 06:09
W moim otoczeniu ciężarówek mnóstwo, więc powoli zaczynają sie wykluwać
młode:) Na początku maja moja koleżanka urodziła syna który UWAGA ważył 5200 i
mierzył 61 cm! A wczoraj moja jedna kuzynka urodziła córeczkę: 4250 i 58 cm,
też niezły wynik, a druga z terminem na czerwiec i komplikacjami wylądowała w
szpitalu i może już niedługo coś będzie.
Strasznie im zazdroszczę że w te upały nie męczą się już z brzuchem, ale
równocześnie mam nadzieję że moje dziecko będzie reprezentować inną kategorię
wagową:)
    • asia19813 Re: A dzieci sie rodzą... 27.05.07, 07:55
      ja też chciałabym żeby moja córka nie była dużżża,
      • latortura Re: A dzieci sie rodzą... 27.05.07, 11:26
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        4 kg, 5 kg ??? toz to szok, ja sie tego wlasnie strasznie boje ;(
        moj Igor 4 tyg. temu wazyl 2 kg, jutro ide do ginekologa, czuje, ze maly dobil
        juz do 3 kg, a czekaja mnie jeszcze ze 4-5 tygodni ;(
        • agusiajasia Re: A dzieci sie rodzą... 27.05.07, 12:21
          Moja ginekolog mówiła mi, że duży wpływa na wagę dziecka mają witaminki, które
          zażywamy w ciąży typu feminatal i inne tam takie. Moja koleżanka w zeszłym roku
          urodziła synka 5 kg i pierwsze pytanie, jakie usłyszała to, czy pani brała
          jakieś preparaty witaminowe w ciąży. Coś w tym musi być....
          Mój synek jak się urodził miał 3770 i 57 cm. Mam nadzieję, że córcia nie będzie
          dużo większa :)
          • spodnica_w_kratke Re: A dzieci sie rodzą... 27.05.07, 12:29
            tez slyszalam teorie o witaminach i ich wplywie na duza wage dzieci. ALe moja kolezanka nie brala zadnych witamin a dziecko i tak wazylo niemal 4kg, urodzone na jakies 2,5tyg przed wyznaczonym terminem. Mi sie wyadje, ze witaminy witaminami, ale przeciez zywnosc, ktora i tak normalnie jemy,
            jest wystarczajaco naszpikowana konserwantami, krowy dostaja anytbiotyki, ktore potem przedostaja sie do mleka itd., ze juz witaminy co najwyzej dopelniaja tego obrazu. kicha, niestety, takie czasy..
            • agusiajasia Re: A dzieci sie rodzą... 27.05.07, 18:17
              no masz rację, a do tego jeszcze te kury faszerowane hormonami...
              • ridibunda Re: A dzieci sie rodzą... 28.05.07, 07:02
                A wiecie, że ja o tych witaminach tez słyszałam, i to od lekarki, tylko na
                forach internetowych jakieś dziewczyny to wyśmiały. Ja jem witaminy dopiero
                gdzieś od 5 miesiąca na wyraźne polecenie lekarza, wcześniej nie brałam bo nie
                było takiej potrzeby.
    • ridibunda Re: A dzieci sie rodzą... 28.05.07, 07:05
      Najnowsze wieści - moja druga kuzynka wczoraj urodziła, o kilka tygodni za
      wcześnie, ale dziecko było niedożywione i waży tylko 1.25. Z kolei przesada w
      drugą stronę, moja Emilka już teraz jest prawie o połowę większa. Na szczęście
      dziecko ok tylko chudziutkie, a kuzynka miała komplikacje niestety ale juz
      podobno tez wszystko sie normuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja